Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żele pod prysznic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żele pod prysznic. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 maja 2016

Madara, vitalising soap wild fruit

Mydło/żel pod prysznic Madary również był częścią prezentu wielkanocnego od Hexxany. Miałam już odświeżające mydło tej marki (klik), które było naprawdę świetne, więc nie spodziewałam się żadnych powodów do kręcenia nosem.  Czy słusznie?

Producent zapakował swój wyrób w nieprzezroczystą, zieloną butelkę z pompką. Pompka działała bez zarzutu i była wygodna w stosowaniu, za co ogromny plus.

200 ml kosmetyku wystarczyło mi na miesiąc cowieczornych kąpieli.

Produkt ma postać białawego żelu i dobrze, jak na kosmetyk organiczny, się pieni. Co do zapachu... cóż, ten jest dość intensywny i charakterystyczny w dziwny sposób; z gatunku takich, które się albo kocha, albo nienawidzi. Jeśli polubisz, zużyjesz żel z przyjemnością; jeśli nie - nie dasz rady. Aromat ten bardzo trudno mi opisać. Mydło pachnie jednocześnie orzeźwiająco i jeszcze-jakoś. Nie wiem, jak pachnie owoc pigwy, ale czuję w produkcie nuty jakiegoś przejrzałego owocu. Jest to naprawdę dziwna mieszanka i przez kilka myć musiałam się do niej przyzwyczajać, by w końcu ją polubić.





Madara słynie z naturalnych i organicznych składów, więc składowi puryści powinni być zadowoleni. Jest krótko i ładnie.







Ze swojego głównego zadania - mycia i odświeżania skóry - mydło wywiązuje się bez zarzutów. Dodatkowo nie wysusza skóry i nie dzieje się nic złego, jeśli pominiemy po kąpieli smarowanko czymś nawilżającym.







Gdybym miała wybierać między mydłem odświeżającym a dziś opisywanym witalizującym, postawiłabym jednak na to pierwsze. Raz, że miało przyjemniejszy dla mojego nosa zapach (ale to, wiadomo, rzecz subiektywna), dwa - dzięki dodatkowi mięty lekko chłodziło, co przy obecnej pogodzie jest pożądanym efektem ;)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Caudalie x 4 - pierwsze wrażenia na podstawie miniaturek

Z miniaturami czterech kosmetyków Caudalie miałam okazję zapoznać się w ramach wypasionego prezentu urodzinowego od Hexxany. Było to naprawdę ciekawe spotkanie, które zachęciło mnie do eksperymentów z marką w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Oczywiście nie wszystkie kosmetyki zrobiły na mnie jednakowo dobre wrażenie. Ułożyłam je według osobistych preferencji od najsłabszego do najlepszego. Oczywiście ten wpis zawiera nie pełne recenzje, a jedynie opis pierwszych wrażeń. No to zaczynamy!


1. FLEUR DE VIGNE, żel pod prysznic


Ma konsystencję galaretki, umiarkowanie się pieni i delikatnie myje skórę bez wysuszania. Niestety charakteryzuje go dziwaczny, w moim odczuciu nieprzyjemny zapach, który nie umilał mi kąpieli. Wręcz przeciwnie... Nie podobał mi się do tego stopnia, że po żel sięgałam raz na kilka dni, bo inaczej się nie dało, i westchnęłam z ulgą, kiedy wycisnęłam z tubki resztki kosmetyku.

2. VINOSOURCE, nawilżający sorbet


Jest to bezzapachowy, bardzo leciutki krem nawilżający na dzień o konsystencji musu. Szybko się wchłania. Ponieważ jednak obecnie stosuję na dzień połączenie serum z witaminą C oraz filtra przeciwsłonecznego, sorbet Caudalie stosowałam na noc. Fundował mi przyzwoity poziom nawilżenia, ale jest lato i o tej porze roku moja tłusta cera się nie odwadnia jakoś szczególnie. Nie wiem, czy ten lekki krem sprawdziłby się zimą. Niemniej jednak jest to ciekawy kosmetyk, jeśli ktoś poszukuje leciuteńkiego nawilżacza bez filtra na dzień.


3. DIVINE OIL, olejek do twarzy, ciała i włosów


Divine Oli to tzw. suchy olejek. Rzeczywiście szybko się wchłania jak na olejek! Bardzo dobry kosmetyk. Ma dość intensywny, ale przyjemny, lekko orientalny zapach. Na ciało go nie stosowałam, bo było mi szkoda. Do olejowania włosów niespecjalnie się u mnie sprawdza - nie widziałam najmniejszej różnicy w ich wyglądzie przed i po użyciu. Jest natomiast świetny do zabezpieczania końcówek i w tym charakterze będę go stosować w sezonie swetrowo-czapkowym. Sprawdza się też jako dodatek do maseczek glinkowych i do olejowania skórek woków paznokcia. Są po nim elastyczniejsze i mniej suche. Naprawdę świetny kosmetyk.


4. MAKE-UP REMOVER CLEANSING WATER, płyn micelarny

W sumie postawiłabym olejek i płyn micelarny marki na tym samym miejscu. Świetny micel, który radzi sobie zarówno z demakijażem makijażu oczu jak i twarzy. Nie podrażnia, nie powoduje mgły. Do tego ślicznie pachnie winogronami. Nie mam żadnych zastrzeżeń.

Spotkanie z marką uznaję za udane, gdyż nie przypadł mi do gustu zaledwie jeden kosmetyk z czterech :)

sobota, 15 września 2012

L'Occitane: mydło savon extra-doux lait, krem pod prysznic oraz balsam do ciała ultra rich

Dziś kilka słów o kosmetykach L'Occitane en Provence, które dostałam od kochanej Hexxany w prezencie urodzinowym. Jeszcze raz dziękuję :*

Bez owijania w bawełnę przyznaję, że mam pozytywne zdanie na temat tych trzech produktów. O ile krem do rąk 20% masła shea niezbyt mi służył, tak mydło, krem pod prysznic i balsam do ciała to już zupełnie inna historia...

Wszystkie trzy kosmetyki, które Wam tu pokazuję, łączy podobny zapach charakterystyczny dla produktów o aromacie mleko-miód. Dla mnie bardzo przyjemny. Zapach nie utrzymuje się długo na skórze, co dla mnie jest plusem, bo wolę pachnieć perfumami ;)


Mydło extra-doux lait:

Używałam go tylko do mycia ciała. Ze swojego podstawowego zadania, czyli mycia i odświeżania, wywiązuje się znakomicie. Mydło nie wysusza skóry, ale też jej nie nawilża. Po kąpieli pozostaje na skórze delikatny, charakterystyczny mydlany osad, więc bez balsamu raczej się nie obędzie. Niesamowicie zaskoczył mnie fakt, że mimo iż mydło bardzo dobrze się pieni, bardzo wolno się zmydla - ta kostka wystarczyła mi na ok. 6 tygodni codziennych kąpieli! Najwydajniejsze mydło z jakim się spotkałam :) Wisienką na torcie jest niezwykle przyjemny skład:

Sodium Palmate**, Water**, Sodium Palm Kernelate**, Sodium Cocoate**, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Extract**, Fragrance, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil**, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil**, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract**, Coriandrum Sativum Seed Oil**, Juniperus Virginiana Oil**, Palm Acid**, Sodium Chloride**, Glycerin**, Citric Acid**, Palm Kernel Acid**, Sodium Hydroxide, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Polyaminopropyl Biguanide, Glyceryl Stearate SE, Phenoxyethanol, Tetrasodium Edta, Tetrasodium Etidronate, Tocopherol**, Cetearyl Glucoside**, Xanthan Gum**, Benzyl Alcohol**, Linalool**, Alpha,Isomethyl Ionone, Citronellol**, Coumarin**, Geraniol**.

**Natural Origin Ingredients


Krem pod prysznic 5% masła shea i balsam do ciała 15% masła shea:


Krem pod prysznic 5% masła shea ma postać rozwodnionego mleczka. Nie pieni się, co u mnie, przyzwyczajonej do piany pod prysznicem, powodowało mały psychiczny dyskomfort. Niemniej właściwościom myjącym i odświeżającym tego produktu nie można wiele zarzucić. Krem jest delikatniejszy dla skóry niż mydło; nie wysusza. Niemniej, gdybym miała wybierać między mydłem a kremem, postawiłabym na mydło - ale to zależy tylko od naszych upodobań ;)

Skład:
Aqua**, Disodium Laureth Sulfosuccinate**, Tea-Lauryl Sulfate, Disodium Lauryl Sulfosuccinate**, Sodium Cocoyl Isethionate**, Zea Mays (Corn) Starch**, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Extract**, Cetearyl Alcohol**, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Cocamidopropyl Betaine**, Acrylates Copolymer, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil**, Juniperus Virginiana Oil**, Coriandrum Sativum Seed Oil**, Parfum, Laureth-2**, Glycerin**, Hydrogenated Castor Oil**, Coco-Glucoside**, Glyceryl Oleate**, PEG/PPG-120/10 Trimethylopropane Trioleate, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Ethylhexylglycerin, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Dehydroacetic Acid, Polyaminopropyl Biguanide, Polyquaternium-10, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Glyceryl Stearate SE, Phenoxyethanol, Cetearyl Glucoside**, Xanthan Gum**, Tocopherol**, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol**, Linalool**, Citronellol**, Coumarin**, CI 77891/Titanium Dioxide

** Natural origin ingredients 


Balsam do ciała 15% masła shea jest kosmetykiem o lekkiej lecz treściwej konsystencji. Łatwo się rozprowadza. Wchłania się dobre kilka minut i pozostawia na skórze nawilżający, ochronny, ale nie lepki film. Skóra jest długo nawilżona - stosując produkty z tej serii w zasadzie wystarczało mi smarowanie się nim raz na dwa dni. Pozostawia skórę miękką i baaardzo przyjemną w dotyku. Jeden z najlepszych balsamów, jakie próbowałam :) Jedyny minusik - trudno go było wydobyć z tego opakowania, rozcięcie butelki było konieczne.

Skład:
Aqua**, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter**, Glycerin**, Caprylic/Capric Triglyceride**, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil**, Dicaprylyl Carbonate, Dimethicone, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil**, Cetearyl Alcohol**, Glyceryl Stearate**, Cocos Nucifera (Coconut) Oil**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Extract**, Mel Extract/Honey Extract**, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Tocopherol**, Ethylhexyl Glycerin, Parfum, Xanthan Gum, Propylene Glycol, Sorbitan Isostearate**, Polysorbate 60**, Chlorphenesin, PEG-100 Stearate, Phenoxyethanol, Ceteareth-33, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool, Citronellol**, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Limonene**, Geraniol

** Natural origin ingredients


Macie jakieś doświadczenia z marką?

środa, 11 lipca 2012

Częste mycie... pomaga przetrwać upały :P

W końcu i mi było dane zaznać upalnego lata. I wiecie co? O wiele bardziej wolę ciepłe, duszne dni od deszczowo-wietrznych wariacji na temat pogody, które funduje nam w tym roku brytyjska aura.

Moim podstawowym sposobem na upały jest szybki prysznic w chłodnej wodzie 2-3 razy dziennie. Ostatnimi czasy czynność tę umilał mi żel pod prysznic, który dostałam w prezencie urodzinowym od Maggie.  Z góry zastrzegam, że nie wiem, gdzie i za ile Magda go kupiła.

Żel jest świetny pod prawie każdym względem. Po pierwsze, ma ciekawe, designerskie, różowe opakowanie. Po drugie, ma konsystencję jakby mleczka do demakijażu (dzięki czemu łatwo go wydobyć z opakowania). Po trzecie, jest wydajny, bo świetnie się pieni (SLES). Po czwarte, ma bardzo przyjemny zapach piwonii, ale przy tym zapach ten NIE JEST zbyt intensywny. Jest wyczuwalny, ale delikatny - idealny na ciepłe dni. Po piąte, żel dobrze myje skórę, a przy tym jej nie wysusza.

Jedyny minus tego kosmetyku to chemiczny skład. Po za tym świetnie wywiązuje się ze swej roli - myje i odświeża, nie wysuszając przy tym skóry, a umilając samą kąpiel przyjemnym zapachem :)


piątek, 2 września 2011

peppermint bark, mint chocolate candy, shampoo, shower gel & bubble bath

Korę mięty pieprzowej dostałam w maju od Urbanka :* Produkt mnie niesamowicie zaskoczył - pozytywnie :)

  • Cena: niestety nie znam
  • Pojemność: ja miałam buteleczkę o pojemności 60 ml
  • Dostępność: nie wiem, gdzie Urbi go kupowała
  • Przeznaczenie: produkt 3 w 1: szampon, żel pod prysznic i płyn do kąpieli
  • Kolor: czerwony
  • Zapach: czekolady z nadzieniem miętowym - boski, orzeźwiający
  • Konsystencja: jak typowego szamponu
  • Opakowanie: plastikowa buteleczka z korkiem na zatrzask.
  • Wydajność: produt dobrze się pieni, w związku z czym jest dość wydajny.
  • Podrażnienia/alergie: nic takiego nie odnotowałam.
  • Działanie: to, co mnie w tym produkcie najbardziej zaskoczyło, to fakt, że świetnie się sprawdza w każdej ze swoich trzech ról. Jako szampon bardzo dobrze oczyszcza i odświeża włosy, choć je plącze. Nie obciąża włosów, wręcz opóźnia ich przetłuszczanie; nie powoduje łupieżu. Poza tym jest bardzo dobrym żelem pod prysznic - obłędnie pachnie i fenomenalnie odświeża dzięki nutce mięty - genialna sprawa latem :) Po prysznicu miałam potrzebę wysmarowania się czymś nawilżjącym. Produkt można również stosować jako płyn do kąpieli. Ja preferuję prysznic, ale raz postanowiłam zrobić bąbelkową kąpiel stopom. Woda miała fajny różowy kolor a piana utrzymała się przez jakieś 15 minut.
Do tej pory myślałam, że "jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego". W przypadku tego produktu byłam w błędzie. Nie dość, że ma niesamowity kolor i obłędny zapach czekolady z miętowym nadzieniem, to może bez problemu być sotosowany zarówno jako szampon, jak i żel pod prysznic czy płyn do kąpieli. Jaka oszczędność miejsca (zwłaszcza jeśli wybieramy się na wakacje)! Szkoda, że w Polsce to cudeńko jest niedostępne...
I got the peppermint bark shampoo, shower gel & bubble bath from Urban :* It was in May. The product really surprised me - in a good way :)
  • Price: sorry, no idea
  • Volume: I had a 60 ml bottle
  • Availability: again, no idea where Urbi bought it
  • What is it:  3 w 1 - shampoo, shower gel & bubble bath
  • Hue: bright red
  • Fragrance: mint chocolate - yummy!
  • Consistency - of a typical shampoo
  • Packaging: plastic bottle
  • The product foams nicely.
  • Irritations/allergies: none in my case.
  • Effects: the product does everything the manufacturer promises it would do. It's an excellent shampoo - it leaves your hair clean and refreshed (although tangled); hair doesn't get greasy too quickly. Additionally, I really liked to use the product as a shower gel. Because of the hint of mint the showers were really refreshing in the summer. However, after the shower I felt the need to moisturise my skin. I also used the peppermint bark as a bubble bath for my feet. The water had a nice, pink shade; the foam didn't disappear for about 15 minutes.
I confess, before trying the peppermint bark I didn't believe in 3 in 1 products. I thought that to be effective a product needs to fulfil one specific role. Well, not in this case. The peppermint bark has an interesting hue and smells deliciously of mint chocolate. It's a great shampoo, shower gel and bubble bath, which might help us save some space in our bathrooms or bags, should we go on a holiday. Such a pity that it is not available in Poland...

wtorek, 19 lipca 2011

The Body Shop, earth lovers, pear & lemongrass 100% biodegradable shower gel

Jak wspominałam przy okazji zakupów w TBS, ten żel był prezentem urodzinowym od marki dla mnie, nowego właściciela karty stałego klienta :)

Jak sugeruje nazwa linii - earth lovers - produkt ma być czymś więcej niż tylko kolejnym żelem pod prysznic. Po pierwsze, według producenta wszystkie sładniki są w 100% biodegradowalne. Na ile jest to prawda niestety nie wiem - nie jestem chemikiem. Ale ponieważ marka ma renomę, wierzę, że nas nie okłamują :) Po drugie, w składzie nie uświadczysz siarczanów, parabenów i sztucznych barwników, czyli zbędnej i, w niektórych przypadkach, nieprzyjaznej skórze chemii. Po trzecie, TBS należy do ruchu Sprawiedliwego Handlu. Wszystko to brzmi bardzo zachęcająco, dlatego bardzo chętnie przystąpiłam do testowania tego żelu pod prysznic...

  • cena: 5 funtów
  • dostępność: sklepy TBS
  • pojemność: 250 ml
  • konsystencja: żelu
  • kolor: produkt bezbarwny
  • zapach: mam wersję pachnącą słodką gruszką i orzeźwiającą trawą cytrynową. I niestety o ile w buteleczce zapach jest przyjemny, to na mojej mokrej skórze drastycznie się zmienia i ledwo go znoszę - nawet nie wiem, do czego ten zapach przyrównać, ale dla mojego nosa jest bardzo nieprzyjemny a sam prysznic nie jest przyjemnością po ciężkim dniu.
  • opakowanie: plastikowa, przezroczysta buteleczka - widać zużycie produktu; buteleczka utrzymana w kolorach zieleni, kojarzących się z naturą, o którą marka stara się dbać :)
  • wydajność: żel dobrze się pieni; nie jest ani mniej ani bardziej wydajny niż inne tego typu produkty
  • podrażnienia/uczulenia: nic takiego u mnie nie nastąpiło; producent zaznacza, że produkt może być używany również przez osoby z wrażliwą skórą
  • skład: świetny jak na żel pod prysznic - w żelu nie ma parabenów, unikanych przez wielu SLS i SLES, barwników; znajdziemy w nim za to sok z liści aloesu, olej z pestek słonecznika, wyciągi z gruszki, melona, trawy cytrynowej i korzenia żeń-szenia.
  • działanie: zgodne z przeznaczeniem, czyli żel myję skórę. Robi to delikatnie, a po kąpieli skóra nie jest przesuszona i ściągnięta, od czasu do czasu można sobie nawet darować aplikację balsamu po kąpieli.
Podsumowując, podoba mi się filozofia marki oraz skład i działanie produktu. Niestety wybrałam nieodpowiednią dla siebie wersję zapachową, co odbiera mi radość z kąpieli, ale to moja wina, trzeba  było wziąć wersję bezzapachową :) Za delikatność i świetny skład żel uwielbiam, więc z czystym sumieniem polecam :)



When I wrote about my TBS haul, I mentioned that this shower gel was my birtday gift from the brand as I am the TBS loyalty card holder :)

As the name of the line - earth lovers - suggests, this product is much more than a mere shower gel. Firstly, according to the manufacturer all ingredients are 100% biodegradable. Is it true? Well, I'm no chemist, so I don't know, but I think that TBS wouldn't lie about such a thing. Secondly, the formula of the product doesn't contain any sulphates, parabens, and colourants, i.e. unnecessary chemicals which may be potentially harmful to our skin. Thirdly, TBS is associated with the Community Fair Trade. You must admit that all this sounds really good...
  • price: £5
  • availability: TBS shops
  • volume: 250 ml
  • consistency:gel
  • hue: no hue
  • fragrance: mine is supposed to smell of sweet pear and invigorating lemongrass. And it does - in the bottle. Unfortunately, the scent changes on my wet skin and it becomes almost unbearable, making having a shower a chore rather than a pleasure.
  • packaging: plastic, see-through bottle; the bottle is green, which invokes associations with nature :)
  • allergies/irritations: I didn't experience any; the manufacturer claims that this shower gel can be used even by people with sensitive skin
  • list of ingredients: very good for a shower gel - no parabens, SLS and SLES, colourants; the formula includes Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sunflower Seed Oil, Pear Fruit Extract, Melon Fruit Extract, Lemongrass Extract, Panax Ginseng Root Extract.
  • effects: the gel does what it's supposed to do - it leaves your skin clean. It's delicate. After the shower your skin isn't dry - from time to time you can even skip your body lotion.
To sum up, I like the TBS philosophy and I think that the product itself is really good. Well, the fragrance may not be nice to my nose but there are other versions available :) Therefore, I believe that the product is definitely worth trying :)

Skład:

Skala: zielony – substancje nieszkodliwe lub o pozytywnym działaniu; pomarańczowy – substancje wzbudzające pewne zastrzeżenia; czerwony – substancje szkodliwe; czarny - nie znalazłam takiej informacji

Aqua (Woda): środek rozpuszczający.
Sodium Lauroyl Methyl Isethionate: łagodna substancja myjąca.
Cocamidopropyl Betane: substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów. Substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych, łagodzi ewentualne działanie drażniące anionowych substancja powierzchniowo czynnych. Substancja pianotwórcza, stabilizująca i poprawiająca jakość piany w mieszaninie z anionowymi substancjami powierzchniowo czynnymi. Pełni rolę modyfikatora reologii (czyli poprawia konsystencję) w preparatach myjących, zawierających anionowe substancje powierzchniowo czynne, dzięki tworzeniu tzw. mieszanych miceli.. Kokamidopropyl betaina jest bezpiecznym składnikiem stosowanym przede wszystkim w produktach spłukiwanych. Ze względu na właściwości myjące nie ma zastosowania w produktach pozostających na skórze.
Sodium Chloride: Modyfikator reologii. Wpływa na konsystencję kosmetyków myjących - powoduje wzrost lepkości w preparatach zawierających anionowe substancje powierzchniowo czynne.
Glycerin (Gliceryna): humektant, środek rozpuszczający, środek skażający. Pochodzenia różnego. Używana w kosmetyce głównie jako środek utrzymujący wilgoć. Jest substancją wchodzącą w skład naturalnego czynnika nawilżającego, sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. W wysokich stężeniach działa antyseptycznie, może jednak przy takiej ilości podrażniać błony śluzowe. Gliceryna jest mocno higroskopijna, w preparatach do pielęgnacji skóry (w zależności od stężenia) może mieć również niekorzystne działanie. Przy niedostatecznej wilgotności powietrza szybko pozbywa/odciąga wodę ze skóry co doprowadza często do wysuszenia naskórka.
Polyglyceryl-4 Caprate: emolient, emulgator.
Parfum: substancja zapachowa.
Sodium Benzoate (Benzoesan sodu): Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych Jego dopuszczalne maksymalne stężenie to 0,5% (w przypadku stosowania soli tego kwasu jest to 0,5% w przeliczeniu na czysty kwas benzoesowy).
Citric Acid (Kwas cytrynowy): zmiękczacz, konserwant, regulator pH, środek wybielający. Pochodzenia roślinnego. Naturalny ekstrakt owoców cytrusowych. Substancja występująca we wszystkich organizmach żywych. Szeroko stosowany w kosmetyce jako środek wspomagający działanie innych składników aktywnych. Składnik pomocniczy w ustawieniu wartości pH. Substancja maskująca (związki organiczne), którą dodaje się do środków kosmetycznych, aby mogła wytworzyć z jonami metali kompleks (całość) przez co może wpłynąć na stabilność i/lub wygląd kosmetyków. Citric Acid należy do kwasów AHA i działa na skórę lekko złuszczająco, dlatego też używany często w peelingach jako jeden ze składników.
Sucrose Laurate: emolient emulgator.
Trisodium Ethylenediamine Disuccinate: substancja chelatująca.
Linalool (Linalol): Nienasycony alkohol alifatyczny z grupy terpenów. Imituje zapach konwalii. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Salicylic Acid (kwas salicylowy): ma działanie mocno złuszczające i oczyszczające. Kwas salicylowy dopuszczony jest jako konserwant w kosmetykach do max. stężenia 0,5%. W czystej postaci wywołuje podrażnienia skóry, jest mutogenny, niebezpieczny dla płodu; wyraźny czynnik alergiczny.
Aloe Barbadensis Leaf Juice: Wśród szerokiego wachlarza działań aloesu podkreślić trzeba działanie: żółciopędne, przeczyszczające, stymulujące, tonizujące, wzmacniające, regulujące, regenerujące, przeciwzapalne, bakteriobójcze, grzybobójcze, przeciwrobacze, przeciwbólowe, immunostymulujące, biostymulujące, antyrakowe, hamujące krwawienia, łagodzące, uspokajające, gojące rany. (http://www.kostkowski.eu/publikacje/98-aloes.html)
Helianthus Annuus Seed Oil: olej z pestek słonecznika. Kosmetyczne zastosowanie oleju z nasion słonecznika obejmuje przede wszystkim odbudowę ochronnej warstwy lipidowej skóry, jej regenerację, wygładzenie i uelastycznienie. Działa również przeciwzapalnie i normalizująco. (http://www.kobieta.info.pl/zioolecznictwo/833-sonecznik-zwyczajny)
Pyrus Communis Fruit Extract: wyciąg z owocu gruszy. Wyciąg (ekstrakt) z owoców gruszy jest cennym składnikiem w recepturze kosmetycznej. Jest bogatym źródłem w cukrów prostych: fruktozy, glukozy i sorbitolu, witamin ( A, C i grupy B), kwasów owocowych (jabłkowy, cytrynowy), polifenoli o działaniu antyutleniającym oraz minerałów. Ekstrakt wykazuje działanie wygładzające - delikatnie usuwa martwe komórki wygładzając wszelkie niedoskonałości skóry, kojące, nawilżające i rewitalizujące dzięki zawartej fruktozie, jej estrom, kwasom i witaminom, dzięki czemu zmęczona i poszarzała skóra odzyskuje miękkość i zdrowy koloryt. Polifenole oraz kompleks witamin A, E, C ujędrniają, spowalniają proces starzenia się skóry, a także chronią ją przed szkodliwym działaniem promieni UV. Ekstrakt z gruszek wykorzystywany jest do produkcji szamponów do włosów. Glukoza zawarta w wyciągu wiąże się z keratyną włosa, uelastycznia ją, zapobiegając rozdwajaniu włosów. Dzięki pektynom ekstrakty z gruszek wykorzystywane są w leczeniu dermatoz, egzem i trądziku. (http://www.doz.pl/czytelnia/a1425-Gruszki_8211_wlasciwosci_lecznicze_i_kosmetyczne)
Sodium Hydroxide: regulator pH. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu.
Carica Papaya Fruit Extract: ekstrakt z melona. Źródło witamin oraz składników mineralnych, zwłaszcza potasu. Idealnie tonizuje i uspokaja skórę. (http://4girls.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1859)
Cymbopogon Schoenanthus Extract: wyciąg z trawy cytrynowej. Trawa cytrynowa znana jest ze swoich właściwości odświeżających, zmniejszających wydzielanie łoju i neutralizujących zapach potu. A dzięki działaniu fungistatycznemu (hamuje rozwój grzybów), pierwotniakobójczemu i bakteriostatycznemu pomaga także leczyć opryszczki, stany zapalne (zwłaszcza gardła, jamy ustnej i zatok) i hamuje rozwój drożdżaków. (http://www.snobka.pl/artykul/8866/tajemnice_kosmetykow_trawa_cytrynowa)
Panax Ginseng Root Extract: wyciąg z korzenia żeń-szenia. Używa się go do produkcji preparatów „odmładzających” skórę, stymuluje on bowiem odnowę naskórka, reguluje też gospodarkę wodno-tłuszczową. Przywraca w ten sposób skórze równowagę fizjologiczną.Właściwości żeń-szenia wykorzystuje się także w środkach zapobiegających łysieniu i wypadaniu włosów, gdyż pobudza on macierz włosa i poprawia ukrwienie skóry. (http://www.eioba.pl/a/1oye/zen-szen-legenda-dalekiego-wschodu) 

Źródła: wizaz.pl, kosmopedia.org, cosmeticsdatabase.com

**************************************************************************************
A jak już jesteśmy przy TBS, niedawno wybrałam się na malutkie zakupy. Pod wpływem Waszych recenzji kupiłam bronzer z miodem z ich nowej LE :) W łapki wpadł mi również szampon zwiększający objętość włosów. Niestety recenzji w najbliższym czasie NIE BĘDZIE - produkty to zapasy, nie tknę ich póki nie wyzeruję obecnie używanego bronzera i jednego szamponu :)

Couple of days ago I visited TBS again. Influenced by your reviews I bought the new bronzing powder (summer LE) and a volumising shampoo. However, DON'T expect the reviews any time soon - first I have to finish my current Rimmel bronzing powder and at least two other shampoos :)

 

środa, 23 lutego 2011

Chwyt marketingowy drogerii Superdrug / Superdrug advertising gimmick

Tak jak Rossman, Superdrug sprzedaje również własne kosmetyki. Są one oznaczone gwiazdką o pustym środku. Superdrug ma m.in. linię kosmetyków zwaną "Naturals". Chciałam wypróbować coś z tej linii, więc wybrałam żel pod prysznic z kokosem i masłem Shea. 

Superdrug offers, among others, its own range of cosmetics. One of their lines of cosmetics is called "Naturals". I wanted to try something "natural" so I bought the coconut and shea butter shower creme.


Nie ukrywam, że przyciągnęła mnie również szata graficzna tego kosmetyku;)  Produkt dobrze się pieni (SLES) i obłędnie pachnie kokosem. Zapach niestety nie utrzymuje się długo na skórze, ale może dlatego, że nie mam balsamu z tej linii. Po kąpieli musimy koniecznie użyć czegoś nawilżającego, bo skóra jest wysuszona, a nie, jak obiecuje producent, luksusowo miękka. Mimo masła shea kosmetyk nie działa nawilżająco, a producent mądrze nawilżenia nie obiecuje.

I confess, I liked the packaging immediately. I think it's eye-catching. The creme foams well (SLES) and smells of coconut. I love the fragrance. Unfortunately, it doesn't stay on my skin but maybe it's my fault as I don't have the coconut and shea butter body moisturiser. Having showered, you need to apply a moisturiser because your skin feels dry and not at all luxuriously soft. Despite having shea butter in it, the product doesn't have any moisturising properties. However, the manufacturer doesn't promise that so, well, yeah. No complaints.


A teraz o tytułowym chwycie marketingowym. Ile naturalnych składników znajduje się w żelu pod prysznic z serii Naturals? Odpowiedź: trzy naturalne i jeden pół-naturalny na 23 składniki! Niezły wynik;)

What did I mean by the "advertising gimmick" in the title? Well, take a look at the list of ingredients. How many natural ingredients can you find? I'll tell ya - 2 natural and 1 half-natural out of 23 ingredients! What a result...


Ingredients: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Glycerin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Cocamide DEA, Styrene/Acrylates Copolymer, Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Parfum, Xanthan Gum, Propylene Glycol, Triethylene Glycol, Benzyl Alcohol, Sodium Lauryl Sulfate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Disodium EDTA.

Sodium Laureth Sulfate: Anionowa substancja powierzchniowo czynna. Jedna z najpopularniejszych substancji myjących - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów. Substancja o dobrych właściwościach pianotwórczych. Może podrażniać.
Sodium Chloride: Substancja stosowana w preparatach do higieny jamy ustnej jako substancja polerująca oraz redukująca nieprzyjemny zapach. Modyfikator reologii. Wpływa na konsystencję kosmetyków myjących - powoduje wzrost lepkości w preparatach zawierających anionowe substancje powierzchniowo czynne.
Cocamidopropyl Betaine: Amfoteryczna substancja powierzchniowo czynna. Substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów. Substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych, łagodzi ewentualne działanie drażniące anionowych substancja powierzchniowo czynnych. Substancja pianotwórcza, stabilizująca i poprawiająca jakość piany w mieszaninie z anionowymi substancjami powierzchniowo czynnymi. Pełni rolę modyfikatora reologii (czyli poprawia konsystencję) w preparatach myjących, zawierających anionowe substancje powierzchniowo czynne, dzięki tworzeniu tzw. mieszanych miceli.
Ammonium Lauryl Sulfate: tensydy. Pochodzenia różnego. Składnik, który zawiera siarczan laurylowy i sól amonową. Składnik, który jest tanią, dobrą, pieniącą substancją dla szamponów i płynów do kąpieli, jest środkiem aktywnie myjącym, odpowiedzialnym za gruntowne oczyszczanie skóry i włosów. Bazuje na PEG (glikol polietylenowy). Substancja drażniąca skórę.
Glycerin: Hydrofilowa substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotor przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry. Humektant. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywnośći wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Pochodzenia różnego. Używana w kosmetyce głównie jako środek utrzymujący wilgoć. Jest substancją wchodzącą w skład naturalnego czynnika nawilżającego, sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. W wysokich stężeniach działa antyseptycznie, może jednak przy takiej ilości podrażniać błony śluzowe. Gliceryna jest mocno higroskopijna, w preparatach do pielęgnacji skóry (w zależności od stężenia) może mieć również niekorzystne działanie. Przy niedostatecznej wilgotności powietrza szybko pozbywa/odciąga wodę ze skóry co doprowadza często do wysuszenia naskórka.
PEG-7 Glyceryl Cocoate: Niejonowa substancja powierzchniowo czynna. Substancja stosowana jako renatłuszczająca. Proces mycia powoduje usunięcie m.in. substancji tłuszczowych, dlatego stosuje się substancje renatłuszczające, które odbudowują barierę lipidową. Stabilizacja i poprawa wyglądu piany. Jako koemulgator wspomaga również działanie głównego emulgatora, który warunkuje powstawanie emulsji, poprzez połączenie fazy wodnej i olejowej. PEG-7 Glyceryl Cocoate jest substancją używaną przede wszystkim w kosmetykach myjących, które nie pozostają na skórze, ale są spłukiwane. W produktach spłukiwanych nie powoduje żadnych efektów ubocznych takich jak prodrażnienia. Jednak w produktach pozostających na skórze stężenie substancji nie powinno przekraczać 10%, ponieważ w większej ilości może wywołać ewentualne podrażnienie skóry.
Cocamide DEA: emulgatory, tensydy, regulatory lepkości, stabilizatory. Pochodzenia najczęściej roślinnego. Półsyntetyczny składnik uzyskiwany z oleju kokosowego, który:
  • reguluje lepkość w końcowym produkcie (zmniejsza lub podwyższa)
  • jest substancją aktywnie myjąca, odpowiedzialną za gruntowne oczyszczanie skóry i włosów, dlatego też używany najczęściej do środków myjących m.in. szamponów, płynów do kąpieli
  • jest stabilizatorem w emulsji
Może wytworzyć nitrozaminy.
Styrene/Acrylates Copolymer: Substancja pełni w kosmetykach wiele funkcji:
  • składnik wpływający na konsystencję produktu kosmetycznego - powoduje wzrost lepkości;
  • stabilizuje emulsje zwykłe i silikonowe, czyli przedłuża trwałość kosmetyków, zapobiega np. przed rozwarstwianiem się kremu;
  • lepiszcze, czyli substancja wiążąca składniki kosmetyków.
Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract: Wyciągi z kokosa to skarbnica nienasyconych kwasów tłuszczowych, regenerujących i nawilżających. (http://www.oriflame-kosmetyki.pl/katalog-tagow/kokos/)
Butyrospermum Parkii (Shea Butter): Pochodzenia roślinnego. Afrykańskie drzewo Butyrospermum Parkii Kotschy, z którego owoców (orzechów) otrzymywany jest, poprzez tłoczenie, tłuszcz. Owoce te zawierają do 50% cennego tłuszczu. Masło Shea bogate jest w naturalną alantoinę, witaminę E, prowitaminę A, posiada lekki (3-4) filtr ochronny (UVB). Jest tłuszczem, który daje konsystencję w emulsjach, dzięki czemu stwarza śmietankowy, stabilny produkt kosmetyczny. Jego bogaty skład czyni go również substancją aktywną. Masło Shea ma właściwości wygładzające, natłuszczające, nawilżające, sprawia, ze skóra jest elastyczna, miękka i gładka. Znajduje zastosowanie w emulsjach wszelkiego rodzaju, balsamach, maściach przy suchej, wrażliwej, dojrzałej skórze, do kremów ochronnych, przy chorobach skóry jak np. łuszczyca. Jako czysty produkt można używać do pielęgnacji suchych, łamliwych, kruchych włosów.
Parfum: substancja zapachowa
Xanthan Gum: Modyfikator reologii (wpływa na konsystencję) - zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu.
Propylene Glycol: środki rozpuszczające, humektanty. Pochodzenia chemicznego. W wyższych stężeniach działa konserwująco, obniżając aktywność wodną. Jest dobrym rozpuszczalnikiem dla estru etylowego kwasu p-hydroksybenzoesowego (PHB-ester) w emulsjach (tzn. wzmacnia siłę rozpuszczania fazy wodnej i zapobiega "wywędrowaniu" parabenów z fazy tłuszczowej, gdzie są nieskuteczne). Jest substancją, którą najczęściej używa się w kosmetyce (w emulsjach i pastach do zębów) jako składnik utrzymujący wilgotność. Środek ekstakcyjny do produkcji ekstraktów roślinnych. Jest również rozcieńczalnikiem do gęstych tensydów. Może powodować podrażnienia.
Triethylene Glycol: środki rozpuszczające. Pochodzenia chemicznego. Składnik, który ma głównie zastosowanie w przemyśle tworzyw sztucznych, jest komponentem dla olejów hydraulicznych, zmiękczaczem dla lakierów, środkiem smarującym i emulgatorem. Bazuje na PEG (glikol polietylenowy).
Benzyl Alcohol: konserwanty, środki rozpuszczające, substancje zapachowe. Pochodzenia chemicznego. Substancja o lekko słodkawym, delikatnym, migdałowym zapachu. Składnik stosowany najczęściej jako rozpuszczalnik lub zmywacz do farb i lakierów, jego estry używane są w perfumerii do kompozycji zapachowych. Środek o działaniu lekko znieczulającym, w wysokich dawkach może podrażniać skórę.
Sodium Lauryl Sulfate: Surfaktant, środek powierzchniowo czynny stosowany w szamponach płynach kąpielowych, środek silnie pieniący (http://maseczki.8am.pl/surowce.html)
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil: Niejonowa substancja powierzchniowo czynna. Substancja odtłuszczająca usuwająca zanieczyszczenia tłuszczowe z powierzchni skóry. Emulgator. Ponadto pełni rolę solubilizatora, czyli umożliwia wprowadzenie do roztworu wodnego substancji nierozpuszczalnych lub trudno rozpuszczalnych w wodzie, np. kompozycje zapachowe, wyciągi roślinne, substancje tłuszczowe. PEG-40 Hydrogenated Castor Oil jest bardzo bezpiecznym surowcem stosowanym w kosmetykach.
Methylchloroisothiazolinone: konserwanty. Pochodzenia chemicznego. Środek konserwujący, który w emulsji już w niewielkiej ilości hamuje rozwój bakterii i grzybów. Używana w ilościach 7,5ppm, gdzie przy tej dawce nie powinna wywoływać alergii. Związek halogenoorganiczny. Ogólnie substancja mocno alergizująca.
Methylisothiazolinone: konserwanty. Pochodzenia chemicznego. Środek konserwujący przeznaczony dla kosmetyków. Stosowany w mieszaninie z Methylchloroisothiazolinone, gdzie razem maksymalne dopuszczalne stężenie wynosi 0,0015%. Środek często wywołujący alergie.
Magnesium Nitrate: Pochodzenia mineralnego. W mieszaninie z palnymi substancjami są łatwo zapalne i mogą się bardzo mocno palić. Szkodliwe przy użyciu wewnętrznym. Może wytworzyć nitrozaminy.
Magnesium Chloride: reguluje lepkość.
Disodium EDTA: substancje chelatujące, regulatory lepkości, zmiękczacze. Pochodzenia chemicznego. Środek chelatujący (związki organiczne), który dodaje się do produktów kosmetycznych, aby mógł wytworzyć z jonami metali kompleks (całość) przez co może wpłynąć na stabilność i/lub wygląd kosmetyków. Składnik używany także jako regulator lepkości w końcowym produkcie (zmniejsza lub podwyższa).

Źródła: wizaz.pl, kosmopedia.org
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...