sobota, 27 lutego 2016

Wellness & Beauty, masło do ciała z shea i olejem migdałowym

Markę Wellness & Beauty zaczęłam doceniać po dobrych doświadczeniach z olejkiem z pestek mango i ekstraktem z papai (klik). Dlatego podczas któregoś z pobytów w Polsce postanowiłam wypróbować masełko (zapłaciłam około 15 zł/200 ml). Są jeszcze w sprzedaży lotiony spod tego szyldu, ale ja osobiście zimą wolę masełka.


Masło W & B, jak to masła mają w zwyczaju, mieszka sobie w plastikowym słoiczku. Co już tak zwyczajne nie jest, to aluminiowa nakrętka. Tak, wiem, że Organique takie ma, ale w drogerii aluminiowe nakrętki to raczej rzadkość. Szata graficzna kosmetyku jest bardzo przyjemna dla oka, a estetykę może nieco psuje jedynie niespecjalnie urodziwa, ale przecież konieczna nalepka z informacjami w języku polskim.

Mazidło ma łososiowy kolor i przepiękny, otulający zapach. Typowa dla maseł konsystencja nie stawia żadnego oporu podczas smarowania skóry. Kosmetyk względnie szybko się wchłania,  zostawiając na naskórku nietłustą i nielepką nawilżającą kołderkę. Mnie, posiadaczce skóry normalnej, do utrzymania jej optymalnego stanu nawilżenia wystarczała aplikacja raz dziennie.

Nie mam się do czego przyczepić. Produkt jest latwo dostępny, dobrze działa, pięknie pachnie i nie rujnuje portfela. Na składach zupełnie się nie znam, ale ten nie wygląda na moje laickie oko na nieprzyjazny. Wręcz przeciwnie.

Znacie?

24 komentarze:

  1. Bardzo przyjemny produkt, lubię takie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z masłem shea są najlepsze masełka. Też stawiam na nie w okresie zimowym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do smarowania całego ciała używam produktów o raczej lekkiej konsystencji. Nie mogę przekonać się do maseł. Ale gdybym znalazła jakieś, które w miarę szybko się wchłania, to może chętniej sięgałabym po takowe ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. super, że wszystko z tym masełkiem jest ok i pięknie pachnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat produktów z tej firmy jeszcze nie używałam, ale uwielbiam masło z BodyShop o niemal ze identycznym składzie, więc nie wątpię że to też spisuje się całkiem nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, jeśli składy są niemal identyczne to... nie ma co przepłacać w TBS ;)

      Usuń
  6. Maseł nie używałam, za to miałam okazję próbować olejków do ciała i peelingów. W obu przypadkach były to bardzo miłe testy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam i jakoś bez szału ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedys miałam masło kawowe Avon ale nie pachniało kawa w ogóle :( prezentowanego przez Ciebie nigdy nie miałam i nigdy mi się nie rzuciło w oczy w drogerii. Musze się rozejrzeć jak bede w Pl ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam :) olejki też są godne uwagi :)

      Usuń
  9. Wydaje mi się, że ta marka jest trochę niedoceniana, a to naprawdę porządne kosmetyki :). Może szata graficzna jest jakaś mało kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! trochę mało w&b w blogosferze :)

      Usuń
  10. Wellness&Beauty ma coraz lepsze kosmetyki. Kiedyś w ogóle nie zwracałam uwagi na tę markę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Racja, że ciągle mało się pisze o tych kosmetykach w&b:)) Fajnie że się sprawdza, będę o nim pamiętać jak będę na kupnie jakiegoś porządnego masła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  12. Bardzo lubię kosmetyki tej marki :) Masełko również miałam i byłam zadowolona, ale najbardziej lubię wracać do ich peelingów w uroczych słoiczkach i do olejków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peelingu jeszcze nie miałam; za to olejek był super :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...