poniedziałek, 22 grudnia 2014

Bourjois, Volume Glamour ultra care mascara

Mając w pamięci świetny efekt, jaki dawała na moich rzęsach tragicznie osypująca się maskara Volume Glamour Max Holidays (klik), postanowiłam dać tuszom Bourjois jeszcze jedną szansę. Nie wiedziałam, na którą wersję postawić, więc... wybrałam po ciekawym opakowaniu. Niestety nie trafiłam. Tak to jest jak strzela się ślepakami. 


Chyba przyznacie, że białe opakowanie z czarną nakrętką wygląda ciekawie, minimalistycznie i estetycznie? Szczoteczkę mamy tu klasyczną; nie za dużą, nie za małą. Na jej czubku zawsze zostaje glutek, którego wycieram w chusteczkę. Mam wrażenie, że w formie tych glutków pozbyłam się z opakowania jakiejś połowy tuszu, bo dość szybko (po około 6 tygodniach) zaczął mi zasychać. Z początku miał mokrawą konsystencję, ale znam jeszcze bardziej mokre tusze.

Z plusów dodam, że czerń jest czarna, tusz się nie osypuje ani nie rozmazuje, i nie stawia oporu przy demakijażu. Byłby wcale niezły, gdyby nie fakt, że nie satysfakcjonuje mnie to, co robi z moimi rzęsami:



Zabrakło obiecanej objętości. Ba, nie ma nawet porządnego rozdzielenia rzęs! O ich podkręceniu czy wydłużeniu również nie ma co marzyć. Słowem, maskara spodoba się tylko zwolenniczkom delikatnego podkreślenia rzęs, do których ja się nie zaliczam. A cała ta przyjemność za 7,99 funtów. Tusz Lovely pump up za kilka złotych daje u mnie lepsze efekty...

Szczerze przyznam, że spodziewałam się czegoś lepszego. Warto testować tusze Bourjois, czy powinnam dać sobie spokój? Jak na razie mój zapał mocno osłabł.

14 komentarzy:

  1. Ja też nie lubię kiedy na końcu szczoteczki tworzy się 'czapa'. A co do tuszy Bourjois, to nie mam zbyt dużego doświadczenia. Obecnie używam pierwszego w swoim życiu, a jest nim Twist Up i też nie spełnia moich oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. twist up mówisz? chyba zatem sobie go daruję :)

      Usuń
  2. Tej maskary akurat nie miałam. Ech... ale wciąż mam w pamięci Volume Glamour Max, który bardzo mi pasował. Szkoda że u Ciebie tusze Bourjois nie zdają egzaminu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dość delikatny efekt ale nie przekonuje mnie ten tusz:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o te maskary tej firmy to pasowała mi tylko w różowo/czarnym opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam ani jednego ich tuszu, ale moja Sis tak - i pomimo, że ma długie rzęsy była zawiedziona...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten tusz również mnie rozczarował. Pieniądze wyrzucone w błoto, pomimo zakupu na promocji. Do tego paskudnie się rozmazywał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chociaz rozmazywania nie bylo... ale daleko mi do zachwytow

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...