poniedziałek, 8 lutego 2016

Essence, long lasting eye pencil, 02 hot chocolate

Ach to Essence. Niby twierdzę, że "wyrosłam" z tej marki, ale i tak od czasu do czasu coś mnie przyciągnie (np. świetne kredki do ust) lub do mnie trafi (np. bohateka dzisiejszej notki, którą dostałam od Hexxany) i okazuje się, że w sumie jakościowo jest nieźle.*

Kredka jest dobra. Nie bez wad, ale za te kilka złotych naprawdę nie ma co narzekać. Ale od początku.


Opakowanie produktu to plastik w kolorze sztyftu. Odcień został nazwany hot chocolate, choć myślę, że skoro ma kolor gorzkiej czekolady, mógłby nazywać się dark chocolate. Whatevs. Wykończenie matowe. Sztyft jest wysuwany, więc nie trzeba niczego temperować. Co jest i zaletą (dla leniiuszków) i wadą, bo czubek pręciuteńko się zaokrąglą i bardzo trudno np. o precyzyjną jaskółkę.


Sztyft jest przyjemnie miękki, łatwo sunie po powiece, a pigmentacji kredki niczego nie mozna zarzucić. Nie mam też zastrzeżeń do trwałości - wygląda dobrze od nałożenia do demakijażu, na cieniach nie odbija mi się na poduszcze (posiadaczki opadających powiek wiedzą, o czym mówię), nie spływa na dolną powiekę i nie ma tendencji do rozmazywania się.

Pomijając brak prezycji to całkiem dobra kredka jest.


* Do niektórych ich kosmetyków już się nie przekonam: np. nie pasują mi ich cienie do powiek czy lakiery do paznokci (u mnie szybko odpryskują i  mam wrażenie, że wysuszają mi plytkę).

36 komentarzy:

  1. Bardzo ładny kolor ma ta kredka. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja aktualnie masakruję złoty liner z Golden Rose :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno pasuje do ciemnych pomadek :)

      Usuń
  3. Używam obecnie podobnego odcienia kredki z Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi fascynacja essencevtez minela, ale ich kredki fo oczu bardzo lubie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba wielu z nas minęła, bo dużo mniej Essence w blogosferze niż kiedyś ;) szał na ich limitki też minął :)

      Usuń
  5. kurcze, naprawde ładny kolor :)nie używam kredek do powiek, ale ta mi się bardzo podoba! muszę się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się, odcień jest bardzo ładny, głęboki i ciemny, choć to brąz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę taki brąz od czerni w swoich makijażach :)

      Usuń
  7. Rzadko używam kredek do oczu, najczęściej wybieram cienie lub liner w formie kremowej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Essence stało się wtórne, a ich limitki rzadziej docierają do Polski - nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio jakąś widziałam w sklepach... ):
    Kredce chętnie się przyjrzę, lubię takie brązy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz dużo racji, jeśli chodzi o Essence...

      Usuń
  9. Miałam kiedyś czarną i byłam zaskoczona tym jaka jest fajna :) A brak precyzji łatwo rozwiązać wyciągając kreskę skośnym pędzelkiem :) To niezawodna metoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie racja, a jednak o tym nie pomyślałam. dzięki :*

      Usuń
  10. ciemny kolorek pdooba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi podoba się zdecydowanie bardziej od czerni :)

      Usuń
  11. Odcień ładny, ale nie przepadam za wysuwanymi kredkami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja ulubiona kredka, mam jeszcze 2 fioletowe. Szkoda, że wycofali ten kolor :/

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam coś czekoladowego w wersji jumbo od Essence, ale teraz chyba mam tylko jeden granat. Przeszło mi jednak to całe Essence, Catrice też trochę. Za to kupiłam coś P2 i jest fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam dwie perełki z Catrice (korektor i cień do oczu), więc póki co ta marka nadal na radarze ;)

      Usuń
  14. Mam i też mi się wydaje bardzo fajna, choć nigdy nie miałam tak filozoficznych przemyśleń na temat jej nazwy :D. Sądzę jednak, iż „Hot chocolate” może odnosić się zarówno do gorzkiej, jak i mlecznej czekolady. A że Tobie na myśl przychodzi słodka, pyszna, mleczna, to już wyłącznie TWÓJ PROBLEM, młoda damo :P:P:P. Na dolnej linii rzęs też daje radę. A lakiery Essence to jakieś nieporozumienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem na słodyczowym detoksie, więc wiesz.... głodnemu chleb na myśli ;)

      Usuń
  15. Haha ja też trochę "wyrosłam" z Essence, choć czasem i tak mnie czymś potrafi skusić, ale na pewno nie cieniami ;). Te kredki kiedyś uwielbiałam, teraz lubię umiarkowanie, bo po prostu znam lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też znam lepsze, co nie oznacza, ale z tej jestem bardzo zadowolona - chyba głównie za kolor :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...