piątek, 9 marca 2012

MIYO, Nailed it!, 28 Grape

Dziś po południu czeka mnie powrót do UK. Te 10 dni w Polsce praktycznie przeleciały mi przez palce...

 ***
Ten energetyczny lakier znalazłam w swoim BlogBoxie :) Nie miałam takiego kolorku w kolekcji :)
  • Dostępność: no właśnie nie wiem, nigdzie się na te lakiery jeszcze nie natknęłam
  • Cena: ok. 5 zł
  • Pojemność: 8 ml
  • Kolor: wyrazista, lekko niebieskawa zieleń o kremowym wykończeniu; moim zdaniem ten kolorek jest zbyt niebieski, żeby przypominać winogrona (nietrafiona nazwa), ale jest naprawdę ładny :)
  • Konsystencja: lakier jest dość rzadki, ale nie stwarza problemów przy aplikacji
  • Pędzelek: klasyczny, wygodny
  • Krycie: najlepszy efekt dają dwie warstwy (na zdjęciach)
  • Wysychanie: w normie
  • Zmywanie: zero problemów
  • Trwałość: pierwsze odpryski pojawiły się drugiego dnia (na moich paznokciach mało co się dłużej trzyma)
Wiem, że wiele z Was lubi ten kolorek, dołączam do tego szacownego grona :)



  • Availability: I'm not sure... somewhere in Poland
  • Price: circa PLN 5
  • Volume: 8 ml
  • Colour: vibrant green; cream finish; however, I think that this shade is too bluish to be called 'Grape' (oh well, I still like it the same)
  • Consistency: quite thin but easy to control
  • Brush: classic, comfortable
  • Coverage: two-coater
  • Drying time: standard
  • Removing: no problems
  • Durability: 2 days (note that most nail polishes won't last more than 2 days on my nails)

65 komentarzy:

  1. kolorek fajny, ale widzę go u siebie tylko w połączeniu z mocniejszą opalenizną :) Mam wrażenie, czy jakoś popularna się zrobiła chwilowo ta firma Miyo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, na blogach wszędzie pełno MIYO :) osobiście mam tylko (albo aż) dwa lakiery tej marki, są fajne :)

      Usuń
  2. przypomina mi kolor takich butów z reeboka. fajny!! popieram :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D najważniejsze, żeby mieć pozytywne skojarzenia :D

      Usuń
  3. no grape to on nie jest, ale ładny i eksplodująco letni owszem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O ładny, ten mi się podoba bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znalazłam go w Drogerii Jaśmin :), ale nie wiem gdzie jeszcze można je kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz, u mnie nie ma tej drogerii :)

      Usuń
  6. kolorek śliczny, trochę podobny do lakieru, który pokazałam w obecnej notce:)

    S.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny blog !!! , Na pewno będę zaglądać częściej :) :* obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Taaaaak, piękny kolor!
    Wiem co czujesz, wracając do swojego dawnego życia, ale za parę miesięcy bd znowu szczęśliwa, że wracasz znów do Polski! Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest tak: jestem w UK, to tęsknię za rodziną i przyjaciółmi; jestem w Polsce, to tęsknię za TŻ...

      Usuń
  9. Faktycznie, ekspresowo zleciało te 10 dni :)
    Kolor lakieru bardzo ładny!

    OdpowiedzUsuń
  10. marzy mi się mietowy odcień bo o dziwo nie mam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam ten lakier i jest jednym z moich faworytów! :) jednak gdy zaczął mi gęstnieć to dodałam kropelkę zmywacza i teraz grudki brzydkie mam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, może trzeba było użyć rozcieńczalnika?

      Usuń
  12. Genialny kolorek, musze o nim pamiętać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja właśnie takie kolory widzę latem, kiedy skóra przybiera bardziej brązowy-kontrastujący kolor. I tak miodzio. Smerfny taki. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nazwa nie trafiona,ale kolor ładny:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na swojej liście kolorów do zdobycia mam właśnie ten! Ach piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeju jaki fajny, szkoda, że u mnie nie ma MIYO ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. mam(nawet dwa), kocham:D śliczny jest!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ladnie sie prezentuje na pazurkach:-)))
    Juz nie moge sie doczekac az dorwe cienie MIYO:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie te cienie nie kuszą, ponoć są porównywalne z cieniami My Secret, a tych nie lubię, a to ten sam producent :)

      Usuń
    2. Zobaczymy, zazyczylam sobie dwa kolory z serii metalicznej i poczulam sie zaspokojona:D takze na ocene jeszcze troche czasu poczekam. Stri mnie oswiecila, ze My Secret i MIYO to PR. Wczesniej jakos nie wnikalam w to moze po czesci dlatego, ze po My Secret nie siegalam po wpadce z linerem....

      Usuń
    3. ja w sumie po porażce z cieniami i bazą pod cienie My Secret zupełnie straciłam zainteresowanie tą marką :)

      Usuń
  19. aaa boski jest :) moze ktos bedzie mogl porownac go z ChinaGlaze "For Audrey"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mogę niestety, bo nie mam tej chinki

      Usuń
  20. oj zdecydowanie jeden z moich ulubieńców, uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
  21. kolorek idealny na wiosnę!

    OdpowiedzUsuń
  22. bedzie cudnie wygladal na opalonej dloni :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Z plażą mi się kojarzy. Ale nie nadbałtycką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z plażą w Blackpool też nie

      Usuń
    2. Cichta, przeca to wyisz wymaluj lazur z okolic Dominikany!

      Usuń
    3. Zajęczaku kochany, byłaś na Dominikanie? wooow!

      Usuń
  24. cudowny kolor, uwielbiam takie,
    a MIYO jeszcze nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja próbowałam tylko lakiery, są naprawdę fajne :)

      Usuń
  25. On jest taki... taki milusi :)
    Na lato fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
  26. wiosennie i pastelowo :] jak u mnie ;]

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...