niedziela, 26 lutego 2012

Sephora by OPI (3)

To już ostatni maluszek z zeszłorocznej wymianki z Urbi :*
  • Dostępność: lakier przywędrował do mnie ze Stanów; nie wiem, gdzie można by go dostać
  • Cena: nie znam...
  • Pojemność: 3,75 ml
  • Kolor: śliczna śliwka :) [na butelce nie ma żadnego oznaczenia]; kremowe wykończenie
  • Konsystencja: w sam raz
  • Pędzelek: cienki i malutki
  • Krycie: dwuwarstwowiec
  • Wysychanie: w normie
  • Zmywanie: bez problemów
  • Trwałość: pierwsze odpryski pojawiły się już drugiego dnia po aplikacji
Jak Wam się podoba? Mnie ten kolorek zauroczył :)

[przepraszam za suche jak wiór skórki; nic nie pomaga, ani olejki, ani wazelina, ani kremy do rąk z mocznikiem...]


This is the last nail polish I got from Urbi :* last year.
  • Availability: I have no idea where to buy it
  • Price: unfortunately, I don't know the price
  • Volume: 3.75 ml (mini version)
  • Colour: no name/number on the bottle; I would describe the shade as pretty plum purple :); cream finish
  • Formula: neither too thick nor too thin, just right
  • Brush: small and narrow
  • Opacity: you need to apply 2 coats
  • Drying time: average
  • Removing: no problems
  • Durability: it started chipping on the second day after application
I love this shade. Do you?

43 komentarze:

  1. Bardzo fajny fiolecik :) Chciałabym mieć coś podobnego w swojej kolekcji, ale mam wrażenie że w fioletach wyglądam jak trup..
    Kurde, ale jak to- odpryskuje już na drugi dzień?! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na moich paznokciach lakiery trzymają się bardzo krótko niezależnie od marki, średnia to 2 dni (zawsze tak było)... dodam, że stosuję bazę i top oraz odtłuszczam paznokcie przed malowaniem

      praca barmanki nie pomaga

      poza tym, może lakier nie zgrał się z bazą z Lovely :)

      Usuń
  2. Fiolet nie może być brzydki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, fiolet z zasady to cudny i magicznie śliczny kolor ;)

      Usuń
    2. wiszę mały fan club koloru fioletowego :D

      Usuń
    3. Mrau mrau:D dolacze do WAS:D

      Usuń
    4. Ja też lubię fioletowe lakiery :)

      http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

      Usuń
  3. nie lubię koloru fioletowego.. w swoich zbiorach mam bodajże tylko 2 lakiery o tym kolorze, jeden brokatowy a drugi matowy, i więcej nie chce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy ma jakiś kolorek, za którym nie przepada :)

      Usuń
  4. śliczny fiolecik! p.s. zostałaś otagowana :) http://sauria80world.blogspot.com/2012/02/tag-top-5-bubli-kosmetycznych.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Fiolety w lakierach lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam jeden fiolet z OPI (chyba grape fit) i uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. własnie takiego koloru brakuje w mojej kolekcji!
    Muszę się rozejrzeć bo jest zarówno ciemny jak i wesoły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie taki jest, ciemny i wesoły zarazem :)

      Usuń
  8. Fajnie, ze lakierek sie spodobal :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam coś jaśniejszego z miss selene. to mój fiolet idealny, uwielbiam go.
    już niedługo się spotkamy hurrrraaaaaaaaa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz, jak się cieszę na spotkanie :)

      Usuń
  10. TEN jest SUPER!
    A moczylas moze paznokcie w cieplej oliwie badz np. oleju migdalowym?
    Mojej mamie to zdecydowanie pomoglo a Ona z racji wykonywanego wtedy zawodu miala ciagle stycznosc z lateksowymi rekawiczkami i srodkami do odkazania itd. wiec trudno bylo siegac ciagle po krem itd. Robila sobie takie moczenie co 2/3 dni i faktycznie szybko zauwazyla zmiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie moczyłam, ale spróbuję :) dzięki :*

      Usuń
    2. O ja też robię sobie takie "moczenie". :) Czasami dodaję jeszcze trochę soli do kąpieli i soku z cytryny.

      Usuń
    3. podoba mi się ten pomysł :)

      Usuń
  11. Piękny ten fiolet, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale ładny kolor! WoW ;O Jestem nim zauroczona :)) Teraz będę pewnie poszukiwać takiego kolorku do upadłego znając siebie i swoją upartą duszę ;p
    A skórki biedne, niestety znam ten ból - dosłownie. Niestety na mnie też żadne czary nie działały. Całą zimę miałam tak popękane i krwawiące skorupy a nie skórki, że mnie całe paluchy narywały z bólu. A teraz powoli to mija tak po prostu, samo z siebie...
    Trzymam mocno kciuki za Twoje skórki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stri podpowiada, że ma podobny kolorek z Miss Selene, więc może się rozejrzyj za tymi maluszkami :)

      skórki dziękują :*

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...