Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oeparol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oeparol. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 marca 2014

Oeparol, pomadka ochronna do ust (owoce leśne)

Ponieważ czytałam na kilku blogach pozytywne opinie na temat pomadek Oeparol, kiedy natknęłam się na nie w Biedronce za zawrotną kwotę około 3 zł, wzięłam i kupiłam. A potem się okazało, że w tym konkretnym przypadku jaka cena, taka jakość...


Sztyft pomadki jest biały, ale nie daje koloru na ustach. Produkt chce chyba pachnieć owocami leśnymi, ale coś tu nie wyszło. Cóż tu dużo mówić, zapach jest dość chemiczny... Dodatkowo pomadka nie jest zbyt wydajna. Mam wrażenie, że bardzo szybko ją wykończyłam - po niecałym miesiącu stosowania kilka razy dziennie.


Jeśli chodzi o działanie pielęgnacyjne, pomadka furory nie robi. Natłuszcza, a nie nawilża. Kiedy zniknie, usta ponownie wołają o nawilżenie. Pomadka nie poprawia ich stanu na dłuższą metę, a także zupełnie nie nadaje się do nocnej regeneracji, dlatego stosowałam ją głównie na dzień pod kolorowe szminki. Produkt niczym mnie nie ujął, więc nie przewiduję powrotu. Znam znacznie lepsze pomadki...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...