piątek, 26 grudnia 2014

Ziaja, reduktor cellulitu serum drenujące

Ponoć czarne wyszczupla bez względu na wiek. Nie wiem, nie znam się, ale w pewnym stopniu rozumiem pakowanie "wyszczuplających" i "antycellulitowych" kosmetyków w czarne ubranka, jak to zrobiła na przykład Ziaja ze swoim serum drenującym. Do tego klapka i jestem zadowolona. To, że nie widać, ile produktu jeszcze w butelce się znajduje, jest do wybaczenia.

Co poza tym? Pachnącego anyżem mazidła jest w rzeczonym opakowaniu 150 ml. Obawiałam się przez to, że skończy mi się po dwóch tygodniach, ale nic podobnego. Ze względu na rzadką, prawie lejącą konsystencję mogę względnie małą ilością produktu wysmarować względnie duży obszar skóry. Smarowałam zatem tym serum uda, pupę, boczki i brzuch przez ponad miesiąc raz dziennie. Jak dla mnie - wydajność dobra.


Serum wchłania się dobrze, ale nie błyskawicznie, co umożliwia wykonanie krótkiego masażu. Tuż po aplikacji skóra jest przyjemnie gładka w dotyku, ale uczulam, że czuć też delikatny efekt chłodzący.

Nie jestem chemikiem i słabo znam się na składach, ale wydaje mi się, że pod tym względem jest bardzo dobrze; widzę na liście składników wiele naturalnych ekstraktów, w tym takie, które uchodzą za wyszczuplające (jak chociażby kofeina).


Oczywiście od smarowania się kosmetykiem nie schudłam. Cellulit również ma się dobrze. I wiedziałam, że tak będzie. To tylko i wyłącznie moja wina, że uzależniłam się od słodyczy i nie potrafię w rozkład dnia wkomponować sesji ćwiczeń. Serum kupiłam, bo chciałam, by ujędrniało moją skórę. Z tego zadania wywiązało się bardzo, bardzo dobrze. Jestem zadowolona i choć nie lubię anyżu ani jego zapachu, do produktu będę wracać.

35 komentarzy:

  1. Nie znam, nie używałam :)
    Fajnie, że chociaż dał radę ujędrnić :)
    A na cellulit to ja już słów nie mam :)
    Mógł go tylko facet wymyślić, aby nam utrudnić i tak nie łatwe życie :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój facet nawet nie wie, co to cellulit. ale ja wiem i wiem, że go mam :]

      Usuń
  2. Podziwiam systematyczność, ja ostatnio bardzo się rozleniwiałam i nie smaruję zbyt regularnie - nawet zwykłym smarowidłem, bez efektu wyszczuplającego. I chyba czas to zmienić, bo trochę wysycham, jak to w zimie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak moja sówka już zaśnie, nie mam energii do ćwiczeń, to chociaż się smaruję ;)

      Usuń
  3. Ja chyba jednak wolę produkt z tej serii w słoiczku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam, ale znam. I podziwiam Twoją sumienność, bo mi zazwyczaj nie chce się nic wcierać w skórę... szkoda mi na to czasu. :)
    Szkoda, że produkt taki sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo bym chciała ćwiczyć, ale moje dziecko baaardzo mało sypia i zupełnie nie mam kiedy. w takim razie chociaż dam sobie te 5 minut po prysznicu na smarowanko ;)

      a produkt nie jest taki sobie, jest bardzo dobry. wiadomo, że samym smarowaniem nie zdziałamy cudów, ale ujędrnia naprawdę dobrze :)

      Usuń
  5. Nie lubię efektu chłodzącego, ale widziałam z Ziaji podobny balsam z tymże rozgrzewający,takze bardziej skuszę się na cieplejszą wersję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten produkt ma wiele dobrych opinii, muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy wpis ;) Dużo się z niego nowego dowiedziałam. A widziałaś może kiedyś taką kosmetyczkę ? Link do Kosmetyczki Zastanawiam się nad nią bo wydaje się pojemna i funkcjonalna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w kwestii kosmetyczki wolę się nie wypowiadać. każdy ma inny gust i oczekiwania ;)

      Usuń
  8. Smarowideł wyszczuplających nie używam, bo w gruncie rzeczy nie wierzę, że którykolwiek z nich rzeczywiście działa :D Ale i tak w sumie najważniejsze, żeby nie szkodziło i dawało radochę. Jak daje radochę - jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie one pomagają uelastycznić i ujędrnić skórę, i to widzę :)

      Usuń
  9. Byłoby zajebiście, jakby to działało;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma tak dobrze, trzeba trochę się napocić :)

      Usuń
  10. Faktycznie czarne ubranka kosmetyków "odchudzających" to sprytny, komercyjny zabieg lol..
    Od tego typu produktów oczekuje jedynie ujędrnienia..ale nie znoszę efektu chłodzenia albo rozgrzewania do czerwoności.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie niestety ten diabeł uczulił:/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubię anyż, ale nie lubię balsamów. (I ględzenia marketingowców, że odchudza, itp. -;-P)

    Mój celulit też ma się dobrze, zwłaszcza po Świętach. ;-) I pozdrawia wszystkie inne. ;-) (A poszłyby sobie gdzieś na imprezkę i nie wróciły z niej do nas.)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja kocham ten zapach :) Uwielbiam anyż w kosmetykach i choć nie zauważyłam specjalnych właściwości jeśli chodzi o ujędrnianie, to wracam do jego cudnej woni

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest ono na mojej liście kosmetyków do kupienia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje ulubione serum antycellulitowe, ponieważ spełnia swoją podstawową rolę - ujędrnia skórę, a poza tym pachnie anyżem, do którego mam słabość.

      Usuń
    2. ja z kolei nigdy nie lubiłam zapachu anyżu, ale dla działania jestem w stanie go przełknąć :)

      Usuń
  16. Bardzo lubie jego wersje w sloiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo lubię zapach anyżu i między innymi dla niego kupuję to serum. Ale nie tylko. Lubię uzywać go latem, bo daje mi efekt "lekkich nóg"- może to przez ten delikatnie chłodzący efekt:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...