Pokazywanie postów oznaczonych etykietą queen helene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą queen helene. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 października 2015

Queen Helene, Mint Julep Masque - maseczka miętowa

Jakkolwiek uwielbiam samorobione maski z glinki za moc działania i możliwość dobierania dowolnych dodatków, w okresach wzmożonej pracy liczy się dla mnie szybkość i wygoda, więc sięgam wtedy po "gotowce". Jednym z nich była w ostatnich tygodniach maska Queen Helene.


Kupiłam ją w aptece Dbam O Zdrowie za niecałe 9 zł/56 g. Maskę zapakowano w tubkę z zakrętką. Produkt ma bardzo gęstą i zwartą konsystencje, ale ujście tubki jest na tyle duże, że relatywnie łatwo wycisnąć porcję. Zawartość tubki wystarczyła mi na dziesięć aplikacji na całą twarz.

Maska ma wyraźnie miętowy zapach i chłodzi po nałożeniu. Mnie ten efekt bardzo odpowiada, bo takie chłodzenie uspokaja rumień i naczynka. Po kilku minutach glinka (jak to glinka) zaczyna zasychać i warto ją co jakiś czas zraszać.  Trochę marze się podczas zmywania, dlatego z wygody zawsze wykonuję tę czynność pod prysznicem.

Pod względem działania maska spisuje się poprawnie, choć na kolana mnie nie powaliła. Widać, że nieco oczyszcza skórę, wyrównuje jej koloryt i ściąga pory. Po jej zastosowaniu wszelkie kremy i sera szybciej się wchlaniają. Nie są to jednak efekty długotrwałe.

Ot, przyjemna maska do częstego stosowania.

środa, 16 stycznia 2013

Queen Helene, Oatmeal'n'Honey Natural Facial Scrub

Dziś opowiem Wam o mechanicznym peelingu do twarzy, którego sporą odlewkę dostałam od Hexxany :* Ponieważ moja naczynkowa cera nie przepada za peelingami mechanicznymi (teraz zresztą praktycznie przerzuciłam się na enzymatyczne), stosowałam produkt od dobrych kilku miesięcy tylko raz na dwa tygodnie.


Peeling ma bardzo ciekawą konsystencję. W dotyku jest trochę jak mokry piasek plażowy. Za złuszczanie odpowiadają sproszkowane łupiny orzecha, które są zmielone dosłownie do wielkości piasku. Baza jest kremowa i zapewnia odpowiedni poślizg.

Peeling delikatnie się pieni i jest niezwykle wydajny. Pachnie bardzo słodko, miodowo, dość intensywnie.

Produkt bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek, a przy tym nie wysusza nadmiernie skóry. Poziom "zdzierania" można stopniować w zależności od stosowanej siły nacisku. Coś w tym peelingu jednak sprawiało, że po zabiegu moje naczynka były nieco zaognione, mimo iż newralgiczne miejsca masowałam bardzo delikatnie... Myślę, że to nie łupiny orzecha, a jakiś inny składnik, którego jednak nie potrafię wskazać, bo naczynka były trochę zaognione również w przypadku, kiedy produkt stosowałam jako maseczkę (jako maseczka oczyszczająca sprawuje się poprawnie, na co zapewne ma wpływ glinka w składzie).

Ogólnie myślę, że to dobry drobnoziarnisty peeling, choć sama raczej do niego nie wrócę, ponieważ moje naczynka zdecydowanie wolą peelingi enzymatyczne.

Skład:
Aqua, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder, Sodium Lauryl Sulfate, Stearic Acid, Avena Sativa (Oat) Kernel Meal, Honey, Glyceryl Stearate, Stearyl Alcohol, Glycerin, Kaolin, Cocamidopropyl Betaine, Isopropyl Myristate, Dimethicone, Triethanolamine, Fragrance, Carbomer, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Phenoxyethanol.

środa, 30 maja 2012

Queen Helene, Mud Pack Masque

Moja cera z kiedyś mieszanej zrobiła się kilka miesięcy temu tłusta.  Bardzo tłusta rzekłabym. Dlatego tak służą mi glinki - mają właściwości oczyszczające. Dzięki kochanej Hexxanie miałam okazję zapoznać się z glinkową propozycją Queen Helene. Zawartość dużej odlewki od Hexx wystarczyła mi na trzy miesiące stosowania raz w tygodniu. Recenzję Asi znajdziecie TUTAJ.

Maska jest brązowawa i ma postać gęstej pasty. Pachnie słodko, bardzo intensywnie. Mazidło dobrze się rozprowadza, ale do zmywania polecam gąbkę celulozową (Hexx, cmok!), ponieważ produkt maże się przy usuwaniu samą wodą i dłońmi. Maseczka podsycha na twarzy, więc warto mieć pod ręką wodę termalną/hydrolat. Osobiście mieszałam ją przed nałożeniem na twarz z olejem z kocanki, podkręcając tym samym jej właściwości pielęgnacyjne i zapobiegając wysychaniu.

Maska jest gotowa do użytku od razu, nie trzeba tu bawić się w mieszanie glinki z wodą. Z jednej strony - oszczędność czasu, z drugiej - producent "wzbogacił" skład produktu o glikol propylenowy, substancję zapachową i konserwanty... Coś za coś.

Z działania maseczki byłam bardzo zadowolona. Skóra twarzy po piętnasto- dwudziestominutowej sesji z produktem była zmatowiona, oczyszczona, rozświetlona i bardzo przyjemna w dotyku. Zauważyłam również delikatne ściągnięcie porów, uspokojenie skóry i lekkie podsuszanie wyprysków. Jakichkolwiek skutków ubocznych brak :) Polecam!


As I have oily complexion I really like clay masks because of their cleansing properties. Thanks to my friend Hexxana I had an opportunity to test a clay mask by Queen Helene. I have used the product once a week for three months.

The mask is brownish and has a consistency of a paste. The fragrance is sweet, quite strong. Whereas there are no application problems the mask is difficult to wash off. Once applied to your face the product starts drying so it's advisable to have some face mist handy. You can also mix the mask with a chosen natural oil so that it has more nourishing properties and doesn't dry.

Because it's a ready-made clay, the list of ingredients has been "enriched" (sarcasm alert) with propylene glycol, perfume, and preservatives - you won't find these substances in a clay you have to mix with water yourself.

As for the effects, this is a great product. The mask leaves my face mattified, cleansed, radiant, and extremely nice to touch. It also contracts the pores a little bit and helps dry the pimples. I didn't notice any side effects whatsoever :)




Analiza składu wykonana TYM narzędziem:

Ingredient analysis according to THIS tool:

IngredientFunction Sunscreen ComedogenicIrritationSafety
Aqua Solvent
Kaolin

0 0
Bentonite Astringent
Emulsifier

0 0
Glycerin Solvent
Moisturizer

0 0
Zinc Oxide Astringent
Sunscreen
  1 0
Propylene Glycol Solvent
Moisturizer

0 0
Iron Oxides Pigment
0 0
Parfum Fragrance
Phenoxyethanol Preservative
Methylparaben Preservative

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...