Kupiłam ten kosmetyk w drogerii Boots. Tuba o pojemności 250 ml kosztowała około 5 funtów. Za tę cenę liczyłam na dobrego zdzieraka. Co otrzymałam?
Opakowanie jakie jest, każdy widzi. Dość miękka tuba z klapką. Nie ma żadnego problemu z wydobyciem kosmetyku. Zużycie widać jak na dłoni.
Scrub ma dość gęstą konsystencję. Materiałem ściernym są drobniutko zmielone, nierozpuszczalne łupiny orzecha.
Urzekł mnie zapach kosmetyku. Jest jednocześnie słodki i orzeźwiający - piękny!
Produkt dobrze się pieni, więc niewielka ilość wystarcza na umycie całego ciała. Jest wydajny.
Szczerze uwielbiam zapach kosmetyku, ale jego właściwości złuszczające są praktycznie zerowe. Drobinki raczej masują niż złuszczają martwy naskórek. Kosmetyk można z powodzeniem stosować codziennie - jest to raczej żel z masującymi drobinkami niż porządny peeling. Szkoda, wielka szkoda.



