środa, 1 lutego 2012

Champs de Provence, antystresowa glinka kojąca z wyciągiem z arniki i czarnej jagody + ściana wstydu

Maseczkę kupiłam już dawno temu w Naturze za 6,19 zł/20 g. Zawartość wystarczyła mi na cztery aplikacje.

Maseczka ma postać gęstej pasty. Rozprowadza się ją bardzo dobrze, zarówno palcami jak i pędzlem. Produkt jest zielony i pachnie ziemią (czy też glinką). Po nałożeniu na twarz maseczka zaczyna wysychać, czemu towarzyszy wyraźne uczucie ściągnięcia skóry. Zmywałam ją po całkowitym wyschnięciu (po około 10 minutach). Nie jest to proces łatwy, przyjemny i czysty - do zmycia maseczki potrzebujemy dużo ciepłej wody i pewnych pokładów cierpliwości. 

Jeśli chodzi o działanie, to muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona. Producent nie obiecuje nam gruszek na wierzbie - maseczka ma usuwać toksyny ze skóry, uspokajać skórę i wzmacniać naczynka. Z mojego punktu widzenia obietnice te są spełnione. Produkt bardzo ładnie oczyszcza cerę i rzeczywiście koi rumień. Serdecznie polecam :)

Acha, do maseczki był dołączony żel do mycia twarzy. Właściwie nie wiem, po co. Nie wyróżniał się niczym specjalnym.



W maseczce wyglądamy po prostu ślicznie :D
 

*****************************************************************************
Kochana Kleopatre wyzwała mnie do ujawnienia mojej "ściany wstydu". Ojej :)




Zasady wyzwania "ściana wstydu z dzolls"
  • Wstaw obrazek.
  • Napisz, kto Cię wyzwał.
  • Przedstaw zdjęcie dowodowe Twojej ściany wstydu :)
  • Wyzwij kogoś na ujawnienie swojej ściany wstydu :)
 
No dobra. Pierwsza rzecz to moja kolekcja lakierów. Od kiedy ją ujawniłam, powiększyła się o 10 sztuk. Niektóre kolory różnią się dosłownie o ton lub dwa, a ja i tak nie potrafię się z nimi rozstać. Wiem, że lakierów mam za dużo, ale na samą myśl, że miałabym któryś oddać, chce mi się płakać. Tak jestem do nich niezdrowo przywiązana :P
 
Druga rzecz to zbiór maseczek w saszetkach. Minie kilka dobrych miesięcy zanim się przez nie przekopię, a posiadam przecież jeszcze kilka maseczek w tubkach/słoiczkach...


Do ujawnienia swojej ściany wstydu wzywam moją przyjaciółkę Słomkę :*

54 komentarze:

  1. Uroczy z ciebie ufoludek :). Zaciekawiłaś mnie tą maską :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś sól do kąpieli z tej firmy, której kryształki się nie rozpuszczały i kuły w pupę gdy siedziałam w wannie :D Od tej pory mam do niej uraz :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ściana wstydu o jaaaaaaaaaacie, biedna Słomkini.

    uroczo wyglądasz w masce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo biedna. A Ty masz się czego wstydzić? ;]

      Usuń
    2. Stri, dzięki :) jestem bardzo ciekawa, czego wstydzi się nasza Słomka :)

      Usuń
    3. No właśnie dochodzę do wniosku, że kosmetyków wcale się nie wstydzę. Muszę coś wymyślić.

      Usuń
    4. ja też się nie wstydzę kosmetyków, tylko ich ilości :P

      Usuń
    5. Ja nawet ilości się nie wstydzę, bo widziałam większe zbiory. ;P

      Usuń
    6. w sumie nie ma co wymyślać na siłę; jeśli się niczego nie wstydzisz, to przecież dobrze!

      Usuń
    7. Nie, spoko, już ja się z tą ścianą rozprawię! :D

      Usuń
    8. Wstydzę się:
      http://made-up-world.blogspot.com/2012/02/bys-sie-wstydzia.html

      Usuń
  4. O żesz fuck.
    Ja się tam swojej kolekcji lakierów nie wstydam :P Sama nie wiem, czego się wstydam. Muszę pomyśleć. Pewnie odpowiem za dwa miesiące...

    A taką ściągającą glinkę to chyba dobrze jest zraszać podczas trzymania na twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cierpliwe jesteśmy, poczekamy :)

      no ja właśnie nie wiem; tzn. glinkę, którą sama mieszam z wodą zraszam, ale co z gotowymi glinkami? nie wiem. a na saszetce nie było wytycznych...

      Usuń
    2. Tak, tak, czekajcie i pachnijcie ;P

      Ja bym zrosiła.

      Widzę nowe zdjęcie po prawej (co Wy tak z tymi zdjęciami?). Jak zwykle piękna i promienna :D

      Usuń
    3. Stri mnie zainspirowała :D

      będę zraszać na przyszłość :D

      Usuń
  5. Nie widziałam tej maseczki w Naturze! Z chęcią bym wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wisiała sobie w towarzystwie innych maseczek i dupereli :)

      Usuń
  6. Jak ja lubię Twoje recenzje maseczek!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uroczo wyglądasz w masce :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Imponujący plik maseczek! Niemal tak imponujący jak Twoja kolekcja lakierów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie... nie wiem, czy to dobrze, czy źle :P

      Usuń
  9. Ooo fajnie ,że odpowiedzialas na wyzwanie:D Domyślalam się, że masz dużo maseczek ale nie przypuszczałam ,że aż tyle:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie pokazałam tych pełnowymiarowych ;) nie wiem, kiedy ja się przez to przekopię...

      Usuń
  10. ahahahah wyglądaz świetnie w tej masce! haha wybacz że się śmieję, ale naprawdę bosko!

    OdpowiedzUsuń
  11. oo kochana świetnie wyglądasz :) ja miałam kiedyś błotna maseczkę też polecam ..

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak myślałam że powinnaś pokazać swoje maseczki, w końcu jest naszą maseczkową królową :D Przeuroczo wyglądasz :* ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podoba mi się ten tytuł ;)

      buźka :*

      Usuń
    2. miało być oczywiście "jesteś" ehh, i dobrze, że Ci się podoba bo jest tylko Twój :D

      Usuń
  13. no to powiem Ci kochana że pogłębiłam swoją wysyłką jedną z twoich ścian wstydu;D
    Ahh....będziesz miała więcej do zużywania;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojoj :) jakoś będę musiała to przeżyć :P

      Usuń
  14. Zostałaś tagowana :) Zapraszam do zabawy :) http://katalina-sugarspice.blogspot.com/2012/02/tag-nigdy-nie-wychodze-z-domu-bez.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziekuje za info:* juz upolowane:DDD

    OdpowiedzUsuń
  16. też kupuję zdecydowanie za dużo maseczek do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. potężna kolekcja samych maseczek :D
    tyle próbek to ja nawet wszystkich w ogóle nie mam xD

    ściana wstydu zaakceptowana :D
    pozdrówka, dzolls ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się nie kupować więcej maseczek... :D

      pozdrawiam :)

      Usuń
  18. lubię maski z glinką
    najbardziej służy mi różowa
    ale antystresowa to by się przydała
    oo
    idę zrobić sobie maseczkę i spać :)
    dziękuję za 'inspirację' ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja też mam zapas maseczek... co do lakierów, to po rozsądnym przetasowaniu jest ich już mniej - ilość do ogarnięcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nawet przy wielkich chęciach nie potrafię się ze swoimi butelczynami rostać

      po prostu nie potrafię...

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...