piątek, 10 lutego 2012

The Body Shop, Shimmer Cubes, Palette 19

Paletkę cieni TBS przysłała mi kochana Hexxana (:*). Hexx pisała u siebie o tych cieniach i nie wypowiadała się o nich w superlatywach. Przyznam się, że przed przeczytaniem Jej posta kontemplowałam kupno jakiejś paletki na spróbowanie, ale zrezygnowałam z tego pomysłu. Hexx postanowiła mi umożliwić zapoznanie się z produktem i powiem Wam, że TBS się nie popisał. Szczerze - to jedne z najgorszych cieni, jakie posiadam.

Oceniam paletkę nr 19. Mamy to cztery cienie po 3,5 g każdy - ilość nie do zużycia w 18 miesięcy. Cienie tanie nie są. Kosztują około 75 zł lub 16 funtów. Za taką jakość cena tego produktu to kiepski żart. Cienie są zapakowane są w plastikową kasetkę (plastik łatwo się rysuje), a każdy kolor dodatkowo znajduje się w osobnej plastikowej kostce. Chcąc użyć danego cienia najpierw musimy go wyjąć z głównego opakowania, a potem jeszcze dobrać się do kostki.

Paletka nr 19 składa się z czterech kolorów: 01 emerald sea (niebieskawa zieleń), 02 sea shell (pastelowa brzoskwinka), 03 hushed orchid (róż opalizujący na niebiesko) oraz 04 sparkling sky (kobalt). Wszystkie cienie są perłowe, choć nie w takim samym stopniu (sea shell jest zdecydowanie najbardziej perłowy i jest właściwie najlepszym cieniem w paletce). Żaden z cieni nie jest bardzo dobrze napigmentowany. Co więcej, różnią się między sobą poziomem pigmentacji. Najlepiej napigmentowany jest cień sea shell, emerald sea i sparkling sky mają pigmentację dość przeciętną, a hushed orchid to najsłabsze ogniwo. Próbowałam aplikacji na sucho i na mokro, i nie zauważyłam większej różnicy. Na powiece cienie uzyskują najlepsze nasycenie koloru nakładane palcem; przy użyciu pędzli bardzo trudno uzyskać wyrazisty kolor.

Cienie różnią się między sobą również konsystencją. Hushed orchid jest bardzo twardy. Pozostałe trzy cienie są dość twarde, ale miększe niż opalizujący na niebiesko róż. Cienie są bardzo suche i osypują się podczas aplikacji. Z trwałością również nie jest najlepiej - nawet na bazie cienie płowieją po kilku godzinach.

Moje ostatnie zastrzeżenie to sam dobór kolorów. Chodzi mi o to, że w paletce brakuje jakiegoś ciemnego cienia do zaakcentowania zewnętrznego kącika. Moim zdaniem ani kobalt, ani zieleń się do tego nie nadają. Dwa pozostałe cienie to rozświetlacze. Najlepiej byłoby wykluczyć z tej paletki róż i zastąpić go ciemnym fioletem, brązem lub czernią.

Nie polecam!

[Zdjęcia i makijaże pod tekstem angielskim.]


I got this TBS shimmer cubes palette from Hexxana (:*). Hexx actually wrote a not-so-favourable review of this product. Before I read the mentioned review, I had thought about buying one palette, you know, to try it. Hexx had discouraged me but she actually sent me one palette. Well, what can I say. I'm severely disappointed. Honestly, these are one of the worst eyeshadows I have. 

I have the shimmer cubes palette in 19. It contains 4 eyeshadows of 3.5 g each - I don't think that anyone could use it up in just 18 months. It's a little ridiculous. However, maybe this is why the product is so expensive. A palette costs £16.00; definitely not a bargain. The palette is made of an easy-to-scratch plastic and the individual eyeshadows are packed in plastic cubes; original but not user-friendly.

My palette contains the following shades: 01 emerald sea (blue-ish green), 02 sea shell (pastel peach), 03 hushed orchid (pink with blue shimmer), and 04 sparkling sky (cobalt). All the eyeshadows have pearl finish but sea shell is more pearl than others (if that makes any sense to you). Anyway, I like sea shell best. Moving on, none of the shades is highly pigmented. Sea shell is definitely the best pigmentation-wise. The pigmentation of emerald sea and sparkling sky is average. Hushed orchid is the weakest link. I tried to apply these eyesahdows wet and dry, and, honestly, it didn't make any difference. However, I discovered that it's better to apply them with your fingers than with the brushes (a colour is more vivid then). 

The individual shades differ also in consistency. All of them are dry and hard but hushed orchid is even harder than the rest. You can expect some fall-out during application. What is more, the durability is far from great. Even when applied to a primer the eyeshadows tend to fade after few hours.

Finally, let me moan a little about the choice of shades itself. I mean, two of those shades can be used as highlighters (sea shell and hushed orchid) but there is no suitable shade to define your outer corner. In my opinion hushed orchid should be replaced by deep purple, brown, or black shade.

All in all, I don't recommend this product!



Swój wywód zakończę trzema próbami makijażowymi:
 Let me show you some trial make-ups:

1. Cienie nakładane pędzlem na sucho. 01 na ruchomej powiece, 02 w wewnętrznym kąciku, 03 pod łukiem brwiowym, 04 na dolnej powiece. W załamaniu brąz Rimmela. Mało imponujący efekt.
 1. Applied dry with eye brushes: 01 on the lid, 02 in the inner corner, 03 on the browbone, 04 on the lower lash line. In the crease you can see a brown eyeshadow by Rimmel. The make-up is by no means impressive.

2. 02 nałożony palcem na brązową bazę (ruchoma powieka). W zewnętrznym kąciku brązowy cień Inglot. Na żywo makijaż wyglądał na dzienniak do przyjęcia.
2. 02 applied with a finger on a brown base (lid). In the outer corner you can see a brown Inglot eyeshadow. Overall, this was an OK day make-up.

3. 02 nałożony na sucho pędzelkiem w wewnętrznym kąciku, 03 nałożony na sucho pędzelkiem pod łukiem brwiowym, 01 nałożony pędzlem na mokro na dolną powiekę, 04 nałożony palcem na mokro na ruchomą powiekę. W zewnętrznym kąciku granatowy cień Rimmela. Ten makijaż na żywo wyglądał najlepiej (tak, wiem, że kreska jest brzydka).
3. 02 applied dry with a brush in the inner corner, 03 appled dry with a brush on the browbone, 01 applied wet with a brush on the lower lash line, 04 applied wet with a finger on the lid. In the outer corner you can see a Rimmel navy blue eyeshadow. I think this is the best make-up of the three (if only the line was nicer...).

47 komentarzy:

  1. Super, kolory, wszystkie mi się podobają :) jeszcze nigdy nie próbowałam cieni z TBS, może w końcu się przełamię? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aliss, jezeli lubisz delikatna ale bardzo delikatna pigmentacje cieni to sproboj:)

      Usuń
    2. Aliss, proszę bardzo, tylko pamiętaj, że cienie z tej konkretnej paletki są trudne w obsłudze :)

      Usuń
  2. Hm, niektórym pewnie pasuje taka pigmentacja, ale ja podziękuję. A już myślałam, że to będzie post, po którym zaślinię monitor i wszystko dookoła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi taka pigmentacja pasuje przy beżach czy brązach; kobalty i zielenie powinny być dobrze napigmentowane :)

      przynajmniej monitor i otoczenie są suche :)

      Usuń
  3. Szkoda, ze Tobie nie przypadly do gustu....nie to, ze chcialam Ci podrzucic jak kukulcze jajo....ale wydawalo mi sie, ze lubisz delikatniejsza pigmentacje;)
    Przerobilam kilka palet TBS i niestety zadna mnie nie zachwycila, ogolnie uwazam, ze kolorowke maja bardzo przecietna a ceny takie sobie.
    Z TBS najbardziej lubie wode toaletowa i spray do ciala z serii White Musk- to im sie naprawde udalo:-) Reszta mnie nie rusza i chyba nawet lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hexx, wiem kochana, że nie miałaś takich intencji :* poza tym sea shell jest bardzo fajnym rozświetlaczem i chętnie z niego korzystam :)

      ja póki co jestem trochę zawiedziona marką; kosmetyki, które próbowałam nie były ani trochę lepsze niż zwykłe drogeryjne mazidła

      z serią White Musk nie miałam do czynienia :)

      Usuń
    2. poza tym to dzięki Tobie poznałam wiele fantastycznych perełek :* jak chociażby maskary Lancome, czy pielęgnację YR, czy mydełko Organique, czy produkty Lusha... mogłabym wymieniać i wymieniać :)

      Usuń
  4. Ten konkretny zestaw zupełnie nie oddaje uroku i zalet tych cieni. Mam go i zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Ale mam też trzy lub cztery inne paletki (nie mogę w tej chwili sprawdzić) i są zupełnie inne - fajnie napigmentowane, lśniace, a na mokro - metaliczne i mega trwałe. Ta 19 jest po prostu jakaś nieudana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hexx z kolei pisze, że wypróbowała kilka palet i żadna jej nie zachwyciła :)

      pamiętam z Twoich postów, że lubisz paletkę brązów :) wierzę, że inne paletki są lepsze niż ta, ale nie mam już ochoty na testy :) szczerze mówiąc to nie zniechęcają mnie doświadczenia z paletką 19, ale pojemność i cena tych paletek; jakoś nie lubię nigdy nie kończących się produktów :)

      Usuń
    2. Czytałam właśnie i aż się zdziwiłam :D

      Dobrze pamiętasz! Mam brązy (06), poza tym 07 i 14. Tę ostatnią mam już chyba, hmmmm, osiem lat? Te cienie się po prostu nie kończą... To faktycznie potrafi irytować :D

      Usuń
    3. no właśnie, trochę bez sensu produkować cienie o aż takiej pojemności...

      Usuń
  5. kolory nawet nawet ale skoro nie polecasz to rzeczywiście musi być z nimi coś nie tak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w poście zamieściłam wszystkie swoje zastrzeżenia :) z drugiej strony może istnieją nieznane mi sposoby na ujarzmienie tej paletki :)

      Usuń
  6. No to w takim razie żart im się nie udał... Może niech się skupią na pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atqa ma kilka tych paletek i mówi, że inne są super, tylko ta 19 taka nie teges :)

      a pielęgnacja TBS też nie jest jakiś wysokich lotów...

      Usuń
  7. Na palcach pigmentacja wydaje się ok, ale już na oku słabiutko. :/
    Cóż, można i na tak drogie buble trafić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż, wiele cieni tak ma, że na palcach wyglądają super, ale pigment nie przenosi się na skórę :(

      Usuń
  8. Zdecydowanie nie dla mnie :( Potrzebuję cieni, które wręcz same malują po oku :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi najbardziej podoba się, że one są osobno przenośne. Urzeka mnie to rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, ja nie noszę cieni w torebce, więc akurat dla mnie takie rozwiązanie nie ma większego znaczenia :)

      Usuń
  10. Oglądałam je dzisiaj w TBS, dokłądnie ta wersja była przeceniona o 50% wiec cena byłą kusząca. Dobrze, że ich nie wziełam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko ta jedna paletka była przeceniona? podejrzane ;)

      Usuń
    2. Już nie pierwszy raz tę przecenili swoją drogą!

      Usuń
    3. no to niech po prostu przestaną ją produkować i tyle :)

      Usuń
  11. O kuurczę - a ten sparkling sky jest taki piękny :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. szkoda, że ze mną nie współpracują

      Usuń
  13. do tej /i nie tylko tej/ palety kostek podchodziłam już tyle razy i za każdym odkładałam na półkę, jakoś poza cudownym miodowym bronzerem nie padam na kolana przed ich kolorówką ;) /przed pielęgnacją również coraz rzadziej ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam kiedyś ich lip&cheek stain i był to naprawdę przyzwoity róż; dużo dziewczyn chwali też ich rozświetlacz w płynie, a Atqa donosi, że inne wersje kolorystyczne Shimmer Cubes są fajne :)

      a pielęgnacja TBS jest moim zdaniem przereklamowana...

      Usuń
  14. Akurat natknęłam się na nie na allegro i zastanawiałam się nad kupnem, ale teraz już wiem, że to byłby błąd.. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. czaiłam się raz na nie w sklepie, jednak rozsądek zwyciężył i nie kupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się niejeden raz na nie czaiłam, uwierz mi :)

      Usuń
  16. Hmmm... rzeczywiście pigmentacja mogłaby być lepsza. Szkoda trochę, tym bardziej wziąwszy pod uwagę cenę tej przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle lepiej by było, gdyby TBS zredukował o połowę pojemność tych paletek oraz, co za tym idzie, ich cenę :)

      Usuń
  17. Szkoda, że akurat te są kiepskie bo śliczne kolory. Mie się ogóle sposób na te paletki bardzo podoba. Bo jak ktoś ma kilka paletek to może sobie dobrać kosteczki i na wyjazd jak znalazł albo nawet do codziennego użytku wszystko w jednym miejscu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatni makijaż jest przepiękny!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam ♥ ! Zapraszam Cię na rozdanie , Więcej informacji znajdziesz pod tym linkiem ;)

    http://sandra-lip.blogspot.com/2012/02/rozdanie-strawberrt-cream-zapraszam.html

    Można dostać fajne nagrody ! Zapraszam !

    pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolorki bardzo ładne, ale pigmentacja dość kiepska...

    OdpowiedzUsuń
  21. jak dla mnie troche dziwne polaczenie kolorow w tej paletce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie brakuje w niej jakiegoś ciemnego cienia :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...