Korektor podesłała mi jakiś czas temu Hexxana :* Od razu powiem, że jestem z niego ogromnie zadowolona. Odpowiada mi pod każdym względem.
Korektor zamknięto w plastikowej tubce. Design nie uwzględnia jednak konieczności wyciskania produktu z tubki - w nakrętce kryje się typowy dla korektorów gąbkowy aplikator. Ilość korektora na gąbeczce wystarcza mi na pokrycie obu obszarów podocznych. Oczywiście aplikatorem nie stopimy korektora ze skórą: robię to za pomocą palców lub gąbeczki.
Jedynym minusem tej tubki jest fakt, że nie jestem w stanie stwierdzić, ile produktu zostało jeszcze w środku.
Korektor ma leciutką, nieobciążającą konsystencję. Nie zbiera się w drobnych zmarszczkach, a tych już troszkę mam... Jest przy tym dość trwały - w zasadzie siedzi na miejscu od aplikacji aż do demakijażu. Mój odcień to 020 - beż z kapką łososia. Idealny kolor pod oczy!
przed / po
Jak widać, matka natura była w moim przypadku łaskawa i oszczędziła mi cieni pod oczami... Korektor P2 daje niewielkie krycie, dlatego jest idealny dla osób, które, jak ja, chcą tylko wyrównać koloryt skóry pod oczami oraz pragną odświeżenia i rozjaśnienia tych rejonów. To wszystko korektor ten daje. Próbowałam go też stosować na wypryski, ale w tej roli się nie sprawdza - za słabo kryje...
Podsumowując, jest to świetny korektor dla osób, które nie walczą z cieniami pod oczami, ponieważ produkt ma niskie krycie. Kosmetyk jest trwały, nie zbiera się w zmarszczkach, ładnie odświeża i rozświetla spojrzenie. Dla mnie bomba!





