Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bania agafii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bania agafii. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 września 2016

Bania Agafii, maska do włosów momentalna: blask i elastyczność

Maskę Bani Agafii dorzuciłam do koszyka z ciekawości przy okazji jakiś zakupów, zdaje się w sklepie Kalina. Było to dość dawno temu; zapłaciłam około 5-6 zł. Przyciągnął mnie ładny, naturalny skład i fakt, że ogólnie produkty tej marki są w blogosferze chwalone.

Ja jestem zadowolona, ale dla mnie ta maska to bardziej odżywka. Nie zauważyłam, by po tych dziesięciu zastosowaniach, na które pozwoliła mi pojemność saszetki, stan włosów był lepszy niż przed "kuracją". Maskę stosowałam raz w tygodniu zamiennie z odżywkami.


Maziło ma postać niezbyt gęstej emulsji o brązowawym zabarwieniu. Wybaczcie, ale zapachu nie pamiętam. Nie rzucił mi się specjalnie w nos.

Po zastosowaniu kosmetyku moje włosy były śliskie, dzięki czemu łatwiej się rozczesywały. Blask i elastyczność była na tym samym poziomie, co po użyciu moich ulubionych odżywek, np. z granatem Alterry. Maska zatem coś tam robiła, ale nie było efektu wow. Po prostu trafiłam na poprawny/dobry produkt o przyjemnym składzie. Nie wykluczam ponownego zakupu kiedyś tam przy okazji.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...