piątek, 16 grudnia 2011

Paleta magnetyczna

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o GlamBoxach, narodziła się we mnie chęć posiadania takiego cuda :) Wszystko przez posiadanie pewnej liczby pojedynczych cieni, po które sięgałam rzadko, ponieważ paletki są poręczniejsze...
 
 

Na GlamBoxa jakoś się nie załapałam, ale przeczesawszy allegro znalazłam to:




Paletka dotarła do mnie w idealnym stanie. Wieczko jest śliczne i cieszy oko ;) A magnes bardzo dobrze trzyma wypraski. Wczoraj zabrałam się za depotowanie swoich jedynek. Obecnie paletka wygląda tak:


Jest w niej jeszcze trochę wolnego miejsca ;)

Niestety przy depotowaniu nie obyło się bez strat :( Nie udało mi się wyjąć wyprasek cieni Catrice 400 My First Copperware Party i Sensique velvet touch 114 bez zniszczenia cieni. A drugiego Sensique velvet touch trochę pokruszyłam (tych wyprasek po prostu nie da się wyjąć!) :( Dwa mocno uszkodzone cienie ostatecznie mają domek zastępczy:
A tu pobojowisko:



Przy okazji wymieszałam nieużywane cienie w odcieniach różu i błękitu, uzyskując całkiem przyjemną lawendę :) W wolnej chwili sprasuję sobie swój nowy cień :)


A Wy macie takie paletki magnetyczne?

czwartek, 15 grudnia 2011

TAG: 5 noworocznych postanowień kosmetycznych

Zostałam otagowana przez kochaną Abscysynkę :* Dziękuję :)


 Zasady zabawy:

1. Piszemy kto zaprosił nas do zabawy.
2.Podajemy 5 postanowień dotyczących kosmetyków, które mamy zamiar zrealizować w nowym roku.
3. Zapraszamy do zabawy minimum 5 kolejnych blogerek:)



W 2012 roku...

... przetestuję kilka olejów do włosów. Zobaczę czy włoski polubią taką pielęgnację (na razie są zadowolone z pierwszych nieśmiałych prób) :)

... postawię na naturę wszędzie tam, gdzie to możliwe :) Potestuję kosmetyki z BU, które już bardzo niedługo trafią w moje łapki :)

... postaram się kupować jak najmniej lakierów do paznokci i zużywać te, które mam - na ile się da.
... będę ćwiczyć obsługę płynnych eyelinerów - coś, co mi wybitnie nie wychodzi.

... będę cieszyć się makijażem (prawie) każdego dnia :)


Taguję:
Zapraszam do zabawy :)

środa, 14 grudnia 2011

Makijaż inspirowany :) / Inspired make-up :)

W nocy przylatuję do Polski i zostaję dwa tygodnie, jupiiiii!!!!!!!!!! :D

**********************************************************************
Kiedy kilka dni temu zobaczyłam TEN makijaż Karoliny, narodziła się we mnie ochota na zmalowanie czegoś w podobnym stylu, tylko nieco delikatniejszego :)

Do makijażu oka użyłam brązowego żelowego eyelinera Catrice (020 It's Mambo No. 2) i złotego cienia w kremie Essence (02 Glammy Goes To...) oraz tuszu Lancome Hypnose Drama. Na ustach szminka Miss Sporty w kolorze 034 Lovin' it. Przepraszam za te dziwne farfocle, zauważyłam je dopiero na zdjęciach na komputerze :(
When I saw Karolina's make-up, I wanted to try it :)

Eye make-up: brown Catrice gel eyeliner (020 It's Mambo No. 2), gold Essence cream eyeshadow (02 Glammy Goes To...), Lancome Hypnose Drama Mascara. On my lips Miss Sporty lipstick in 034 Lovin' it. Sorry for those strange black bits.

******************************************************
I'm flying to Poland tonight! :D

wtorek, 13 grudnia 2011

Sinful Colors, 860 Mercury Rising

Nosząc ten kolorek nie mogłam przestać gapić się na swoje paznokcie. Jest cudny!
  • Dostępność: online (np.ebay)
  • Cena: ok. 3 funty
  • Pojemność: 15 ml
  • Kolor: ciepły, dość ciemny brąz; w żelkowej bazie pływają miedziane drobinki; wykończenie shimmerowe
  • Konsystencja: rzadka
  • Pędzelek: klasyczny; długi, ale wygodny
  • Krycie: lakier wymaga dwóch warstw
  • Wysychanie: w normie
  • Zmywanie: bez większych problemów
  • Trwałość: nosiłam go trzy dni; trzeciego dnia miałam mocno starte końcówki, ale nie było odprysków
Ach, świetny kolorek :)




While wearing this polish I couldn't stop staring at my nails. It's amazing!
  • Availability: online (eg. ebay)
  • Price: circa £3
  • Volume: 15 ml
  • Colour: warm, quite dark brown jelly base with copper shimmer
  • Brush: classic; quite long but comfortable
  • Coverage: two coats are necessary for full coverage
  • Drying time: standard
  • Removing: no problems
  • Durability: I wore it for three days; on the third day it wore off on the tips visibly but it didn't chip
Love it :)

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Make-up: pink roses & blueberries

Takie tam malowajki w moich ulubionych ostatnio kolorach :)

The effects of playing with my favourite shades :)




Całuski!

niedziela, 11 grudnia 2011

TAG: Motyle 2011.

Tag przywędrował do mnie od samej pomysłodawczyni, czyli Motylicy :) Dziękuję :)


Zasady:
1. Wstaw obrazek.
2. Napisz, od kogo otrzymałaś/łeś zaproszenie do zabawy.
3. Wyznacz po jednym produkcie (poza punktem 10.) w każdej kategorii.
4. Nominuj maksymalnie 5 osób.
 
  
1. Primus inter pares, czyli odkrycie roku.
 
Prawdziwa glinkowa maseczka (recenzję napiszę jak w końcu zbiorę się w sobie) :) W ogóle zaczęłam zwracać większą uwagę na składy kosmetyków pielęgnacyjnych i staram się wybierać te z jak najmniejszą ilością szkodliwej chemii.


 
 2. Zatrzepocz piórkami, czyli tusz do rzęs.
 
W tym roku moje serce podbiła maskara Lancome Hypnose, którą miałam okazję przetestować dzięki Hexxanie :*



3. Zabawa z kolorami, czyli kosmetyk do powiek.
 
Tutaj mam kilka ulubieńców:
 
Żelowy eyeliner z Essence (03 Berlin rocks)

Paletka Sleeka Oh So Special

Żelowy eyeliner z Catrice (020 It's Mambo No. 2)
 
Oraz kremowe cienie Stay All Day Essence (niestety nie mam zbiorczego zdjęcia).
 
 
4. Na tapecie, czyli podkłady, korektory, rozświetlacze, róże, bronzery.

Podkład: Max Factor Smooth Effects Foundation (poznałam go dzięki Śmieti)
 
Korektor: Helena Rubinstein Magic Concealer (miałam próbkę od Śmieti)
 
Róż: róż w musie Guerlain, który dostałam od Urbi (recenzja na pewno się pojawi)
 
 
 5. Patrz mi na usta, czyli mazidełka do ust.

Najciekawszym kosmetykiem w tej kategorii jest błyszczyk od Essence zmieniający kolor pod wpływem nastroju - fajny gadżet, który dostałam od Słomki :*
 
 
6. Pokaż swoją twarz, czyli kosmetyk do pielęgnacji twarzy.

Patrz punkt 1 :)
 
 
7. Chodź, pomaluj mój świat, czyli lakier do paznokci.

Tylko jeden? Nie potrafię wybrać jednego :) Kilka fajniejszych lakierów:
 


 
 
8. Kwiaty we włosach, czyli kosmetyk do włosów.

Zdecydowanie szampony i odżywki Alterry :)
  
 
9. Coś dla ciała, czyli kosmetyk pielęgnacyjny do ciała.

Obłędnie pachnące kosmetyki o przyzwoitych właściwościach pielęgnacyjnych, które poznałam dzięki Hexxanie :*


  
 
10. Coś dla ducha, czyli wybrana przez nas kategoria niekosmetyczna.

No cóż, kilka dni temu utonęłam w oczach Damona...
 
Taguję:

sobota, 10 grudnia 2011

Essence, metallic eye pencil, 04 lilectric & 05 heavy metal

Lubię kredki. Są dużo łatwiejsze w obsłudze niż płynne eyelinery. Poza tym, kredki są dość wielofunkcyjne. W związku z tym jakiś czas temu skusiłam się na trzy kredki Essence. Niebieską kredką z serii sun club jestem, jak wiecie, zachwycona (KLIK). Niestety kredki metaliczne to zupełnie inna bajka...

I like eye pencils. They're easier to work with than liquid eyeliners. What's more, they're kind of multifunctional. This is why some time ago I bought three Essence eye pencils. As you already know, I really like my blue pencil from the sun club series (CLICK).Unfortunately, as for the metallic eye pencils - that's a whole different story... 

 
Posiadam dwie / I have two of those:
KWC

  • Dostępność: na pewno drogerie Natura
  • Cena: ok. 6 zł
  • Gramatura: 1,13 g
  • Obudowa: kredki są drewniane, łatwo się je temperuje
  • Grafit: bardzo miękki (= kredki są niewydajne, ale za tą cenę nie ma co narzekać), nie drapie w powieki. Być może przez tą miękkość przy rysowaniu kreski tworzą się grudki. Kreskę  łatwo się rozciera, ale skutkuje to blaknięciem koloru.
  • Podrażnienia: mnie kredki nie podrażniają
  • Demakijaż: przebiega bez żadnych problemów
  • Kolory: 04 to fiolet, 05 - niebieski. Moim zdaniem kredki nie są metaliczne; nie są nawet perłowe - są satynowe.
  
    • Availability: Natura, Poland.
    • Price: circa PLN 6.
    • Volume: 1.13 g.
    • The pencil is wooden; easy to sharpen.
    • Formula: very soft (and therefore the pencils aren't going to last long as you have to sharpen them after every use). The pencils leave lumps alongside your lashline. Also, the lines are easy to blend but when you do so, the colours fade.
    • Irritations: none in my case.
    • Removing: no problems.
    • Shades: 04 is purple, 05 - blue. I cannot see any metallic finish. In my opinion they're not even pearl - they're satin. 


    A teraz najważniejsze - trwałość:

    Jako samodzielny makijaż oka kreski wyglądają jako tako przez 4 godziny. Po pierwsze, przy aplikacji tworzą się brzydkie grudki. Po drugie, kredki zaczynają się kserować po 2-3 godzinach. Po trzecie, brzydko schodzą: osypują się małymi kawałkami pozostawiając nieestetyczne prześwity.

    And now - the most important issue: durability.

    As a sole eye make-up the lines look so-so for about 4 hours. Firstly, there are those lumps. Secondly, the lines simply fall out in small pieces, which looks horrible.



    Kiedy użyjemy kredki jako uzupełnienie pełnego makijażu oka na górnej powiece i lekko ją rozetrzemy, kreska z czasem wyraźnie blednie. Próbowałam kreski utrwalić cieniami, ale wtedy mocno się kserowały. 

    As a part of eye make-up the lines tend to fade after a while.



    Na dolnej powiece kreskę trzeba koniecznie utrwalić cieniem, ale po tych 6 godzinach i tak wszystko blednie; poza tym kreski na dolnej powiece mają tendencję do rozmazywania się.

     If you want to apply the pencils on your lower lashline, remember to set them with some eyeshadows. Still, after about 6 hours they tend to start smudging.


    Jako kolorowa baza pod cienie nałożona na bazę Artdeco kredki zaczynają się rolować po 5-6 godzinach.

    As a colour base under some eyeshadows (and applied on the Artdeco primer) the pencils start to crease after 5-6 hours.


    Subiektywny rozrachunek w plusach i minusach.

    Plusy:
    • cena
    • łatwość temperowania
    • miękki grafit, który nie drapie powieki
    • łatwo się je rozciera
    • ładne kolory
    Minusy:
    • kredki pozostawiają na powiece grudki
    • rozcieranie skutkuje znacznym blaknięciem koloru
    • brak metalicznego wykończenia
    • brak satysfakcjonującej trwałości

    Jakość kredek zupełnie mnie nie zadowala, więc tej serii kredek Wam nie polecam.




    Let me sum the pencils up in subjective pros and cons.

    Pros:
    • price
    • easy to sharpen
    • soft
    • blendable
    • nice shades

    Cons:
    • the pencils leave lumps
    • when you try to blend them, the colours fade
    • no metallic finish
    • highly unsatisfactory quality

    Well, I'm totally disappointed with this series so I don't recommend these products.
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...