środa, 11 lipca 2012

Częste mycie... pomaga przetrwać upały :P

W końcu i mi było dane zaznać upalnego lata. I wiecie co? O wiele bardziej wolę ciepłe, duszne dni od deszczowo-wietrznych wariacji na temat pogody, które funduje nam w tym roku brytyjska aura.

Moim podstawowym sposobem na upały jest szybki prysznic w chłodnej wodzie 2-3 razy dziennie. Ostatnimi czasy czynność tę umilał mi żel pod prysznic, który dostałam w prezencie urodzinowym od Maggie.  Z góry zastrzegam, że nie wiem, gdzie i za ile Magda go kupiła.

Żel jest świetny pod prawie każdym względem. Po pierwsze, ma ciekawe, designerskie, różowe opakowanie. Po drugie, ma konsystencję jakby mleczka do demakijażu (dzięki czemu łatwo go wydobyć z opakowania). Po trzecie, jest wydajny, bo świetnie się pieni (SLES). Po czwarte, ma bardzo przyjemny zapach piwonii, ale przy tym zapach ten NIE JEST zbyt intensywny. Jest wyczuwalny, ale delikatny - idealny na ciepłe dni. Po piąte, żel dobrze myje skórę, a przy tym jej nie wysusza.

Jedyny minus tego kosmetyku to chemiczny skład. Po za tym świetnie wywiązuje się ze swej roli - myje i odświeża, nie wysuszając przy tym skóry, a umilając samą kąpiel przyjemnym zapachem :)


50 komentarzy:

  1. A ja jestem zdziwiona tym, jakie upały czekały na mnie po wyprowadzce do kraju, który raczej z upałami się nie kojarzy ;)

    Od kilku dni 38 stopni ale na szczęście jest tu suche powietrze, co znacznie bardziej podnosi komfort odczuwania tej temp.
    Pod prysznic i tak lubię wskakiwać za każdym razem kiedy wracam do domu :))

    OdpowiedzUsuń
  2. znam, znam:) Pocieszne ma opakowania i sa i zele i mleczka:)Mam nadzieje ze dodał Ci energii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zimny prysznic zawsze dodaje ;)

      Usuń
    2. hehe ale mysle ze zel dodawal jeszcze wiecej:P

      Usuń
    3. hm, piwonie nie pachną jakoś energizująco, ale na pewno pachną przyjemnie :) zapach mnie nie budził rano (to ta zimna woda...), ale był przyjemny i czułam się odświeżona :)

      Usuń
  3. nie wiem czy by mi się chciało tak 3 razy dziennie, chyba bym wolała się mgiełką z lodówki popsikać i też byłoby dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafiłam siedzieć w wannie z zimną wodą, mgiełka z lodówki to taki pic na wodę, który nic nie pomagał ;)

      Usuń
    2. ja raczej z mgiełek nie korzystam

      Usuń
  4. Nie miałam tego produktu, ale wygląda przyjemnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prysznic to podstawa, ja niestety nie umiem wziąć zimnego prysznica, zero przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię chłodny prysznic, kiedy jest mi gorąco :) zimą wiadomo, nie dałabym rady :P

      Usuń
  6. :)))) dla mnie brytyjska aura jest znalazł, najgorszy okres w Polsce dla mnie to właśnie było takie afrykańskie lato ale ja zawsze lubiłam chłodne i umiarkowany klimat. Z drugiej strony nie mogę narzekać na brytyjskie lato, jest tak jak lubię i wyjątkowo ciepłych dni tez nie brakuje.

    Żelu nie znam ale w tej kwestii zawsze est tłoka na półce w łazience ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie tęsknię za słońcem i ciepełkiem; w blackpool tylko deszcz i deszcz, i do tego zimno :(

      Usuń
    2. Uuuu to wysyłam Ci słońce ode mnie :*
      Bywają dni, że pada ale jakoś ostatnio mało tego było chyba, że w nocy za to w ciągu dnia jest pięknie :)))

      Usuń
    3. ech, ten północny zachód jakiś taki pogodowo niefajny

      dzięki :*

      Usuń
  7. kojarzę produkt, ale nie wiem skąd :))) upał=prysznic 4 razy dziennie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepszy sposób na odświeżenie się :D

      Usuń
  8. A mi się wydaje że ten żel jest z Douglasa, ale tak na 90%, bo już go gdzieś widziałam i opakowanie pamiętam mi się spodobało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest z Douglasa i ma opakowanie o fajowym kolorku ;))

      Usuń
    2. no to zagadka rozwiązana :) dzięki Dziewczyny!

      Usuń
  9. Ja w tych upałach to się myję często, chłodną wodą i i tak ledwo żyję :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojoj, może mi dlatego upały nie przeszkadzają, bo w UK pogoda jest okropna w drugą stronę - tegoroczne lato tam jest za zimne :P

      Usuń
  10. Strasznie dużo chemii!! SLS, parabeny.. A tak ładnie, zachęcająco wyglądał :(

    Zapraszam do mnie na http://ambasadorka-testerka.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raz na jakiś czas, dla zapachu, można :P

      Usuń
  11. nigdy o nim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. w douglasie mozna je spotkac:)

    patt:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Upały nas już opuszczają bo na wodę bym nie wyrobila:) a tego cudaka to niestety nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  14. ja czuje niedosyt tej upalnej pogody, każdy narzeka a ja za tym tęsknie - codzinne ulewy już mnie mocno zmęczyły... taka róża kąpiel to sama przyjemność;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja jednak mimo wszystko nie przepadam za duchotą ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Po każdym powrocie do domu muszę wziąć prysznic, mus :) Inaczej nie potrafię, przeszkadza mi ta lepka warstwa na ciele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tak samo :) jeśli tylko czuję lepkość, wskakuję pod prysznic :)

      Usuń
  17. ...skraca życie:D. Musi ładnie pachnieć, lubię piwonie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D

      pachnie ładnie, a dodatkowo nie jest boa-dusicielem; jest fajnie :)

      Usuń
  18. Z początku też chodziłam pod prysznic kilka razy dziennie ale po kilku dniach machnełam na to reką i mi się już nie chciało:D Upały były niemożebne i czy się prysznicowałam 3 czy 5 czy 1 raz i tak wychodziło na jedno:)

    A ja ostatnio polubiłam jabłkowy zel TBS.Pachnie jak takie prawdziwe polskie jabłka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na mnie czeka w zapasach mydło jabłkowe :)

      Usuń
  19. ale różowiasta żarówa :)
    ja też tęsknię za latem i słonkiem.. :( buuu

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy ten żel, kolor ma taki przyciągający :D
    Czasami żałuję, że nie mam prysznica, tylko wannę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei mam tylko prysznic, a wanny niet :)

      Usuń
  21. No ostatnie upały były straszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak uważam, że upały są fajniejsze, niż tylko deszcz i wiatr w blackpool :(

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...