Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arkana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arkana. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 stycznia 2017

Arkana, Lactobionic 4% Eye Cream

Krem podrzuciła mi Hexxana po tym, jak kompletnie się u niej nie sprawdził (dlaczego - tutaj). Używam go od prawie czterech miesięcy raz dziennie (bardzo dobra wydajność), na dzień, więc najwyższy czas wystawić mu jakąś opinię. 

Od producenta:

Nawilżająco-łagodzący, lekki krem na okolice oczu. Zawiera 4% kwasu laktobionowego, który zmniejsza podrażnienia, regeneruje, nawilża oraz zapobiega powstawaniu zmarszczek. Zawarty w kosmetyku galaktoarabinian wzmacnia działanie kwasu laktobionowego oraz hamuje utratę wody. Olej z awokado odżywia, a dodatek bisabololu działa kojąco i łagodząco. Szczególnie polecany dla skóry wrażliwej, płytko unaczynionej i odwodnionej.
Sposób użycia: aplikować rano i wieczorem na oczyszczoną skórę okolicy oczu.
Pojemność: 15 ml
INCI: Aqua, Decyl Cocoate, Cetearyl Alcohol, Lactobionic Acid, Methyl Glucose Sesquistearate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glycerin, Galactoarabinan, Triisostearin, Cetyl Ricinoleate, Tocopheryl Acetate,   Benzyl Alcohol, Bisabolol, Dehydroacetic Acid, Xanthan Gum, Sodium Hydroxide, Parfum, Alpha –Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Limonene, Coumarin, Citronellol (klik).


Krem ma postać dość lekkiej, białej emulsji. Zamknięto go w butelce ze sprawnie działającą, póki co, pompką. Opakowanie nie daje możliwości kontroli stopnia zużycia kosmetyku. Kończy się zupełnie niespodziewanie.

Największą wadą tego produktu jest to, że niezależnie od sposobu aplikacji (wmasowywanie, wklepywanie) maże się on na skórze. Najlepiej po prostu zostawić go samemu sobie na kilkanaście minut, żeby sam się wchłonął; przynajmniej u mnie taki sposób sprawdza się najlepiej. Kiedy widzę, że porcja już się wchłonęła, przystępuję do nakładania korektora i u mnie krem z korektorem ze sobą współgrają - w przeciwieństwie do tego, co działo się u Asi, u siebie rolowania czy warzenia się kolorówki nie zauważyłam.
Tak, jak pisze producent, jest to lekki krem. Moim zdaniem do pielęgnacji nocnej zdecydowanie zbyt lekki. Wykazuje jednak u mnie delikatne działanie nawilżające, bo nie zauważyłam utraty nawilżenia naskórka pod korektorem w ciągu dnia (Asia u siebie widziała wręcz wysuszenie). Po aplikacji odczuwam napięcie skóry, ale nie takie jak przy wysuszeniu. Odbieram to trochę jako lifting. Moje rejony podoczne są obecnie w dość dobrej kondycji. Wiadomo, mam już pierwsze zmarszczki, ale sam naskórek jest nawilżony. Czy krem działa łagodząco i kojąco nie było mi dane sprawdzić.

Czy polecam? Trudno powiedzieć. Sama, ze względu na jego niewchłaniającą się podczas aplikacji formułę, raczej bym tych 97 zł nie zapłaciła. Nie wiem też, na ile tak naprawdę krem przyczynia się do dobrego stanu skóry pod oczami, bo zaczęłam go używać dobre 3 miesiące po wprowadzeniu do mojej pielęgnacji nocnej fantastycznego przeciwzmarszczkowego serum Avy (klik), które doprowadziło moją skórę do dobrej kondycji. Szczerze mówiąc ja tego produktu Arkany jakoś specjalnie nie polubiłam, choć mnie, w przeciwieństwie do Asi, niczego złego nie zrobił.

Może ktoś z Was miał, zna?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...