Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fitomed. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fitomed. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 czerwca 2019

Fitomed, mydlnica lekarska, żel ziołowy do higieny intymnej

Oto jest. Kolejny, obok zawodników Sylveco, Vianek, Naturativ i Organic Life, żel do higieny intymnej, KTÓRY MNIE NIE PODRAŻNIA. Ta da bum tsssss.


Producent zamknął swój bezbarwny, nieperfumowany żel w plastikowej butelce z korkiem na zatrzask. Jej ciemny kolor ogranicza dostęp światła do produktu.

Kosmetyk ma niezwykle delikatną bazę bez silnych detergentów. Co za tym idzie, prawie się nie pieni. Mimo to robi swoją robotę - myje, odświeża, a przy tym po jego użyciu nie występuje u mnie żaden nieprzyjemny świąd czy pieczenie. Uffff. Bardzo polecam osobom z niezwykle kapryśnymi okolicami intymnymi.

wtorek, 29 marca 2016

Fitomed, rumianek i słonecznik, Odżywka ekstraziołowa do włosów koloryzowanych odcienie jasne

Z natury jestem średnią popielatą blondynką. We wrześniu zeszłego roku skusiłam się na rozjaśnienie końców, fundując sobie na głowie ombre, które już odrasta, a ja na razie nie planuję go odświeżać. 

Kupując odżywkę Fitomedu miałam nadzieję, że we włosach pojawią mi się złotawe refleksy, jakie zwykle widzę na swojej głowie po ekspozycji na słońce, a także oczywiście liczyłam na nawilżanie i dyscyplinowanie włosów oraz ułatwianie rozczesywania.

Jak lubię Fitomed, odżywka rumianek i słonecznik nie sprawdziła się u mnie.


Dość lejącą emulsję o słomkowym kolorze i ziołowo-rumiankowym zapachu producent zapakował w plastikową butelkę z klapką o charakterystycznej dla marki szacie graficznej.

Napisałam, że odżywka się u mnie nie sprawdziła, bo przy aplikacji włosy wchłaniały każdą jej ilość i miało się wrażenie, że nic się na kosmyki nie nakładało. A po spłukaniu żadne cuda się nie działy; było przeciętnie. W kwestii nadawania włosom poślizgu i ułatwiania rozczesywania odżywka nie zdała egzaminu; nie było po jej zastosowaniu takiego efektu. Owszem, włosy wyglądały zdrowo, ale nie narzekam na ich kondycję, więc żadne to spektakulatne osiągnięcie. Poza tym kosmetyk był wyjątkowo niewydajny (właśnie dlatego, że tak wsiąkał we włosy i czułam potrzebę użycia dużo większej niż zwykle ilości) - skończył mi się po miesiącu stosowania dwa razy w tygodniu, gdzie 200 mililitrowe odżywki zwykle starczają mi na trzy miesiące... No i wspomniane refkleksy pozostały w strefie planów.

Lubię Fitomed, ale tym razem jestem na nie.

niedziela, 22 listopada 2015

Fitomed, lukrecja gładka, balsam do ciała ziołowy

Balsam podarowała mi Hexxana, dzięki której poznaję naprawdę wiele świetnych kosmetyków. Propozycja naszej polskiej firmy, co cieszy, również nie zawiodła.


Produkt ma biały kolor i dość lekką konsystencję. Czując jego zapach przenosiłam się w myślach na łąkę usłaną kwiatami i ziołami. Dla mnie aromat ten był bardzo przyjemny i relaksujący. 

Balsam zakmnięto w butelkę ze sztywnego plastiku, którego to sztywność sprawiła, że pod koniec trudno było wydobyć mazidło z  opakowania. Plus za to, że możemy dokładnie śledzić stopień zużycia kosmetyku.

Mazidło dobrze się rozprowadza (nie smuży) i bardzo szybko wchłania. Nawilżaczem kosmetyk jest wyśmienitym. Od razu przynosił ulgę wysuszonej po kąpieli skórze, a poczucie nawilżenia utrzymywało się do kolejnego prysznica. Podczas stosowania propozycji Fitomedu skóra była nie tylko dobrze nawilżona, ale też jędrna i elastyczna.

Ja nie znajduję tu żadnych wad. Świetny polski produkt, który gorąco wszystkim rekomenduję.

wtorek, 19 maja 2015

Fitomed, Lukrecja Gładka, tonik nawilżający do cery suchej i wrażliwej

Tonik naszej świetnej polskiej marki kupiłam w aptece Dbam O Zdrowie za 9,66 zł. Dla wygody stosowania i zwiększenia wydajności produktu przelałam go sobie do butelki z atomizerem i od pół roku psikam sobie nim twarz każdego ranka po umyciu skóry wodą i kosmetykiem myjącym. Nie żeby było coś nie tak z plastikową butelką z korkiem na zatrzask. Absolutnie. Szacie graficznej całości też nie mam nic do zarzucenia.


Tonik ma słomkowy kolor i pachnie ziołami podszytymi kwieciem. Ładnie odświeża twarz i rzeczywiście ma odczuwalne działanie nawilżające, choć kremu moim zdaniem nie zastąpi. Z jakiegoś powodu jednak nie mogę go stosować więcej niż raz dziennie. Wysypywało mnie, kiedy sięgałam po niego rano i wieczorem. Kiedy ograniczyłam stosowanie produktu do raz dziennie, problem zniknął. I to na pewno tonik był winowajcą, bo sprawdziłam to w czasie, kiedy produkt był jedyną nowością w mojej pielęgnacji. Nie wiem, może skład jest w jakiś sposób za bogaty dla mojej tłustej cery? Trudno mi wyrokować.



Przy codziennym porannym stosowaniu tonik okazał się przyzwoitym przedstawicielem swojej kategorii. Niemniej osobiście zdecydowanie wolę jego oczyszczającego brata (klik), który zresztą jest przeznaczony do mojego typu cery. Myślę, że tonik nawilżający najlepiej spisze się u posiadaczy typu skóry, dla którego został stworzony - suchej i wrażliwej.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Fitomed, Mydlnica Lekarska, żel do mycia twarzy do cery tłustej i trądzikowej

Bohatera dzisiejszej notki używam co wieczór od ponad czterech miesięcy. Powoli mi się kończy - wydajność okazała się bardzo dobra, zwłaszcza, że zapłaciłam za niego jedyne 8,18 zł w aptece Dbam o Zdrowie. Tani polski kosmetyk, ale czy godny polecenia? Tak!


Dość lejący w konsystencji żel zamknięto w przezroczystej, estetycznej wizualnie, plastikowej butelce z klapką. Etykieta nie odkleja się pod wpływem wody (trzymam żel pod prysznicem), co jest dla mnie ogromnym plusem. Ze względu na dużą zawartość ziół (skład poniżej), kosmetyk posiada ciemnobrązowy kolor. Ma przyjemny, ziołowy zapach. Dobrze się pieni.


Jeśli chodzi  o tego typu kosmetyki myjące, zależy mi na tym, aby były delikatne a przy tym skuteczne i nie przesuszały skóry. Żel Fitomed dokładnie taki jest. Stanowi doskonałe uzupełnienie wieloetapowego oczyszczania twarzy, którego jestem gorącą zwolenniczką. Osobiście rozpuszczam wstępnie makijaż olejkiem hydrofilowym, poprawiam micelem, a dopiero potem myję twarz wodą i żelem (kończąc etap oczyszczania tonikiem). Używany w ten sposób produkt spisuje się u mnie doskonale, skutecznie usuwając resztki makijażu i inne zanieczyszczenia. Skóra jest czysta a pory lekko ściągnięte, przy czym nie ma poczucia odarcia z bariery hydro-lipidowej. Co za tym idzie, żel nie wysusza i nie przyczynia się do wzmożonej produkcji sebum, co jest dla mnie o tyle istotne, iż mam tłustą cerę. Nie podrażnia również moich naczynek i nie wywołuje rumienia. Jest też łagodny dla oczu - kilka razy umyłam powieki tym żelem i obyło się bez podrażnień czy szczypania.

Ze względu na swoją delikatność wątpię jednak, że sprawdziłby się u tych z Was, które jednym produktem - żelem do mycia twarzy - załatwiają za jednym zamachem sprawę demakijażu i mycia twarzy. Nie sądzę, aby sam jeden potrafił wszystko usunąć. Dla mnie to nie jest wada, bo u mnie kosmetyk spełnia trochę inną, węższą rolę, i moje oczekiwania spełnia w 100%. Polecam.

czwartek, 18 września 2014

Fitomed, Szampon do włosów koloryzowanych odcienie jasne

Z powodu ograniczonego miejsca u mnie pod prysznicem stoi jeden szampon. Nie otwieram kilku sztuk na raz; nie dzielę szamponów na te delikatniejsze, i te głęboko oczyszczające do rzadszego stosowania. Po otwarciu "męczę" jeden produkt myjący do włosów aż do wykończenia opakowania. Zależy mi na skutecznym myciu czupryny bez wysuszania skalpu i obciążania włosów. Szampon Fitomed niestety z tymi niewygórowanymi oczekiwaniami nie do końca sobie poradził...

Myję włosy co drugi dzień. Szampon Fitomed towarzyszy mi przy tej czynności od prawie trzech miesięcy, więc wydajność ma naprawdę niezłą. Kolejnym dużym plusem kosmetyku jest cena - w aptece DOZ zapłaciłam za niego poniżej 10 zł.


Jak widać, produkt jest koloru bursztynowego. Ma rzadką, lejącą się konsystencję i średnio się pieni (czyli ani obficie, ani zbyt mało).

Co mi nie do końca przypasowało? Wbrew obietnicom producenta szampon delikatny nie jest. Po myciu włosy są tępe i skrzypiące w dotyku, a do tego splątane. Nie ma opcji, żeby po umyciu czupryny nie nałożyć odżywki. Poza tym, że produkt oczyszcza włosy aż za dobrze, musi mi chyba trochę podsuszać skalp, gdyż skóra głowy produkuje więcej łoju i w rezultacie już na drugi dzień z rana włosy są oklapnięte, obciążone i bez życia. Niestety nie tego szukam.

Aha. Kłaków nie farbuję; mój naturalny kolor to średni popielaty blond. Nie zauważyłam u siebie rozjaśnienia włosów, ale dla mnie to nie jest problem; nie miałam takich oczekiwań, nie wspominając, że lubię i akceptuję swój "mysi" kolor. A co!


środa, 10 września 2014

Fitomed, tonik oczyszczający ziołowy do cery tłustej

Tonik marki Fitomed kupiłam w aptece DOZ za mniej niż 10 zł/200 ml. Używam go od dobrych dwóch miesięcy, codziennie rano i wieczorem; dodatkowo zrobiłam odlewkę dla koleżanki. Od razu powiem, że przelałam sobie produkt do butelki z atomizerem, bo taki sposób dozowania wydaje mi się dużo przyjemniejszy i ekonomiczniejszy.

Płyn ma brązowy kolor i gorzkawy, ziołowy ale przyjemny zapach. Skład produktu jest krótki i wygląda przyjaźnie.


Tonik nie podrażnia i nie wysusza skóry; wręcz przeciwnie, koi ją. Ładnie też odświeża i wyrównuje pH. Wpływu na produkcję sebum u siebie niestety nie zauważyłam, ale nie oszukujmy się, ciężko o to latem w przypadku tak tłustej cery, jak moja. W zamykaniu porów, wbrew obietnicom producenta, kosmetyk też nie jest mistrzem. Wierzę jednak, że może pomagać w kwestii trądziku, bo podczas stosowania produktu w zasadzie nie miałam problemów z niechcianymi gośćmi. Choć przyznam, że nie zaniedbuję regularnego oczyszczania i złuszczania skóry twarzy - zwłaszcza latem.

Byłam z produktu bardzo zadowolona. Polubiliśmy się. Będzie powrót.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...