Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koloryzacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koloryzacja włosów. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 marca 2011

L'Oreal, sublime mousse by Casting - update

Pozwólcie, że zacznę od małej prywaty - głupi Internet zawsze siada, kiedy my akurat koniecznie musimy z niego skorzystać. Podejrzewam, że będę miała kłopoty z połączeniem przez cały weekend:(

A teraz do rzeczy - z powodu ogromnego zainteresowania moim postem na temat sublime mousse, czyli farby w musie L'Oreala (KLIK), pokażę Wam jak wyglądam 7 tygodni po farbowaniu.

Stupid Internet, there are always connection problems when I need it most. Hate that. Don't be surprised if I disappear for the whole weekend:(

There's a lot of interest in my post about sublime mousse by L'Oreal (CLICK) so I thought that it would be good to show you what I look like seven weeks after dying my hair with this particular dye.


Dla przypomnienia - siedem tygodni temu / seven weeks ago:


Teraz / Now:


W normalnym świetle moje włosy podchodzą pod mój naturalny mysi blond, mają jedynie miedziany połysk. Sztuczne światło czy lampa błyskowa wydobywają z włosów rudawe tony. Jak widać, farba prawie całkowicie się wypłukała, choć miała być permanentna. Ale mi się akurat to podoba, przynajmniej można eksperymentować z kolorami;) Podejrzewam, że gdybym wybrała kolor ciemny blond, nie zostałby mi taki ślad koloru w ogóle... Póki co dam chyba włosom odpocząć, bo w naturalnym świetle odrosty się jakoś specjalnie nie wyróżniają, co mnie cieszy:)

In daylight my hair is sort of ash-blondish with a copper shine. Artificial light or flash highlight that copper side of it. As you can see, the difference is huge - the dye washed away almost completely, alhough it is marked as permanent. However, I don't mind. In fact, I like it. This way you can experiment with different shades;) I suppose that if I chose a dark blonde shade seven weeks ago, there would be no traces of colour left by now... As of today, I decided to leave my hair alone since in daylight the roots don't stand out:) Hope this is helpful:)

piątek, 4 lutego 2011

L'Oreal, sublime mousse by Casting

Jakieś dwa tygodnie temu zaczęłam rozważać kolejną koloryzację włosów - kolor z grudnia bardzo spłowiał, pojawiły się odrosty... Do tego kusiło mnie wypróbowanie nowej farby w musie L'Oreala. Niestety nie wiem, czy jest ona już dostępna w Polsce. Kilka dni temu wybrałam się zatem do drogerii Superdrug z postanowieniem, że kupię ciemny blond. W sklepie mój wzrok przyciągnął kartonik z kolorem 60 pure light brown, bo wydawał mi się chłodniejszy niż ciemny blond. Ostatecznie wybrałam jasny brąz.

Two weeks ago I started thinking about dying my hair again (after 6 weeks) as the roots were visible and the colour not so nice any more. Also, I wanted to try a new mousse hair dye by L'Oreal. So, couple of days ago I went to Superdrug having decided that I would buy dark blond shade. However, I was somehow drawn to 60 pure light brown shade as I found it colder than the dark blonde. I didn't think it was too dark for me.




Jest to kolor permanentny. Producent obiecuje pokrycie siwych włosów, do czego nie mogę się odnieść, bo takowych u siebie jeszcze nie zauważyłam. Włosy mają być satynowo miękkie i pełne witalności. Kiedy spłukiwałam farbę były splątane i szorstkie, ale po nałożeniu dołączonej (świetnej) odżywki zrobiły się gładkie, miękkie i lśniące. Póki co nie wyglądają na wysuszone czy zniszczone ani nie wypada ich więcej niż zazwyczaj. Forma musu jest świetna! Koloryzacja jest bardzo prosta - po prostu trzeba rozprowadzić mus jak szampon, tylko w większych ilościach. Zaczynamy od końcówek a potem nakładamy produkt na resztę włosów. Po nałożeniu czekamy 30 minut. W tym czasie nic nie spływa. Jestem pod wrażeniem tej formy koloryzacji - żadnego babrania się z grzebykami czy precyzyjnego nakładania na wydzielone sekcje włosów. Mam włosy półdługie i spokojnie wystarczyło mi jedno opakowanie.

This is a permanent colour. The manufacturer promises perfect grey coverage which I can't comment on as I don't have grey hair yet. Also, your hair is supposed to be satin soft and look full of vitality. When I rinsed my hair, it was all tangled but then I applied the enclosed (great) conditioner which left my hair smooth, soft, and shiny. Today, a day after the procedure, my hair looks healthy. It's not dry or damaged. The mousse form is great! You just apply it like a shampoo, starting with the roots and then working your way through the lenghts. Then you wait for 30 minutes. While you wait, nothing drips. I'm really impressed with it - no combs, no sectioning needed. My hair is medium-length and I needed just one bottle of this product.


Farba zawiera wodorotlenek amonu zwany również wodą amoniakalną, ale nie śmierdzi jak zwykła farba. Właściwie zapach nie był wcale jakiś nieprzyjemny. Nie odnotowałam podrażnienia skóry głowy.

The list of ingredients includes Ammonium Hydroxide but the product doesn't stink like a regular hair dye. Actually, the smell is not that bad. My scalp didn't suffer either - no irritation, no itching.


Podsumowując - włosy miękkie i lśniące, aplikacja fantastyczna. Ale ... zawsze musi być jakieś ale. Niestety kolor nie wyszedł taki, jak na opakowaniu. Jest dużo ciemniejszy, a że ja jestem blondynką, nie czuję się w nim szczególnie dobrze. Brunetki byłyby pewnie zadowolone. Cóż, zobaczymy jak będzie się zmywał. Za jakiś czas pewnie kupię jednak ciemny blond...

To sum up, my hair is soft and glistening, and the application was fantastic but, unfortunately, the colour didn't turn out what it was supposed to be. It is much darker. As naturally I'm a blonde I don't think it suits me. Brunettes will probably be pleased. Well, I suppose that in 6 weeks I will buy the dark blonde shade...

Przed farbowaniem / Before dying:
Po farbowaniu - jak widać różnica jest ogromna / After dying. As you can see, the difference is striking:

Dokładam jeszcze "instrukcję obsługi" farby / Instruction leaflet:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...