Dziś opowiem o kosmetyku, który okazał się tak wydajny, że aż mi obrzydł. Opakowanie o pojemności 200 ml wystarczyło mi na ponad rok prawie codziennego stosowania. Raczej do masła nie wrócę, bo i jego właściwości mnie nie zachwyciły. Zużyłam, ponieważ nie lubię marnotrawstwa.
Ponieważ masło, jak to masła mają w zwyczaju, posiada dość zwartą konsystencję, zapakowano je w plastikowy słoik nie sprawiający żadnych problemów w użytkowaniu. Mazidło charakteryzuje lekko żółtawy kolor i zapach cytrynowej mięty, który można odebrać jako orzeźwiający, ale który nie wszystkim użytkownikom przypadnie do gustu. Produkt daje też delikatne uczucie chłodzenia.
Masło jest treściwie i dość długo się wchłania. Na moje stopy nie działa jednak jakoś nadzwyczajnie, nawilżając je na kilka godzin. To wszystko. Skóra stóp nie stała się na dłuższą metę miękka i sprężysta, nie mówiąc już o moich rogowaciejących piętach. Produkt nie zmiękczył ich ani o jotę. Ot, przeciętniak.
Ponieważ masło, jak to masła mają w zwyczaju, posiada dość zwartą konsystencję, zapakowano je w plastikowy słoik nie sprawiający żadnych problemów w użytkowaniu. Mazidło charakteryzuje lekko żółtawy kolor i zapach cytrynowej mięty, który można odebrać jako orzeźwiający, ale który nie wszystkim użytkownikom przypadnie do gustu. Produkt daje też delikatne uczucie chłodzenia.
Masło jest treściwie i dość długo się wchłania. Na moje stopy nie działa jednak jakoś nadzwyczajnie, nawilżając je na kilka godzin. To wszystko. Skóra stóp nie stała się na dłuższą metę miękka i sprężysta, nie mówiąc już o moich rogowaciejących piętach. Produkt nie zmiękczył ich ani o jotę. Ot, przeciętniak.


