poniedziałek, 21 marca 2011

Dove, Intensive Cream for extra dry hands (Intensywny krem do bardzo przesuszonych dłoni)

Hej dziewczyny, liczba obserwatorów przekroczyła 50 (dziękuję! :*), więc niedługo będzie rozdanie. Właśnie kompletuję dla Was zestawik:)

A dziś kilka słów o kremie do rąk marki Dove. Zima zawsze dokopuje moim dłoniom, więc oczywiście szukałam dla nich ratunku. Po porażce z koncetratem Neutrogeny (KLIK) kupiłam wspomniany kremik Dove: 

Today couple of words about a Dove hand cream. Winters are always harsh for my hands so I needed something effective. After my disappointment with a Neutrogena concentrated cream (CLICK) I bought this Dove cream:

 
Skusiły mnie obietnice producenta:

I liked the manufacturer's promises:

 
... czyli:
  • formuła krem-olej (cokolwiek to jest)
  • skuteczne nawilżenie
  • wygładza skórę
  • dlugotrwała ochrona
  • nie pozostawia tłustego filmu
  • szybko się wchłania
  • dłonie są bardzo miękkie, gładkie i piękne.
Pomimo składu, w którym znajdziemy wiele substancji nawilżających (choć jest tam też bardzo dużo niepotrzebnych substancji zapachowych), krem niestety nie spełnił moich oczekiwań. Nawilża, ale tylko doraźnie i na krótko, wygładza na chwilę (po kilku minutach moja skóra znów jest szorstka w dotyku), o długotrwałej ochronie mogę zapomnieć. Krem nie wchłania się błyskawicznie, po użyciu pozostawia na dłoniach tłustawy film (na kilka minut). A ponieważ skład jest całkiem do rzeczy, winą za brak skutecznego działania obarczam własną skórę dłoni. Zimą jest ona zawsze nienaturalnie przesuszona i sama z siebie pęka i krwawi, mimo  że noszę rękawiczki i kremuję do oporu. Dlatego nie uważam, że krem jest zły. Zapewne wrócę jeszcze do niego latem. 
Krem przyjemnie pachnie i jest dość lekki.
Czy miałyście z nim do czynienia? Co o nim sądzicie?

Although the formula includes a lot of moisturising ingredients, (and a lot of fragrances which I don't think it needs) the cream failed to revive my hands. It moisturises  and smoothes them only for a short time. It doesn't absorb that fast. You can feel a greasy film on your hands for several minutes after application. However, I don't blame this product for not being effective on me. Actually, I blame my skin which is prone to be extra dry and even break and bleed during winter, even though I always wear gloves and use hand creams regularly. Therefore, I don't think that this cream is ineffective. I think I'll buy it again during summer.
The fragrance is nice, the formula - quite light.
How about you - did you use this cream? Care to share your experiences?

Skład / Ingredients:
Skala: zielony – substancje nieszkodliwe lub o pozytywnym działaniu; pomarańczowysubstancje wzbudzające pewne zastrzeżenia

Woda: środek rozpuszczający
Gliceryna: humektant, środek rozpuszczający, środek skażający. Środek utrzymujący wilgoć. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. W wysokich stężeniach działa antyseptycznie, może jednak przy takiej ilości podrażniać błony śluzowe. Gliceryna jest mocno higroskopijna, w preparatach do pielęgnacji skóry (w zależności od stężenia) może mieć również niekorzystne działanie. Przy niedostatecznej wilgotności powietrza szybko pozbywa/odciąga wodę ze skóry co doprowadza często do wysuszenia naskórka.
Kwas stearynowy: emulgator, stabilizator emulsji, tensyd. Ma własności aktywnie myjące, gruntownie oczyszcza skórę. Chroni przed wysuszeniem.
Caprylic/Capric Triglyceride (Olej neutralny): emolient, środek rozpuszczający. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.
Dimethicone (Polidimetylosiloksan): Emolient tzw. suchy, niekomedogenny. Tworzy na powierzchni skóry film, który ogranicza ucieczkę wody z naskórka. Poprawia właściwości sensoryczne preparatu. Ułatwia rozprowadzanie, daje efekt wygładzenia. Polidimetylosiloksan jest substanjcą transparentną, która nie wykazuje działania toksycznego. Ponadto z powodu dużych cząsteczek nie penetruje w głąb skóry.
Stearynian glikolu etylenowego: Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Emulgator W/O. Substancja zmętniająca.
PEG-100 Stearate: emulgator, tensyd, lipid. Środek aktywnie myjący, gruntownie oczyszcza skórę i włosy.
Cyklopentasiloksan: emolient. tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje skórę i włosy, czyli zmiękcza i wygładza. Zapewnia łatwiejszą aplikację i rozprowadzanie preparatu na skórze i włosach.
Petrolatum (Wazelina): Emolient tzw. tłusty, niekomedogenny. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Substancja konsystencjotwórcza, wpływa na lepkość gotowego produktu i poprawia właściwości użytkowe.
Stearynian glicerolu: Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Emulgator W/O. Substancja konsystencjotwórcza, wpływa na lepkość gotowego produktu i poprawia właściwości użytkowe.
Alkohol cetylowy: emulgator, emolient, regulator lepkości, środek zmętniający. Daje konsystencję. Dzięki niemu emulsje dobrze się rozprowadzają i wchłaniają, nie pozostawiając tłustego filmu. Składnik o właściwościach wygładzających.
Stearamide AMP: surfaktant, kontroluje lepkość produktu.
Tri-etanol-amina: regulator pH. Może wytworzyć nitrozaminy.
Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer: Substancja filmotwórcza - tworzy na powierzchni skóry/włosów film, który ogranicza ucieczkę wody z powierzchni włosów, dzięki czemu odpowiednio nawilża. Zwiększa lepkość. Stabilizator emulsji.
Karbomer: Środek żelujący, regulujący lepkość w końcowym produkcie (zmniejsza lub podwyższa). Używany także jako stabilizator w emulsji.
Disodium EDTA: substancja chelatująca, regulator lepkości, zmiękczacz.
Parfum: kompozycja zapachowa.
Fenoksyetanol: konserwant. Najczęściej używana jako substancja rozpuszczająca dla innych konserwantów (parabeny) lub wspomagająca ich działanie (methyldibromo glutaronitrile). Maksymalne dopuszczalne stężenie to 1%.
Metylparaben, Propylparaben: konserwanty. Środki wywołujące alergie.
Alpha-Isomethyl Ionone, Alkohol benzylowy, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Kumaryna, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3 Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool: składniki kompozycji zapachowych, potencjalne alergeny
CI 77891: barwnik.

źródła: wizaz.pl, kosmopedia.org, cosmeticsdatabase.com

15 komentarzy:

  1. U mnie się sprawdził krem do rąk z Dove ale z innej serii, teraz ciągle używam albo z Avonu albo z Yves Rocher to nowych nawet nie próbuje...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez w okresie zimy mam mega suche dlonie, ale krem z ziaji dawal rade ;) chociaz do twarzy nie i kupilam nivea soft w aptece, swietnie mi nawilzyl buzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To już któraś recenzja z kolei, którą czytam o tym kremie i nikt go nie chwalił. Ja dalej stosuję mój biedronkowy i jestem zadowolona. Ziaji nie mogłam już zużyć, tak mnie wysuszała i używam jej do stóp ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie używałam go:)

    A co do twojego pytania - mój linerek DW właśnie padł i Duraline mu pomaga, ale wydaje mi się, że i tak długo nie pociągnie bo zrobił się taki zbity, nie da się go nabrać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też się z nim jakoś bardzo nie polubiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  6. hm, to w takim razie brak działania to nie wina moich dłoni. No cóż, szukam dalej kremu idealnego... niestety w Anglii do Ziaji czy Biedronki nie mam dostępu:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja sobie baaardzo chwalę firmę Dove mam ich mydełka,żele, odżywki i szampon):
    co do pytanka na moim blogu:)
    Kochana ja swój relax & tone kupiłam na allegro za jakieś 80 kilka złotych jeśli jesteś zainteresowana u kogo to oczywiście pomogę:). Z tym wechikułkiem jest tylko jeden problem jak zawsze jeśli jest coś fajnego to robią podróbki:( ja kupując u tego allegrowicza miałam fotki ze zdjęciami dla porównania podróby i oryginału.Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. a Neutrogena, próbowałaś? mnie ten krem pomógł na pękające dłonie. inna sprawa, że jest trochę tępawy i ciężko się wchłania.

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ ze mnie głupek, przecież o neutrogenie mowa na początku postu , przepraszam wobec tego za ten komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam krem Sally Hansen i chyba nigdy go nie zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wonder_woman, dzięki za info:) popróbuję jeszcze metod tradycyjnych, ale jak zdecyduję, że trzeba wytoczyć grubsze dzieła, zgłoszę się do Ciebie po dodatkowe informacje:)

    a., próbowałam tego kremu skoncentrowanego i nie dość, że w ogóle nie nawilżał ani się nie wchłaniał, to zaczął śmierdzieć pod koniec opakowania:( ale może spróbuję "normalnego" kremu Neutrogeny:)

    Kat, o, trzeba będzie obczaić:)

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam właśnie ten "normalny" (jakkolwiek on się tam zwie) i byłam zadowolona z efektów :) jeśli nadal masz chęć poeksperymentować, to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja nie lubie nic co ma na sobie napis "Dove" nie przekonują mnie oni do siebie :) chociaz ten kremik do rąk miałam i nawet dawał radę chociaz Dove nie lubie i juz ;) obecnie męczę zielonego Garniera, na wiosnę w sam raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam firme dove:) ale niestety nie trawię ich kremów:) wiele z nich wypróbowałam ale w końcu po ostatniej porażce zmieniłam firmę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakładam, ze masz na myśli kremy do rąk :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...