Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja skórek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja skórek. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 czerwca 2013

Lawendowa Farma, balsam do skórek Cytrynowa Skórka 15 ml

Skórki, podobnie jak skórę dłoni, mam ogromnie problematyczne. Wiecznie suche, wiecznie twarde, mimo że staram się o nie regularnie dbać... Czy masło z Lawendowej Farmy mi pomogło?

Obietnice producentki brzmią zachęcająco:

"Robią ci się zadziorki, które są prawdziwym utrapieniem? Czeka cię wycinanie skórek? Musisz mieć Cytrynową Skórkę! Masło shea i olej rycynowy to połączenie nie do pobicia! Zmiękcza, nawilża, goi i koi, po prostu spróbuj!Balsam jest bardzo wydajny, wystarczy odrobina na jedno smarowanie, pamiętaj, aby nakładać go systematycznie. Balsam wcierany w paznokcie zapobiega ich łamliwości.

Skład:
masło shea, olej rycynowy, wosk pszczeli, olejek eteryczny cytrynowy, wit.E" (klik)


Balsam przychodzi do nas w białym, plastikowym słoiczku, który łatwo się otwiera. Produkt ma żółtawy kolor i pięknie pachnie naturalną cytryną. W konsystencji mazidło jest zbite i twarde, ale łatwo topi się pod wpływem ciepła naszej skóry, więc nie ma problemu z aplikacją. Wchłania się dość długo, co jest raczej w przypadku tego typu kosmetyku pożądane. Z drugiej strony długie wchłanianie uniemożliwiało mi sięganie po masełko w pracy, więc stosowałam je regularnie grubą warstwą raz dziennie - na noc. Wystarczyło mi na kilka miesięcy.


Jeśli chodzi o działanie, rano skórki były nawilżone, ale efekt ten utrzymywał się jedynie do pierwszego kontaktu z wodą. Stosowałam masełko regularnie, codziennie, przez kilka miesięcy i efektów długofalowych w postaci dłużej nawilżonych skórek i mniejszej podatności na zadzieranie nie było. Być może powinnam była sięgać po nie kilka razy dziennie, ale nie mogę w pracy serwować klientom szklanek obtłuszczonymi palcami. Poza tym masło do rąk i paznokci Inglota (klik) również używałam raz dziennie, a efekty były.

Nie chcę Was jednak zniechęcać do tego produktu. Pamiętajcie, że naprawdę mam ogromnie wymagającą skórę dłoni i skórki. Wydaje mi się, że osoby z normalną skórą mogą być z tego produktu zadowolone, o czym świadczą chociażby pozytywne recenzje umieszczone na stronie Lawendowej Farmy. Poza tym balsamik ma świetny skład.

Produkt kosztuje 9 zł.

czwartek, 18 października 2012

Inglot, masło do rąk i paznokci

O ile dobrze pamiętam, masełko było w promocji za 2 albo 3 zł przy dokonaniu zakupów za minimum 30 zł. Kupiłam je dość dawno temu, więc mam małą dziurę w pamięci ;)


Masła używałam tylko do skórek. Dłoni nim nie smarowałam, bo nie chciałam zużyć tych 3,5 g w kilka dni ;)

Jak widać na zdjęciu, produkt jest żółtawy i ma dziwny, niespecjalnie przyjemny zapach, co mi zupełnie nie przeszkadzało. Mazidło jest dość miękkie; łatwo aplikuje się je na skórki.


Skład wygląda bardzo przyzwoicie. Mamy tu m.in. oliwę z oliwek, olej warzywny, masło cupuacu, olej palmowy, witaminę E oraz olej z gąbki egipskiej. Nie dziwota zatem, że masło jest tłuste i wchłania się przez dobre kilkadziesiąt minut. Najważniejsze, że do produktu nie wepchnięto oleju mineralnego czy wazeliny, a użyto składników, które mają szansę zadziałać.


I działają! Masło rzeczywiście nawilża i natłuszcza skórki; sprawia, że są miękkie i elastyczne. Zauważyłam też, że w czasie stosowania masła zadziory szybciej się goiły - zatem produkt ma również działanie regenerujące. 

Bardzo przyjemne mazidło. Byłam z niego niezwykle zadowolona i żałuję, że już wykończyłam ten malutki słoiczek...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...