sobota, 19 maja 2012

Soraya, Care & Control, Maseczka drożdżowa silnie oczyszczająca

This antibacterial mask has been purchased in Poland. Therefore, I wrote a review only in Polish. However, if you have any questions or would like me to translate this review for you, drop me a line. I will be delighted to help :)
***

Znowu okropnie mnie wysypało, więc postanowiłam sięgnąć po drożdżową maseczkę Sorayi, którą dostałam od naszej Słomki :*

Gdzie można kupić maseczkę? Nie wiem, ale Soraya nie jest marką trudno dostępną, więc zapewne zdobycie tego produktu nie nastręczy Wam specjalnych trudności. Według wizażu, na którym zresztą zbiera bardzo pozytywne opinie (KLIK), mazidło kosztuje 3 zł/2x7,5 ml.

Maseczka ma dość niespotykaną postać jakby zbitej pianki koloru białego. Z powodu konsystencji każda połówka wystarcza na jedno użycie. Produkt pachnie jak środek do czyszczenia toalety, ale zapach ten nie jest na szczęście intensywny. Mazidło maże się przy zmywaniu, ale warto się pomęczyć, o czym za chwilę :)

Na oko laika skład produktu jest bardzo dobry. Owszem, byłoby jeszcze lepiej, gdyby DMDM Hydantoiny nie było na liście... No ale formuła maseczki zawiera drożdże, pantenol, tlenek cynku, sól kwasu alginowego, wyciąg z chlorelli zwyczajnej, olej z palczatki szczetnej oraz alantoinę, więc nie ma co narzekać :)

No i doszliśmy do najważniejszego punktu recenzji: działania. Lista obietnic producenta jest dość długa. Czy w moim przypadku wszystkie obietnice zostały spełnione? Niezupełnie, ale i tak jestem niezmiernie zadowolona z osiągniętych rezultatów. Po każdorazowym zmyciu maseczki moja skóra była ładnie oczyszczona i zmatowiona, ale rozświetlona. Co mnie zdziwiło, buzia nie wymagała nawilżenia (a zwykle wymaga po maseczkach oczyszczających), a do tego była przemiła w dotyku. Najbardziej jednak spodobał mi się efekt widocznego wyrównania kolorytu skóry i złagodzenia podrażnień. Maseczka wprawdzie nie podsuszyła bolących podskórnych gul, ale przyspieszyła wygojenie tych wyprysków, które (przyznaję się bez bicia) wcześniej wycisnęłam. Produkt mnie nie podrażnił.

Jak tylko będę w Polsce, zrobię zapasy. Maseczka jest zdecydowanie godna zainteresowania. Polecam! Słomciu, dzięki Tobie poznałam świetny produkt, na który pewnie sama bym nie zwróciła uwagi. Dziękuję :*


Analiza składu wykonana TYM narzędziem:

IngredientFunction Sunscreen ComedogenicIrritationSafety
Aqua Solvent
Cetyl Alcohol Surfactant
Emulsifier

5 2
Propylene Glycol Solvent
Moisturizer

0 0
Cetearyl Alcohol Surfactant
Emulsifier

4 3
Hydrolyzed Yeast

Decyl Oleate Solvent
Synthetic ester

3 0
Ethylhexyl stearate Emollient
Stearic Acid Emulsifier
2 0
Panthenol Moisturizer
0 0
Sodium cetearyl sulfate Surfactant
Zinc Oxide Astringent
Sunscreen
  1 0
10-Hydroxydecanoic acid

Sebacic acid

1,10-Decanediol Solvent
Hydrolyzed Algin Moisturizer
Emulsifier

4 4
Chlorella vulgaris

Maris Aqua

Allantoin Anti-inflammatory
Anti-allergic

0 0
Lactic Acid Astringent
Whitening

DMDM Hydantoin Preservative
Iodopropynyl Butylcarbamate Preservative
Cymbopogon Nardus Rendleno matched results

36 komentarzy:

  1. to Słomek miał wyczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapisuję na liście do kupienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o, ja też po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi ciekawie, ale szczerze powiem, że nigdy jej nie widziałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomka mówi, że kupiła maseczkę w Rossmannie :)

      Usuń
  5. Ja bylam z niej srednio zadowolona. Wysuszyła mnie na wir i z suchymi skórkami walczyłam później kilka dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaki masz rodzaj cery? bo jeśli mieszaną, to rzeczywiście mogła Ci przesuszyć policzki; ja mam bardzo tłustą cerę i ta maseczka jej służy

      Usuń
  6. Kurcze, nigdy bym na nia nie zwróciła uwagi, a tu sie okazuje że wara jest poszukania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Drożdże to mi się z akcją włosomaniaczek kojarzą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się kojarzą przede wszystkim jako składnik ciasta :)

      czytałam kiedyś na blogach o domowych maseczkach drożdżowych, które miały właśnie pomagać w walce z trądzikiem

      Usuń
  8. Aaa, wrzuciłam ją do koszyka w Rossmannie, zanim poszłam na pocztę.
    Dobrze, że tylko zapachem przypominam środek do czyszczenia toalet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę pachnie jak jakiś cytrynowy czyścik :) ale to działanie jest najważniejsze :)

      Usuń
  9. Muszę się w nią zaopatrzyć. Ostatnio kupiłam dwie antytrądizkowe i leżą, bo jakoś się boję.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie jakoś najlepiej się nie spisała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda :( co skóra, to inna reakcja ;)

      Usuń
  11. Ja miałam 2 saszetki tej maseczki, ale z moją skórą nie robiła kompletnie nic, dla mnie bardzo średnia, ale wiadomo, że każda z nas ma inną cerę i inne potrzeby ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to, otóż to

      u mnie maseczka nie dość, że oczyszcza, to ładnie koi rumień; tylko z pryszczami sobie nie poradziła :(

      Usuń
  12. Jakoś nigdy nie rzuciła mi się w oczy, a by się przydała na gorsze dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe, czy przy normalnej cerze byłabyś tak samo zadowolona jak ja-tłuścioszek :)

      Usuń
  13. Absolutnie też bym nie zwróciła na nią uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. ciekawe, czy i u Ciebie się sprawdzi :)

      Usuń
  15. mam straszny uraz do Sorayi po serii dotleniającej jeszcze sprzed wielu, wielu lat, ale może czas się przełamać... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam jeszcze próbkę podkładu scenicznego, był beznadziejny

      Usuń
  16. Maseczka jest świetna!Sama jej kiedyś używałam ,ale potem kupilam drożdze dodałam mleko zrobiłam papkę i też bylo podobne działania,jednak raz na jakis czas funduję sobie takie moje małe oczyszczające spa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam już kiedyś o domowej drożdżowej maseczce, ale sama nie próbowałam :)

      Usuń
  17. Tez kupiłam te maseczkę z drożdżami. Może po części dlatego, że lubię marka Soraya, a może tez trochę dlatego, że drożdże. Ta maseczka bardzo ładnie działa antybakteryjnie i hamuje powstawanie wyprysków, reguluje pracę gruczołów co powoduje ze skóra mniej się świeci. Maseczka jest antyalergiczna wiec łagodzi wszystkie zaczerwieniania i nie powoduje nowych podrażnień. Kosmetyk jest wydajny, jedna saszetka starcz spokojnie na 3 razy. A po 3 razach już widać super efekty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli warto od czasu do czasu się skusić :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...