piątek, 22 marca 2013

The Body Shop, Eye Colour, 32 & 37

Cienie trafiły do mnie niejako przypadkiem. Normalnie bym ich nie kupiła, ale w zeszłym roku dostałam od Hexxany voucher na 3 funty do brytyjskich salonów TBS. Kiedy poszłam do sklepu się rozejrzeć, zauważyłam, że cienie z tej serii były akurat przecenione - kosztowały 2,5 funta za sztukę. Stwierdziłam, że wybiorę sobie dwa, a ze zniżką zapłacę tylko funta za każdego gagatka.


Zdecydowałam się na nietypowy, wrzosowy róż o numerze 37 i piękny, chłodny brąz oznaczony numerem 32. Brąz szczególnie przypadł mi do gustu, bo większość cieni w takich kolorach w mojej kosmetyczce jest w ciepłej tonacji. Waga każdego cienia to 1,4 gram. Są ważne 36 miesięcy od otwarcia.

Cienie mają dość mokrą, tłustawą konsystencję, dzięki której się nie osypują i bardzo dobrze przyklejają się do powieki. Na pigmentację absolutnie nie można narzekać. Dobrze się je aplikuje i rozciera. Na bazie (na moje tłuste, opadające powieki nie ma co nakładać cieni bez bazy) trzymają się bez zarzutu aż do demakijażu, choć mam wrażenie, że róż nieco blednie w ciągu dnia. Z brązem nic takiego się nie dzieje. Oba cienie mają wykończenie, które określiłabym jako satynową perłę. 

Wow, chyba pierwszy produkt marki, któremu nie mam nic do zarzucenia. W końcu w morzu niewypałów znalazłam coś, co mi odpowiada. A już położyłam krzyżyk na TBS. Choć przyznam, że przyzwoite cienie to za mało, żebym robiła tam zakupy ;)


Na koniec pozostaje mi jeszcze pokazać Wam przykładowy makijaż:


Miłego dnia!

64 komentarze:

  1. Podoba mi się ten brąz i podobasz mi się na tych zdjęciach :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się pod tym ;)

      Usuń
    2. dziękuję Dziewczyny, bardzo mi miło :)

      Usuń
  2. Och, jakieś one śliczne i jak im ładnie razem na Twojej powiece. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Makijaż bardzo ładnie rozświetla oko, ładnie Ci w nim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten różowy jest przepiękny, baaaardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny makijaż, świetnie w nim wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne! Kolorystycznie bardzo Ci pasują :)
    Przyznam, że nie podejrzewałabym TBS o takie fajne kosmetyki kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na tym etapie już mniej więcej wiem, jakie kolory mi pasują ;)

      z kolorówką TBS jest różnie. miałam lip&cheek tint i był w porządku. miałam też przez chwilę paletkę "cubes" i te cienie były beznadziejne. kredki do oczu można stosować jako narzędzie tortur - są tak twarde, że do niczego się nie nadają. miodowy bronzer lubię. jak widać - loteria :)

      Usuń
  7. Piękne kolory, ślicznie się mienią:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ich cieni jeszcze nie miałam, za to w mojej toaletce gości róż do policzków i jest świetny! Cieszę się , że go dostałam , bo tak jak w Twoim przypadku, sama nie zwróciłabym uwagi na ich kolorówkę. A róż nie tylko przyjemnie pachnie (niczym płatki róży), ale także dłużej trzyma się na mnie niż Benefit ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brąz bardzo mi się podoba. Pytanie z innej beczki- jaki podkład masz na twarzy?:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czemu ale niezbyt mi się podobają na oku... Chociaż kolory ładne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie muszą Ci się podobać, nie ma takiego obowiązku ;)

      Usuń
  11. Ten brąz jest naprawdę piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładnie wyglądają na skórze

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale śliczne zdjęcia na końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie to sobie wymyśliłaś :) A kolory bardzo twarzowe - pasują Ci jak ulał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na tym etapie już mniej więcej wiem, w jakich kolorach będzie mi dobrze ;)

      Usuń
  15. W Polsce te cienie mają jakieś dziwne ceny, bardziej opłaca się kupić lepsze i tańsze wkłady z Inglota :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam szczerze, że również wolę Inglota :)

      Usuń
  16. Świetne kolorki,pasują Ci wprost idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. prezentują się ślicznie, ładne te kolory Ci sie trafiły.

    OdpowiedzUsuń
  18. Róż bardzo mi się podoba, jakby nie patrzeć cudnie Ci w takich kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :)
      no i jakby nie patrzec, jest to dosc oryginalny odcien rozu ;)

      Usuń
  19. jak ładnie :) też je chcę, zwłaszcza ten brązik :D

    OdpowiedzUsuń
  20. nie kuszą mnie, wystarczy mi naked2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem :) zreszta chyba nie ma co porownywac cieni tbs do urban decay ;)

      Usuń
  21. Nie przepadam za brązami, ale w połączeniu z tym różem wygląda fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przepadasz za brązami? naprawdę? rzadko się słyszy taki komentarz ;)

      Usuń
    2. Bo mam jak Ty bladą cerę i wydaje mi się że źle wyglądam, na chorą lub coś ;P W każdym razie wyglądam jakby mi coś dolegało ;P Ale może tylko ja tak siebie widzę ;)

      Usuń
    3. do ciepłych brązów też masz taki stosunek?

      Usuń
  22. Nie wierzę, że to powiem - róż mi się podoba! :D Brąz też fajny, ja właśnie chłodne bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dość nietypowy odcień różu. przynajmniej ja się z takim wcześniej nie zetknęłam...

      Usuń
  23. ładny ten brąz, ja ich cieni nie miałam, ale róż do policzków mam od wakacji używam praktycznie codziennie a końca nie widać ;P uwielbiam go z kolor i trwałość;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto też chwali ich róże, więc coś w tym musi być :)

      Usuń
  24. Oba kolorki strasznie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ładnie wyglądają w duecie :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...