Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sigma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sigma. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 czerwca 2016

Sigma, Warm Neutrals eyeshadow palette

Po tym jak poznałam i pokochałam paletę Sigmy Smoke Screen (klik), wspomniałam w przedstawiającym ją poście, że na oku mam wersję Warm Neutrals, którą zamierzałam kupić kiedyś w przyszłości. A tymczasem czujna Kasia ubiegła mnie i sprezentowała mi to cudo w niesamowitym prezencie urodzinowym. Dziękuję :* Dodam, że Kasia również paletę posiada i poświęciła jej ciekawy wpis na swoim blogu - klik.


Znowu mamy tu miłe dla oka tekturowe opakowaine zamykane na magnes. Tekturowy rękaw przydaje się w podróży, gdyż uniemożliwia paletce otworzenie się w torebce/kosmetyczce. Paleta wzbogacona została o lusterko, a cienie przykrytę są dodatkowo folią.


W paletce znajduje się dwanaście cieni o różnych wykończeniach. Zgodnie z nazwą przeważa tonacja ciepła, w której bardzo dobrze się czuję. Takie odcienie wydobywają i podkreślają niebieskość moich tęczówek.

Cienie są aksamitne w dotyku, rewelacyjnie napigmentowane i dobrze się z nimi pracuje, a na bazie nie ruszają się z miejsca i nie migrują w załamanie powieki. Bardzo się jednak osypują, co mnie zdziwiło, gdyż cienie z palety Smoke Screen tego nie robiły. Nic to, staram się nie "dziobać" ich pędzlami. Uczulam jednak, że osypywanie jest zauważalne i może nawet czasem być uciążliwe. Poza tym nie mam zastrzeżeń.


Oyster Sand: duochrom - pastelowy róż przechodzący w fiołek, z niewielką ilością niebieskich drobinek
Sugar Milk: matowy jasny beż
Mild Mannered: perła w odcieniu kawy z mlekiem
Dove: perłowy średni brąz
Fawn: złoty shimmer (dużo drobnego brokatu w perłowej bazie)
Cinnamon: matowy cynamonowy brąz
Russet: brunatny brąz, matowa baza z bordowymi drobinkami
Balanced: perłowa morela
Cozy: matowy średni brąz
Innocent: matowy łosoś (mój ulubieniec z tej paletki)
Optimistic: nietuzinkowy czerwony róż (satynowa baza) z różowymi drobinkami
Warm Stone: lekko oliwkowy brąz (matowa baza) ze złotymi drobinkami


Jak zawsze, przygotowałam też poglądowe makijaże. Tradycyjnie są nieprofesjonalne i nie ma tu żadnych nowatorskich technik. Są za to pokazane wszystkie cienie w akcji. Zapraszam.

#1
Oster Sand, Sugar Milk, Dove, Cozy, Innocent, Warm Stone




#2
Oyster Sand, Sugar Milk, Dove, Russet, Cozy, Innocent, Optimistic, Warm Stone




#3
Oyster Sand, Sugar Milk, Mild Mannered, Dove, Fawn, Cozy



#4
Sugar Milk, Balanced, Cozy, Innocent, Warm Stone




#5
Sugar Milk, Cinnamon, Russet, Balanced, Cozy, Optimistic, Warm Stone




#6
Sugar Milk, Dove, Fawn, Russet, Cozy, Innocent, Warm Stone




#7
Sugar Milk,Fawn, Russet, Cozy, Warm Stone



Jakościowo paletki Sigmy są doskonałe. Na pewno przebijają u mnie, na przykład, Urban Decay. Jeśli szukacie czegoś w ciepłej tonacji, a nie przeszkadza Wam osypywanie się cieni, paletka Warn Neutrals jest naprawdę śwetnie skomponowana i po prostu piękna.

Podzielacie moje zauroczenie?

piątek, 13 maja 2016

Sigma, blending E25 Brush

Dziś o kolejnej perełce z prezentu "na Zająca", którym zaskoczyła mnie kochana Hexxana.

Pędzli do blendowania nigdy za wiele. Bardzo się więc ucieszyłam z kolejnej sztuki - zwłaszcza, że to pierwszy pędzel Sigmy, z jakim mam do czynienia.


Z informacji "technicznych": pędzel ma białe syntetyczne włosie, srebrną skuwkę i czarną, kilkukrotnie lakierowaną rączkę. Jego długość wynosi 16,51 cm. Łatwo się dopiera (używam teraz mydła siarkowego Barwy) i szybko schnie, a włosie się nie odkształca ani nie wypada.

pędzel Zoevy na zdjęciu przed praniem, stąd nie jest idealnie biały

Postanowiłam porównać dla Was ten pędzel z jednym z bestsellerów Zoevy (który też zresztą mam od Hexx) - 227 Luxe Soft Definer. Oba produkty mają podobny, ścięty na półokrągło kształt, ale tu w zasadzie podobieństwo się kończy. Włosie w pędzlu Sigmy jest nieco krótsze (17 mm) niż u kolegi z Zoevy (19 mm); pędzel ten jest również bardziej płaski niż wyrób "konkurencji". Ponieważ włosie w E25 jest syntetyczne, pędzel jest bardziej zbity i sztywniejszy niż wykonany z naturalnego włosia kozy Luxe Soft Definer. 

Pędzel Sigmy poprawnie wywiązuje się z rozcierania i mieszania ze sobą cieni, ale szczerze przyznam, że wolę w tym charakterze bardziej miękki i puszysty Luxe Soft Definer. Uwielbiam natomiast nakładać cień w wewnętrzny kącik i załamanie właśnie za pomocą pędzla E25, który na moich opadających powiekach w tym charakterze sprawuje się idealnie. Pędzel Sigmy zdecydowanie jest bardzo wartościowym dodatkiem do mojej pędzlowej kolekcji i sięgam po niego z przyjemnością niemal każdego dnia.

Asiu, dziękuję :*

niedziela, 8 maja 2016

Sigma, Smoke Screen eyeshadow palette

Jak Wam już wspominałam na blogu, dostałam w tym roku niesamowity prezent na Zająca. Przykicał do mnie od kochanej Hexxany i zawierał między innymi moją pierwszą paletę Sigmy *_* I to właśnie dziś na niej się skupimy.


Jak wiele marek z wyższej półki, Sigma zapakowała swój wyrób w tekturowe, ale solidne pudełko zamykane na magnes. Dołączono lusterko, co bywa pomocne. Cienie dodatkowo przykryte są folijką, a żeby mieć pewność, że paletka nie otworzy się w transporcie, mamy tu jeszcze tekturowy rękaw. Całość wygląda ładnie i zdecydowanie cieszy oko.


Na pierwszy rzut oka jest to ciepła paletka, ale chłodne makijaże też można nią spokojnie wykonać, co zobaczycie poniżej. Ja dobrze się czuję i w takiej, i w takiej tonacji, więc ogromnie mnie cieszy ta uniwersalność.

Generalnie mamy tu dwanaście cieni o różnych wykończeniach i tonacji. Ogólnie cienie są przyjemnie jedwabiste w dotyku i świetnie napigmentowane (oprócz brokatu Veiled służącego mi jedynie jako rozświetlający akcent na środku powieki jeśli akurat mam ochotę na taki zabieg, turkusu Nebula, który gubi pigmentację podczas przenoszenia na powiekę, i matu Haze, który jednak świetnie służy do rozcierania innych cieni i jako kolor transferowy, więc sądzę, że było to zamierzone). Dobrze przenoszą sie na powiekę i ładnie blendują; nie osypują się a brokat z cieni go zawierających nie ma tendencji do wędrówek po twarzy. Praca z nimi to przyjemność, włączając w to maty, które nie są kredowe ani w żaden inny sposób problematyczne.

Jedyny minus, jaki widzę w tej palecie, to brak matowego beżu do rozświetlania wewnętrznego kącika. Od biedy można użyć rozbielonego lilaka Misty, ale nie zawsze mam ochotę na taki efekt. W zasadzie zastąpiłabym brokat Veiled właśnie matowym beżem, gdyby to ode mnie zależało.


Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym cieniom:

* Veiled: mocno rozbielony ciepły róż ze srebrnym brokatem
* Opulent: metaliczna brzoskwinia
* Ember: metaliczny złotawy brąz
* Thunderhead: ciepły matowy czekoladowy brąz
* Misty: matowy, mocno rozbielony lilak; mój ulubieniec z tej paletki - nie mam w swoim zbiorze nic podobnego, a ten cień pięknie odświeża spojrzenie
* Haze: matowy różowy brąz
* Svelte: matowe khaki
* Rave: chłodny brąz ze złotym brokatem
* Nebula: perłowy błękit
* Atmosphere:  bordowy brąz z bordowym brokatem
* Cinders: perłowa szarość gunmetal
* Almost Jet: matowa czerń


No i czas na moje niewyszukane makijaże. Mimo iż normalnie głównie robię za pomocą tej paletki ciepłe mejkapy, większość z tych, które obfociłam, są w zimnej tonacji. Tak jakoś wyszło. Ale za to w akcji zobaczycie wszystkie cienie z paletki.

#1
thunderhead, misty (czyż nie jest cudny?), haze, nebula, atmosphere, almost jet

(cieniowanie wygląda jakby "przerywanie", bo śpię na boku i czasem po przebudzeniu tak dziwnie załamuje mi się powieka i półgodzinne rozcieranie czy lekkie naciąganie powieki podczas aplikacji cieni zdaje się na to nie pomagać :/)




#2
veiled, thunderhead, svelte, rave, nebula, almost jet




#3
veiled, ember, misty, haze, rave, nebula, cinders



#4
veiled, misty, haze, rave, cinders, almost jet




#5
veiled, opulent, ember, thunderhead, atmosphere



No i cóż. Paletka szybko podbiła moje serce i bardzo się cieszę, że zamieszkała w mojej toaletce. Po przejrzeniu paletkowej oferty Sigmy mam jeszcze ogromną ochotę na wersję Warm Neutrals, którą opisała u siebie Kasia - klik, zajrzyjcie jeśliście ciekawi :)

Aha, nawet na kiepskiej bazie (mam teraz taką jedną, która się u mnie nie sprawdza) cienie zadziwiają swoją doskonałą trwałością.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...