Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie w kredce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie w kredce. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 sierpnia 2016

Kiko, Long Lasting Stick Eyeshadow, 07

Jeśli o Kiko chodzi, lubię ich lakiery do paznokci. Natomiast produkty do makijażu oczu tej marki, z którymi miałam okazję się zapoznać, niespecjalnie mnie zachwyciły. Bohater dzisiejszej notki, prezent od Hexxany, niestety również nie wkupił się w łaski.


Dużą zaletą cieni w kredce jest łatwość i szybkość stosowania. Produkt Kiko jest do tego wykręcany, więc nie wymaga temperowania, za co duży plus. 07 to bardzo ładny odcień chłodnego złota o mocno shimmerowym wykończeniu.

Dużą wadą cieni w kredce bywa kiepska trwałość, nawet jeśli nakłada się je na zagruntowaną powiekę. Nie inaczej jest niestety w tym przypadku. Na bazie zagruntowanej cieniem kosmetyk Kiko i tak przemieszcza się i zbiera w załamaniu po zaledwie kilku godzinach. Poza tym nie do końca podoba mi się, jak w ogóle wygląda na powiece. Mam wrażenie, że nałożony nawet cienką warstwą tworzy na niej złotą skorupę. Przez to nie wygląda też dobrze jako baza pod cień pudrowy; całość wygląda ciężko i zbiera się po kilku godzinach w załamaniu. W wewnętrznych kącikach też mi się nie podoba.

Znalazłam jednak na ten kosmetyk sposób. Jeśli po skończeniu makijażu oka mam ochotę rozświetlić środek powieki, delikatnie wkepuję troszeczkę cienia Kiko uzyskując zaskakująco ładny efekt. Yay :)

piątek, 25 września 2015

Trzy cienie w kredce: Rimmel Scandaleyes Eye Shadow Stick 002 Bulletproof Beige, Max Factor Wild Shadow Pencil 05, Gosh Forever Eye Shadow metallic eye shadow stick 01 Silver Rose

Uwielbiam malować oczy i chętnie eksperymentuję z różną formą cieni. Cienie w kremie i kredce bardzo cenię za to, że można za ich pomocą ładnie podbić kolor cieni pudrowych. Niestety wiele z nich wykazuje dużą tendencję do zbierania się w załamaniu. 

Jeśli chodzi o opisywane dziś cienie w kredce, dwa z nich kupiłam sama (Rimmel - 4,49 funtów, Gosh - 5,99 funtów), a jeden - Max Factor, 5,99 funtów - dostałam kawał czasu temu od Asi, która prowadziła bardzo fajnego bloga Kosmetyczny-Przekładaniec. Szkoda, że zrezygnowała z blogowania...


Na starcie kredki Max Factora i Rimmela dostają ode mnie minusa za to, że trzeba je temperować. Kredka Gosh jest wykręcana i takie rozwiązanie odpowiada mi najbardziej. Tym bardziej, że obudowy kredek Max Factor i Rimmel są jakby plastikowe, a nie drewniane, i ciężko, nierówno się temperują, stawiają opór.

Jeśli chodzi o pigmentację, nie ma powodów do narzekań w żadnym przypadku. Wszystkie trzy kredki są przyzwoicie napigmentowane. Różni je natomiast poziom miękkości ryska. Rysik kredki Max Factora jest jakby żelowy i najtwardszy z całej trójki, choć produkt nakłada się dobrze, nie ma dyskomfortu podczas aplikacji. Trudniej jednak rozetrzeć cień na powiece. Według producenta produkt ten nadaje się do użytku przez 6 miesięcy od otwarcia. Mam go znacznie dłużej i zauważyłam, że z biegiem czasu sztyf zaczął robić się coraz twardszy. Obecnie kosmetyku już nie użuwam, bo bardzo stwardniał. Sztyft Rimmela ma optymalną miękkość - sunie po powiece jak masełko pozostawiając na niej równą warstwę koloru. Sztyft cienia Gosha jest nieco zbyt miękki i nawet przy ostrożnej aplikacji ułamał mi się, przez co straciłam sporo produktu.

Cienie Gosha i Max Factora mogę nosić na powice solo (oczywiście na bazie). Nic się z nimi nie dzieje przez cały dzień; ładnie siedzą na swoim miejscu. Cień Rimmela trzeba utrwalić cieniem pudrowym, inaczej po 5-6 godzinach zaczyna zbierać się w załamaniu.


Bulletproof Beige Rimmea wbrew nazwie nie jest beżowy. To takie ciepłe złoto o perłowym wykoczeniu. 05 Max Factora to przepiękny brąz  mający satynowe wykończenie. W sztucznym świetle wychodzą z niego oliwkowe tony. Silver Rose to mocno metaliczny, różowawy taupe. Genialny! Uwiebiam ten odcień i w ogóle ten produkt. Chętnie przyjrzę się innym kolorom.

Cienie Rimmela i Gosha są według zapewnień producentów wodoodporne, ale nie miałam okazji tego sprawdzić. Wiem, że nie stawiają oporu podczas demakijażu micelem.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...