czwartek, 8 marca 2012

Rival de Loop, Oliven Maske (maseczka oliwkowa)

I bought this product in Poland. Therefore, I wrote a review only in Polish. However, if you have any questions or would like me to translate this review for you, drop me a line. I will be delighted to help :)
***

Dziś będzie o maseczce, która zbiera skrajne opinie na wizażu: jedni ją kochają, inni nienawidzą (KLIK). Jesteście ciekawe, do którego obozu dołączam?

Zacznę od tego, że maseczka dostępna jest w Rossmannie i kosztuje około 2,50 zł/2x8 ml. Produkt ma postać treściwego, białego kremu i dość intensywnie pachnie. Zapach jest dziwny, ale nie przypomina mi oliwek. Każdą połówkę podzieliłam sobie na dwie aplikacje, choć mogłam być bardziej oszczędna.

Wrażenia użytkowe? Dwa razy zaaplikowałam maseczkę na twarz, a po 15 minutach wtarłam w skórę to, co się ewentualnie nie wchłonęło, i poszłam spać. Ten sposób nie był jednak dla mnie komfortowy - zanim zasnęłam, czułam, że mam "coś" na twarzy, a po przejechaniu palcem po skórze kosmetyk się rolował. Dwa kolejne razy zmywałam więc maseczkę z twarzy po godzinie-dwóch. Efekty? Nic spektakularnego. Wprawdzie maseczka mnie nie podrażniła, na co narzekało wiele wizażanek, ale specjalnego odżywienia, nawilżenia, czy miękkości skóry nie odnotowałam (o jedwabistym wyglądzie nie wspominając). Ot, maseczka zastąpiła krem na noc.

Na oko laika skład zdaje się być przyzwoity. Widzę na liście oliwę z oliwek, olej ze słodkich migdałów, olej z awokado, pantenol, wodę z kwiatu lotosu oraz wyciąg z oliwek (nie ma oleju mineralnego, jupi!). Dokładniejsza analiza poniżej.

Ostatecznie nie przyłączam się do żadnego z obozów. Ani tego produktu nie kocham, ani nie darzę nienawiścią. Nie wywarł na mnie większego wrażenia.

Dla zainteresowanych analiza składu wykonana TYM narzędziem:

IngredientNotesFunction ComedogenicIrritationSafety
Aqua Solvent
Glycerin Solvent
Moisturizer
0 0
Decyl Oleate Solvent
Synthetic ester
3 0
Ethylhexyl Isononanoate
Cetearyl Alcohol Surfactant
Emulsifier
4 3
Olea europaea Emollient
Plant extract
2 0
Prunus Amygdalus Dulcis
Persea gratissima Moisturizer
Emollient
2 0
Butylene Glycol Solvent
Moisturizer
1 0
Glyceryl Stearate Emollient
Emulsifier
Panthenol Moisturizer 0 0
Phenoxyethanol Preservative
Magnesium pca Moisturizer
Xantham Gum Emulsifier
Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer
Polyisobutene Emulsifier
Carbomer Emulsifier 0 1
Parfum Fragrance
Nelumbo nucifera
Nymphaea Coerulea Flower Water Plant extract
Olea europaea Emollient
Plant extract
2 0
Methylparaben Preservative 0 0
Potassium Sorbate Preservative
Alcohol Solvent 3
Disodium EDTA
Sodium Hydroxide pH Adjusters 5
Caprylic/Capric Triglyceride
Butylparaben Preservative
Ethylparaben Preservative 0 0
Sorbitan Oleate Emulsifier 3 0
Caprylyl/capryl glucoside Surfactant
Isobutylparaben Preservative
Propylparaben Preservative 0 0
Sodium Benzoate Preservative
Ascorbyl Palmitate Antioxidant 2 0
Pantolactone Moisturizer
Citric Acid Exfoliator
Astringent
Tocopheryl Acetate Moisturizer 0 0
Ascorbic Acid Antioxidant
Whitening
0 0

30 komentarzy:

  1. kochana z tej firmy mam płyn do mycia twarzy kosztuje 4 zł jest duzy i wspaniały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja obecnie przerzuciłam się na mydło :)

      Usuń
    2. Ja też ostatnio traktuję się mydełkiem z białego jelenia, bo coś ostatnio mam czerwone lica!

      Usuń
    3. mam nadzieję, że pomaga :)

      Usuń
    4. O, mydełko z białego jelenia, biedny ten jeleń. ;P

      Usuń
    5. ja teraz się zaczęłam zastanawiać, czy w ogóle istnieją białe jelenie :P (skąd taka nazwa?)

      Usuń
    6. Albinosy :>
      Taki biały, bo się umył tym mydłem.

      Usuń
  2. Muszę spróbować i stwierdzić kocham czy nienawidzę :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Popieram Twoją opinię. Na mnie też nie wywarła większego wrażenia, chyba jej ponownie nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też raczej nie, nie zachwyciła mnie

      Usuń
  4. Powiem szczerze, że kosmetyki Rival de loop traktuję nieco podejrzliwie i boję się je przetestować... Mam swoich sprawdzonych ulubieńców i chyba jednak będę się ich trzymała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam jeszcze 3 maseczki i chyba się na tym skończy mój kontakt z tą marką :)

      Usuń
  5. Miałam tą maseczkę i jeszcze jakieś z Rival de Loop i wrażenia podobne do twoich, anie to dobre ani złe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam jeszcze dwie inne maski RdL, Twoja opinia nie rokuje im dobrze :)

      Usuń
  6. Miałam tą i chyba z miodem? Obydwie no niczego.
    Z tej firmy sławne rybki tez mi nie pasują.
    Pamiętam że kiedyś mieli tonik bez alkoholu chyba z trawą cytrynową i to był świetny kosmetyk. ale potem już go nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też rybkami nie byłam zachwycona; ale płyn do demakijażu oczu był OK :)

      Usuń
  7. Miałam maseczki Rival de Loop ze względu na ich taniość, ale już do nich nie wrócę. Oj, nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, mam jeszcze dwie w swoim pliczku maseczek :(

      Usuń
  8. Ja bardzo lubię te maseczki :) Oliwkowa faktycznie zostawia taką warstwę, ale mi to jakoś szczególnie nie przeszkadza. Fajnie nawilża!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie niestety jakoś szczególnie nie nawilżyła :(

      Usuń
  9. Nie ufam zbytnio produktom Rival de Loop, ale chyba jestem po prostu uprzedzona po żelu do mycia twarzy, który strasznie ściągał skórę...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie mam do nich wielkiego zaufania, ale postanowiłam wypróbować maseczki :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...