Pokazywanie postów oznaczonych etykietą planowane zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą planowane zakupy. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 marca 2016

Podsumowanie zużyć lutego oraz planowane zakupy w marcu.

Najkrótszy miesiąc w roku nie zaobfitował u mnie w mnogość zużyć. Nie o ilość jednak tu chodzi, a o swojego rodzaju przegląd stosowanej przeze mnie pielęgnacji (tym razem kolorówki nie ma). Zobaczmy zatem, co znalazło się w denkowej torbie.

Pielęgnacja:


Żel pod prysznic marki Soap & Glory w wersji Clean On Me świetnym żelem jest. Pięknie pachnie, ładnie się pieni, nie wysusza skóry, a do tego jest bardzo wydajny, gdyż mamy tu 500 ml tego dobra. Wisienką na torcie jest opakowanie z pompką o przyjemnej dla oka szacie graficznej. Będę wracać. Nie wrócę natomiast do peelingu kokosowego marki Lirene. Powody wyłuszczę wkrótce w osobnym poście. Kula do kąpieli Nacomi, prezent od Magdaleny, pięknie pachniała wanilią z pomarańczą i ładnie natłuściła skórę, której nie musiałam po kąpieli dodatkowo smarować. To się chwali. Odtłuszczacz do paznokci Sensique bardzo lubię, gdyż dobrze wywiązuje się ze swojej roli. Szukałam go podczas dwóch ostatnich pobytów w Polsce w Naturze i niestety nie znalazłam, a personel drogerii nie był w stanie mi powiedzieć, czy produkt został wycofany. Po 10 miesiącach mycia twarzy mydłem Moroccan Natural (klik) zaczęłam myć nim również ciało. Choć sprawowało się bez zarzutu, najzwyczajniej w świecie w końcu mi się znudziło. Filtrem Vichy, moim ogromnym ulubieńcem (tubkę ze zdjęcia dotałam od Hexxany) nie znudzę się chyba za to nigdy (klik). Działa, nie jest tłusty, i makijaż się na nim fajnie trzyma. Czegóż chcieć więcej?



Do kremu do rąk kuracja parafinowa Bielendy (klik) wracam od pięciu lat (opinię na jego temat napisałam na blogu w 2011 roku) i moje zdanie odnośnie tego kosmetyku się nie zmieniło. Bardzo pomaga moim wiecznie suchym dłoniom i świetnie je regeneruje. Zadowolona byłam też z masła do ciała Wellness & Beauty z shea i olejem migdałowym (klik). Bardzo przyjemny, dobrze nawilżający produkt. Antycellulitowe mazidło fatgirlslim (klik) było swojego rodzaju ciekawostką. Dostałam je od Hexxany; ujędrniało i uelastyczniało skórę w problematycznych rejonach, ale nie widzę w tym produkcie niczego, co usprawiedliwiałoby jego wygórowaną cenę. Masełko Ted Baker było częścią zestawu miniaturek, który dostałam w prezencie bożonarodzeniowym. Mazidło cudownie pachniało wanilią, różą i cedrem, a jak na kosmetyk, w którym piękny zapach odgrywa kluczową rolę, miało przyjemną musową konsystencję i dobrze nawilżało moją normalną skórę. Chętnie do niego wrócę, kiedy zatęsknię za tą piękną kompozycją zapachową.


Próbki:



Próbki baz pod cienie Urban Decay były dołączone do paletki Naked 3, którą mam od dość dawna. Żadna z czterech wersji specjalnie mnie nie zachwyciła. Żadna nie była skuteczniejsza od lubianych przeze mnie dużo tańszych baz (np. Rival de Loop, Hean). Nie wiem, skąd tyle zachwytów...

Resztą próbek poczęstowała mnie Magdalena. Nie mam na ich temat zbyt wiele do powiedzenia, bo i cóż można powiedzieć po 1-2 użyciach. Mleczko do ciała i masło Ziai wydały mi się ciekawe (fajna konsystencja, ładne zapachy), maska RdL nawilżyła i nieco zmiękczyła mi skórę, co się chwali. Nałożyłam ją też na przesuszone dłonie i zrobiły się miłe w dotyku.


***
Ponieważ wczoraj przyjechałam do Polski i zawsze przy tej okazji składam wizyty w naszych drogeriach, w ramach eksperymentu przemyślałam swoje potrzeby i zrobiłam listę zakupów. Ciekawe, czy uda mi się jej trzymać (znając siebie - raczej nie).

Oto ona.

Akcesoria:
przyrząd do czyszczenia szczotek do włosów
tarka lub pumeks do pięt 

Przejrzeć składy oraz asortyment i coś wybrać:
plasterki do depilacji twarzy
ałun (dezodorant), antyperspirant
kremy do stóp z mocznikiem
złuszczające skarpetki
odżywka do włosów 
pasta do zębów
antybakteryjne mydło do prania pędzli
błoto do twarzy

Bielenda: nawilżający płyn micelarny, maska złuszczająca mezo power 
Biochemia Urody: olej kokosowy, olej moni, olej śliwkowy, olejek hydrofilowy
Evree: serum do paznokci, tonik hamamelisowy, krem różany 30+
Lactacyd: płyn do higieny intymnej
Sally Hanses: Insta-Dri

Zachcianki ze sklepu Mintishop: paletka Naturally Yours Zoevy, pędzel do nakładania cieni na całą powiekę, pędzel do konturowania
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...