Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tea club. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tea club. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Czas na herbatę: Tea Club, Irish Cream

Według producenta Irish cream to znakomita propozycja dla miłośników słodkich kremowych aromatów. Aksamitny posmak wybornej czekolady w połączeniu z delikatną nutą cynamonu tworzą niezwykły duet. Kompozycja wzbogacona intensywnym aromatem irlandzkiej kawy jest doskonałą propozycją na popołudnie. 
Skład:
herbata czarna chińska aromatyzowana, łupki kakao, cząstki cynamonu.

Jak już zdążyłyście się domyślić, przychodzę dzisiaj z wpisem na temat kolejnej pysznej rossmannowej herbaty :) Zapłaciłam za nią około 6 zł/50 g.

Już zapach samego suszu zachęca do zaparzenia herbatki :) Susz pachnie słodko, czekoladowo z delikatną cynamonową nutą w tle. Smak? Dobrej czarnej herbaty wzbogaconej słodkim, czekoladowo-cynamonowym aromatem :) Jeśli, jak ja, lubicie czarną herbatę, czekoladę i cynamon, bardzo polecam tę smaczną kompozycję :)

Polecam również herbaty wiśnia & rum oraz czekoladową - są pyszne.

Próbowałam także herbat Pina colada oraz Mango, ale smakowały jak zwykła czarna herbata; dodatek ananasa & kokosa czy mango był na tyle znikomy, że nie sprawiał większej różnicy w smaku. Ale pamiętajcie, że to moja subiektywna opinia ;)

Kubki w górę!

poniedziałek, 13 lutego 2012

Czas na herbatę: tea club, herbata czekoladowa

Generalnie jestem kawoszem, ale nie gardzę kubkiem dobrej herbaty. Jakiś czas temu wypatrzyłam w Rossmannie herbaty Tea Club. O pysznej herbacie wiśnia&rum już Wam wspominałam. Dzisiaj natomiast skupię się na herbacie czekoladowej.

Generalnie jest to czarna herbata z dodatkiem kakaowca i cząstkami gorzkiej czekolady. Ma niezwykle apetyczny, czekoladowy aromat. Często sięgam po nią, kiedy mam ochotę na słodycze - czekoladowy aromat zaspokaja potrzebę na coś słodkiego bez wchłaniania tych kalorii ;)

Pijąc samą herbatę nie czuję czekoladowego smaku. Napój smakuje jak czarna herbata, ale pachnie czekoladą. Lubię natomiast dodać do kubka odrobinę mleka. Mleko odmienia smak herbaty - napój łagodnieje, a dodatkowo zaczynamy czuć w smaku czekoladowe tony. Pycha! Serdecznie polecam, zwłaszcza z odrobiną mleka :)


Ech, złapałam jakiegoś grypowatego wirusa, który obecnie szaleje w Blackpool (wielu moich znajomych również go podłapało). I tu słowo o lekarzach w UK: koleżanka poszła właśnie z tym wirusem do lekarza. Usłyszała, że ma odpoczywać i pić dużo płynów, a jeśli będzie miała gorączkę, ma wziąć Paracetamol (który według angielskich lekarzy jest lekiem na wszystko; zapalenie gardła? Paracetamol! zapalenie ucha? Paracetamol! - to moje osobiste doświadczenia). I tyle. Żadnego antybiotyku, nic na wzmocnienie. Mam więc zamiar się przemęczyć ze Strepsilsami i Lemsipem (odpowiednik Gripexu), bo pewnie dostałabym taką samą "receptę". Piję też dużo herbaty lub wody z limonką i miodem. Jeśli z gardłem będzie jeszcze gorzej niż teraz, pójdę jutro do apteki lub Tesco (dziś nie poszłam, bo nie chciałam wychodzić z domu na zimne) i kupię TCP. Do dziewczyn z UK - TCP jest antyseptycznym płynem do płukania gardła i jamy ustnej. Smakuje i pachnie obrzydliwie, ale dwa lata temu wyleczył mi ropne zapalenie gardła w dwa dni - jest dużo skuteczniejszy niż Paracetamol ;) Wspominam o tym, bo mi lekarz o TCP nie powiedział; dzięki niemu natomiast przedawkowałam Paracetamol.

Tak, nie mam zaufania do brytyjskich lekarzy. Do dentysty/ginekologa/dermatologa chodzę w Polsce przy okazji wizyt w naszym kraju.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...