poniedziałek, 21 listopada 2011

Essie, 12 Bordeaux + 434 A-list

Kiedy w kwietniu omawiałyśmy naszą wymiankę, poprosiłam Urbi o jakiś lakier Essie do wypróbowania. Zamiast jednego dostałam dwa :) Dziękuję :*
  • Dostępność: USA; Douglas?; online
  • Cena: około 8 dolarów; około 49 zł
  • Pojemność: 15 ml
  • Kolor: Bordeaux to cudowna bordowa czerwień natomiast A-list to krwista czerwień; oba mają żelkowe wykończenie, ale są całkowicie kryjące
  • Konsystencja: rzadka
  • Pędzelek: klasyczny, wygodny
  • Krycie: do pełnego krycia potrzebne są dwie grubsze (na zdjęciach) lub trzy cienkie warstwy 
  • Aplikacja: miałam nieco problemów - lakiery kładły mi się nierównomiernie, gdzieniegdzie tworzyły się prześwity; poza tym trochę rozlewały się po skórkach
  • Wysychanie: w normie
  • Zmywanie: lakiery schodzą bez problemu, ale barwią skórki i opuszki palców
  • Trwałość: niestety nie mogę ocenić trwałości; pomalowałam paznokcie w dniu wylotu to UK (lewa ręka - Bordeaux, prawa - A-list) a potem przepakowując się obdarłam sobie końcówki :(
Kolorki i wykończenie są świetne. Bordeaux stała się jedną z moich ulubionych czerwieni :)
Bordeaux



A-list


When discussing the terms of our April/May swap, I asked Urbi for an Essie nail polish. And Urbi sent me two of those! Thank you :*

  • Availability: the easiest way - online
  • Price: circa USD 8
  • Volume: 15 ml
  • Colour: Bordeaux is a royal red, whereas A-list is a bloody red; jelly finish
  • Consistency: thin
  • Brush: classic, comfortable
  • Coverage: two thicker (in the pictures) or three thinner coats are necessary for full coverage
  • Application: I had some problems - the varnishes smudged a little and it wasn't easy to control them around the cuticles
  • Drying time: standard
  • Removing: no problems but they dyed my cuticles and finger tips red
  • Durability: not tested because I ruined my manicure when packing my bag
I love the shades and the finish of both varnishes. Bordeaux has become one of my favourite red varnishes :)

21 komentarzy:

  1. No i zachciało mi się żelków. :) Ładne lakiery, ale kolory nie są na tyle ciekawe, by były warte moich 49 złotych.

    OdpowiedzUsuń
  2. czerwienie są sexy :) ja ostatnio stałam w douglasie obok półki z essie i pomyślałam dokładnie to samo, co słomka. szkoda, że nie mam jednego 0 więcej na koncie, nie miałabym takich problemów ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Czerwień na paznokciach to jest to :)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też kupiłam sobie ostatnio czerwony lakier. W katalogu był bordowy, w buteleczce BOSSSSKI bardzo ciemny bordo. Na paznokciach ... jest niemal czarny ;) Ale i tak go uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. tak się błyszczą, że aż Ciebie na jednym widać ;p piękny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  6. Słomka, w ogóle spójrz na rozbieżność: 8 dolarów versus 49 zł... :( a żelkowe wykończenie jest fantastyczne :)

    Stri, tak, czerwienie są sexy :) gdyby nie Urbi, nie miałabym żadnego Essika

    Natalia, :)

    Katalino, również uwielbiam takie kolory :)

    Kleo, cieszę się, że Ci się podobają :)

    Maggie, ha ha, to prawda :D

    Abscysynko, :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kolor, świąteczny, choinkowy. Bardzo lubię Essie.

    OdpowiedzUsuń
  8. bordeaux przepiękny odcień kupiłabym sobie bardzo chętnie ale szkoda mi tyle kasy za lakier, drogie są :\

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mialam jeszcze do czynienia z tą firmą... :):)
    kolor bardzo mi się podoba!
    dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Essie ma piękne czerwienie :) Ja swoją kłade 3 cienkimi warstwami, bo to też żelek. Po pierwszym u Ciebie widać, że niestety nierówno się nakłada, a szkoda bo cudny jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się kolor, jednak ja nie lubie lakierów o rzadkiej konsystencji ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Krzykla, ja Essie również polubiłam :)

    Beauty Wizaz, niestety drogie :( tak samo jak OPIki :(

    Wszystko co mnie zachwyca, Sonnaille, cieszę się, że Wam się podobają :)

    Zoila, :)

    Daydreamerwoman, ja mam te lakiery dzięki Urbi :)

    Lady, może równiej się nałoży, jeśli użyję 3 warstw zamiast dwóch :) i tak go uwielbiam :)

    Pheeronikee, ja z kolei nie lubię gęstych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ah ah ah uwielbiam taka czerwien

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam czerwienie na pazkonciach, dodaja takiej kobiecości i zmysłowości :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zostałaś tagowana! Zapraszam do zabawy: http://katalina-sugarspice.blogspot.com/2011/11/subiektywny-ranking-przystojniakow.html

    OdpowiedzUsuń
  16. oba kolorki wyglądają świetnie! ja w takich mocnych czerwieniach czuję się różnie - to chyba zależy od nastroju - ale jak najbardziej bym takie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...