sobota, 16 lipca 2011

One Lovely Blog Award

To bardzo miłe wyróżnienie przywędrowało do mnie od Basi (KLIK) i Divii (KLIK) - dziękuję dziewczyny! Jest mi bardzo miło :)


Zasady One Lovely Blog Award : 

- podziękowania i link blogera, który przyznał Wam tą nagrodę; skopiuj i wklej logo na swoim blogu; napisz o sobie siedem rzeczy;
- nominuj szesnaście innych cudownych blogerów (nie można nominować blogera, który Wam przyznał nagrodę);
- napisz im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji.


Siedem faktów o mnie:
1. Od czterech lat jestem w szczęśliwym związku z cudzoziemcem.
2. W zeszłym roku skończyłam filologię angielską na Uniwersytecie Gdańskim - licencjat na specjalności nauczycielskiej a magisterkę - translatorycznej.
3. Mam dwóch młodszych braci.
4. Makijażem zazęłam się interesować dopiero jakieś dwa lata temu.
5. Przez prawie 20 lat nosiłam okulary (krótkowzroczność + astygmatyzm) - aż do zeszłego roku.
6. Lubię książki fantasy.
7. Nie lubię imprezować w klubach (boję się pijanego tłumu) - wolę spotykać się ze znajomymi i razem coś organizować, np. grilla, domowe seanse filmowe, itp.

czwartek, 14 lipca 2011

Simple, kind to skin, pore minimising toning cleanser / tonik ściągający pory

Dlaczego kupiłam ten tonik? Po pierwsze, jest bezalkoholowy, a także nie zawiera substancji zapachowych ani barwników. Po drugie, ma ściągać pory. Czy było warto?

Ogólna charakterystyka:
  • cena: 4-5 funtów
  • dostępność: drogerie Superdrug, Boots, LLoyds Pharmacy, sklepy internetowe
  • pojemność: 200 ml
  • kolor: produkt bezbarwny
  • konsystencja: konsystencja toniku zaskoczyła mnie - jest to dość płynny żel; po użyciu skóra nie jest nieprzyjemnie ściągnięta, ale odczuwa się potrzebę nałożenia kremu
  • zapach: produkt zasadniczo ma być bezzapachowy, choć czuć lekko słodkawą woń
  • opakowanie: plastikowa, przezroczysta buteleczka - widać zużycie produktu; korek trzeba odkręcać
  • wydajność: produkt jest przez swoją konsystencję niewydajny - żeby porządnie nasączyć płatek zużywamy więcej produktu niż gdyby był płynny
  • podrażnienia/uczulenia: nic takiego u mnie nie nastąpiło; zresztą producent zaznacza, że produkt może być używany również przez osoby z cerą wrażliwą
  • skład: na moje oko pozytywny; nie ma w nim sztucznych barwników ani substancji zapachowych; w składzie znajdziemy za to pantenol, uzyskiwaną syntetycznie witaminę E, destylat oczaru wirginijskiego, olejek z rumianku, olejek geraniowy.
  • działanie: tonik odświeża skórę i oczyszcza ją z resztek zabrudzeń, które pozostały na twarzy po demakijażu i umyciu buzi żelem do twarzy - w tej roli spisuje się znakomicie. Co do ściągania porów - robi to tylko z małymi. Duże "kratery" niestety jak były, tak są. Na szczęście nie spodziewałam się cudu w tej kwestii - i cudu się nie doczekałam.
Podsumowując, bezzapachowy i bezbarwny tonik o konsystencji żelu zamknięto w plastikowej, przezroczystej butelce. Produkt nie należy do najwydajniejszych. Mnie nie podrażnił ani nie uczulił, a zdaniem producenta moze być również stosowany przez osoby z wrażliwą cerą. Skład wydaje się całkiem do rzeczy. Tonik jako tonik spisuje się znakomicie, ale obietnica dotycząca ściągnięcia porów jest spełniona tylko w przypadku małych porów.

Mimo że produkt na pory nie zadziałał, jest to przyzwoity tonik i nie wykluczam, że jeszcze do niego wrócę.




Why did I buy this toner? Firstly, it's alkohol-, parfumes- and colourants-free. Secondly, it's supposed to minimise pores. Was it worth buying?

Short characteristics:
  • price: £4-5
  • availability: Superdrug, Boots, LLoyds Pharmacy, online
  • volume: 200 ml
  • colour: no colour
  • consistency: to be honest, it surprised me - it's a kind of thin gel; when you use it, your skin doesn't feel dry but you still need to apply some moisturiser afterwards
  • scent: although the product is parfume-free you can smell some faint, sweet scent
  • packaging: plastic, see-through bottle; to use the product you have to unscrew it
  • because of the gel consistency you use more product to soak your cotton pad than in the case of liquid toners
  • irritations/allergies: I didn't experience any; the manufacturer says that the product is even suitable for sensitive skins
  • list of ingredients: quite good; no alcohol, perfumes, and colourants; a lot of beneficial ingredients such as panthenol, synthetic vitamin E, Hamamelis Virginiana Distillate, Anthemis Nobilis Oil, Pelargonium Graveolens Oil.
  • effetcs: the toner effectively refreshes your skin and removes any traces of dirt which might have survived washing your face with a face wash. As for its pore minimising properties - it only minimises the smallest of the pores. The big ones are still there. So, no miracles in this respect.

To sum up, this gel toner is scent- and colour-free. It comes in a plastic, see-through bottle. I didn't experience any allergies or irritations. What's more, according to the manufacturer the toner can be used by sensitive skins. The product contains quite a few beneficial ingredients. Most importantly, it's a good toner although there are no miracles when it comes to its pore minimising properties.


Although the product didn't help with large pores, I still think it's a decent toner and I will probably buy it again.


Skład:

Skala: zielony – substancje nieszkodliwe lub o pozytywnym działaniu; pomarańczowy – substancje wzbudzające pewne zastrzeżenia; czerwony – substancje szkodliwe; czarny - nie znalazłam takiej informacji

Aqua (Woda): środek rozpuszczający.
Butylene Glycol: humektant, środek rozpuszczający. Substancja wchodząca w skład naturalnego czynnika nawilżającego. Używany jest jako środek ekstrakcyjny dla roślin, do produkcji ekstraktów roślinnych. Ma działanie lekko konserwujące.
PEG-20 Glyceryl Laurate: emulgator, środek rozpuszczający.
Carbomer: pochodzenia chemicznego. Środek żelujący, regulujący lepkość w końcowym produkcie (zmniejsza lub podwyższa). Używany także jako stabilizator w emulsji.
Panthenol (Pantenol): Prekursor witaminy B5 (kwasu pantotenowego), prowitamina B5. Hydrofilowa substancja nawilżająca. Substancja aktywna, wywołuje efekt kosmetyczny na skórę: działanie przeciwzapalne, przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Pantenol wykorzystywany jest w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, dzięki zdolności wnikania w ich strukturę. Nadaje skórze uczucie gładkości.
Sodium PCA: Substancja filmotwórcza, hydrofilowa, rozpuszczalna w wodzie. Jest odpowiedzialna za utrzymywanie wody w naskórku, dzięki czemu go nawilża, a także zmiękcza i wygładza skórę. Humektant.
Sodium Methylparaben: konserwant. Pochodzenia chemicznego. W porównaniu z normalnymi PHP-estrami sole sodowe są dobrze rozpuszczalne w wodzie, jednakże tylko w obszarze alkalicznym i powyżej. Jako składnik w kosmetykach jest ściśle ograniczony.
Sodium Hydroxymethylglycinate: konserwant.
Tetrahydroxypropyl Ethylenediamine: substancja chelatująca.
Tocopheryl acetate (Tokoferol acetat): Antyoksydant. Pochodzenia różnego. Witamina E otrzymywana najczęściej syntetycznie, związana z estrem kwasu octowego (dla lepszej stabilności). Ceniony za swoje właściwości wolnorodnikowe (zwalcza wolne rodniki), które powstają np. poprzez promieniowanie UV, zatem zapobiega niszczeniu cząsteczek komórek tłuszczowych. Wygładza zmarszczki (zapobiega ich pogłębianiu), sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Przeznaczony jest dla każdego typu skóry i włosów, ale szczególnie polecany przy bardzo suchej, uszkodzonej przez słońce, dojrzałej skórze. Działa hamująco na zapalenia, leczniczo, posiada lekki, naturalny faktor ochronny (1,5-2), zapobiega oksydacji emulsji i olejów przez co przedłuża ich ważność. Działanie lecznicze, ochronne w porównaniu z czystą witaminą E jest jednak słabsze.
Benzophenone-4: filtr przeciwsłoneczny. Pochodzenia chemicznego. UV-absorbent, substancja przeciwsłoneczna, filtrująca promieniowanie UVA i UVB, chroniąca skórę przed przedwczesnym starzeniem, a także poparzeniem słonecznym. Maksymalna dawka w produkcie może osiągać 5%. Substancja dobrze tolerowana przez skórę, bardzo rzadko wywołuje alergie.
Hamamelis Virginiana Distillate: Oczar wirginijski zawiera dużą ilość garbników. Stąd też jego ekstrakt albo destylat nadaje się jako dodatek do kosmetyków, które mają właściwości ściągające, tonizujące oraz działają przeciwzapalnie.
Dipropylene Glycol: składnik zapachowy, środek rozpuszczający, kontrolujący lepkość produktu.
Pantolactone: humektant.
Methylparaben: konserwant. Pochodzenia chemicznego. Środek konserwujący najczęściej używany z innymi parabenami i/lub fenoksyetanolem do produktów kosmetycznych. Działanie jego jest w lekko kwaśnym zakresie (pH) przeciw drożdżom i pleśni, mniej skuteczny przeciwko bakteriom. Bardzo źle rozpuszczalny w wodzie. Należy do najczęściej używanych konserwantów. Środek wywołujący alergie.
Anthemis Nobilis Oil: olejek z rumianku. Łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie, oczyszcza skórę. (http://www.uroda-wdziek.pl/slowniczek-urody/d-f/ekstrakt-z-rumianku.html)
Pelargonium Graveolens Oil: olejek geraniowy. Składnik aktywny, działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Wspomaga krążene krwi, dzięki czemu wpływa na wzmocnienie naczyń krwionośnych, a także reguluje gospodarkę wodno - tłuszczową, co zapobiega powstawaniu celulitu. Ponadto wykazuje działanie antyseptyczne, dlatego olejek stosowany jest w preparatach do cer tłustych i trądzikowych, a także w preparatach przeciwłupieżowych. Nadaje zapach kosmetykom.
Citric Acid (Kwas cytrynowy): zmiękczacz, konserwant, regulator pH, środek wybielający. Pochodzenia roślinnego. Naturalny ekstrakt owoców cytrusowych. Substancja występująca we wszystkich organizmach żywych. Szeroko stosowany w kosmetyce jako środek wspomagający działanie innych składników aktywnych. Składnik pomocniczy w ustawieniu wartości pH. Substancja maskująca (związki organiczne), którą dodaje się do środków kosmetycznych, aby mogła wytworzyć z jonami metali kompleks (całość) przez co może wpłynąć na stabilność i/lub wygląd kosmetyków. Citric Acid należy do kwasów AHA i działa na skórę lekko złuszczająco, dlatego też używany często w peelingach jako jeden ze składników.

Źródła: wizaz.pl, kosmopedia.org, cosmeticsdatabase.com

środa, 13 lipca 2011

Makijaż :) / Make-up :)

Brwi: cienie do brwi Essence (jaśniejszy)

Twarz:
  • korektor pod oczy HR
  • podkład Dermacolu - Elixir Make-up
  • róż w musie Dermacolu
  • korektor dream mousse concealer Maybelline
  • puder Stay Matte Rimmela
  • bronzer Rimmela
  • rozświetlacz Manhattan
Oko: 
  • baza Artdeco
  • cienie Sleek (paletka Sunset); załamanie: cień L'Oreal 153 Metal Plum
  • fioletowy żelowy eyeliner Essence (03 Berlin Rocks)
  • tusz Sexy Curves Rimmela
Usta: bezbarwny balsam Sensique





Eyebrows: Essence Eyebrow Stylist Set (lighter shade)

Face:
  • HR under-eye concealer
  • Dermacol Elixir Make-up foundation
  • Dermacol mousse blusher
  • dream mousse concealer by Maybelline
  • Stay Matte powder by Rimmel
  • Rimmel bronzing powder
  • Manhattan highlighting powder
Eyes: 
  • Artdeco primer
  • Sleek eyeshadows (Sunset palette); L'Oreal 153 Metal Plum in the crease
  • purple Essence gel eyeliner (03 Berlin Rocks)
  • Sexy Curves mascara by Rimmel
Lips: Sensique balm

poniedziałek, 11 lipca 2011

Barbra Cosmetics, Colour Alike, 452 szara migotka + my Essence colour&go collection

  • Dostępność: sklep internetowy
  • Cena: 7,99 zł
  • Pojemność: 8 ml
  • Kolor: lakier holograficzny - w szarej bazie zatopiono mnóstwo drobinek, które wyglądają jak szare, ale w słońcu i sztucznym świetle zaczynają mienić się różnymi kolorami - cudo!
  • Konsystencja: dość rzadka
  • Pędzelek: wąski - nie obraziłabym się, gdyby był nieco szerszy
  • Krycie: do pełnego krycia konieczne są 2 warstwy (na zdjęciach)
  • Wysychanie: lakier dość szybo wysycha
  • Zmywanie: bez problemów
  • Trwałość: świetna! U mnie zaczął odpryskiwać pod koniec 3 dnia, a zmyłam w tym czasie tony szklanek, kieliszków i pokali; gdyby nie praca trzymałby się jeszcze dłużej :)
Jestem zachwycona tym lakierem i gorąco go polecam :)


  • Availability: online
  • Price: PLN 7.99
  • Volume: 8 ml
  • Colour: it's a holo; grey base with grey particles which become colorful in sunlight or under strong artificial light - gorgeous!
  • Formula: quite thin
  • Brush: narrow (a little too narrow to my liking)
  • Opacity: two coats (in the pictures) necessary
  • Drying time: good
  • Removing: no problems
  • Durability: it started chipping on the 3rd day after application, which I consider more than satisfactory considering that I had to wash a ton of glasses
I just love this varnish :)


*****************************************************************************
Jak wiece, pokazałam tu kilka lakierów Essence z serii colour&go. Wiele z Was komentowało, że moja kolekcja duża musi być. Sprawdziłam - mam 20 lakierów c&g (jednego nie ma na zdjęciu, bo został w Polsce):

  
As you may know, I posted here quite a few reviews of Essence colour&go polishes. Some of you have been wondering how many of those I own. Well, the mystery revealed: 20! One bottle is missing from the pictures because I left it in Poland:



Pędzle Catrice i Essence / Catrice & Essence brushes

Spośród czterech pędzelków, które dziś opiszę, dwa można określić mianem hitów :) 

A więc do dzieła! 

Today I am going to describe four brushes. Two of them I consider my personal hits :) 

So, let's get down to business!



Catrice

pędzel do różu/bronzera:

blusher/bronzer brush:
 


Przyzwoity pędzel: miękkie, miłe w dotyku włosie; włosie nie sypie się; z pędzlem nic się nie dzieje w praniu; dobrze leży w dłoni. Ja osobiście nie za bardzo lubię konturować nim twarz (wolę pędzel w kształcie jaja), ale do różu jak najbardziej się nadaje. Fajny, ale nie hit :)


Well, it's a decent brush. It has nice, soft bristles; it doesn't shed them; the brush was washed many times and nothing undesirable happened to it. To be honest, I don't like applying a bronzer with it (I prefer egg shaped brush) but it works well with blushers. Nice but not a hit :)
 

Za to HITEM Catrice jest... / Catrice HIT...

pędzel do eyelinera/eyeliner brush:



I tu uwaga: moim zdaniem skośnie ścięta końcówka jest do niczego. Nie dość, że moja była źle przycięta (wystawał z niej włosek), to po wypraniu szamponem dla dzieci włosie zbiło się w grupki (coś jak owadzie nóżki robione przez niektóre tusze do rzęs) i pędzel nie chce wrócić do początkowego kształtu. Natomiast zakrzywiona końcówka jest GENIALNA. Łatwo wyczarować nią kreskę. Pędzlek jest idealnie wyprofilowany. Końcówkę myję po każdym użyciu i nic się z nią nie dzieje :) Bardzo polecam :) 


Note: in my opinion the angled side is good for nothing. First of all, in mine one bristle was much longer than the others. Even worse, when I washed the brush, the bristles clumped together and didn't go back to the original shape. However, the other end is GREAT. It makes making lines easy. The shape is ideal. I wash it after every use and it's still as good as new :)




Essence 




Pędzelek do eyelinera u mnie leży nieużywany. Próbowałam kilka razy narysować nim kreskę, ale mi nie wychodziło. Nie dla mnie skośnie ścięty pędzel. Jakościowo jednak nie mogę się przyczepić, więc jeśli lubicie tego typu pędzle, polecam.


Za to HITEM jest pędzel do smokey. Szybko i sprawnie cieniuję nim załamanie i rozieram cienie w tym miejscu. Używam praktycznie codziennie. Nic się z nim w praniu nie dzieje :) Na zdjęciu w dolnym prawym rogu macie porównanie z pędzlem Inlota 80HP/S - Essence ma dużo bardziej miękkie i mniej zbite włosie.

To be honest, I don't use the angled brush at all. I just can't. I simply prefer pointed brushes, not angled ones. As for the quality, it's a decent brush so if you like angled brushes, this one is worth recommending.

The smokey eye brush is an Essence HIT. I use it every single day to apply and blend eyeshadows in my crease. In the picture I compared it to Inglot 80HP/S - Essence brush is much softer and the britles are looser. Girls, you have to have this Essence brush :)

niedziela, 10 lipca 2011

Dermacol, mousse blusher

Róż mogę testować dzięki Smieti, która odstąpiła mi szczodrą próbkę - dziękuję :) Świetną, dogłębną recenzję Smieti znajdziecie TUTAJ. Pomyślałam, że również podzielę się wrażeniami, a co :)
  • cena: nie znam, u Smieti wyczytałam, że to około 28 zł, ale podejrzewam, że cena nie jest stała - zależy od sprzedawcy
  • dostępność: stacjonarnie nigdzie produktów tej marki nie widziałam, ale wiem, że można je kupić przez Internet
  • pojemność: ja posiadam próbkę, pełnowymiarowy produkt ma pojemność 28 g
  • kolor: 2 to dość ciepły róż ze złotą poświatą - śliczny! Złote drobinki nie dają tandetnego efektu. Przeciwnie - pięknie rozświetlają. Do tego kolor ten pasuje do mnie - naczynkowca - idealnie, bo nie uwydatnia naczynek ani się z nimi nie gryzie. Jestem nim zauroczona.
  • konsystencja: musu. W dotyku produkt jest bardzo silikonowy, co nie do końca mi odpowiada - po prostu nie przepadam za wyraźnie silikonowymi konsystencjami (np. bardzo nie lubię silikonowych baz, choć stosuję od czasu do czasu). W każdym bądź razie róż dobrze się nakłada (oczywiście palcami) i rozciera - nie robią się żadne prześwity ani smugi. Nałożony w odpowiedniej ilości daje śliczny, świeży i naturalnie wyglądający rumieniec.
  • trwałość: nakładam go na gołą skórę (jeśli używam podkładu mineralnego) lub na podkład płynny, a następnie utrwalam pudrem. Rumieniec widzę przez cały dzień, ale w pewnym momencie znika. Nie udało mi się uchwycić kiedy. W każdym bądź razie przy demakijażu (przy moim trybie życia makijaż noszę zazwyczaj kilkanaście godzin dziennie) już go nie ma, ale znika równomiernie, nie pozostają żadne smugi czy placki koloru.
  • zapach: róż jest bezzapachowy
  • opakowanie: pełnowymiarowa wersja zamknięta jest w szklanym słoiczku
  • podrażnienia/alergie: nic takiego mnie ze strony tego produktu nie spotkało; silikony nie spowodowały wysypu pryszczy, ale mi niespodzianki na policzkach wyskakują niezwykle rzadko; Smieti pisała, że róż wchodzi jej w pory, ja u siebie nic takiego nie zaobserwowałam (a przytykałam nos do lusterka, żeby to zweryfikować)
Podsumowując: jest to naprawdę fajny produkt. Róż ma śliczny kolor, ładnie ożywia twarz, jest łatwy w obsłudze, dość trwały, daje naturalny efekt, nie zapycha. Z przyjemnością zużyję swoją próbkę, mimo nielubianej przeze mnie mocno silikonowej formuły. Nie mam dla Was niestety zdjęcia z efektem na twarzy, bo mój aparat nie widzi różu nałożonego na policzki w normalnej ilości, a nie chciałam robić sobie efektu "ruskiej lalki"...



I got a generous sample of this blusher from Smieti (thank you!) who actually wrote a very good review of this product HERE. I decided to write one myself - and why not? :)
  • price: I don't know the exact price; Smieti wrote that it's around PLN 28 but I think that the price will depend on the seller
  • availability: to be honest, I didn't see these products anywhere but I know that they can be purchased online
  • volume: what I have is a sample; the full-size jar contains 28 g of the product
  • shade: shade No. 2 is a warm pink with fine gold shimmer - really pretty! The shimmer is not kitsch. On the contrary - it makes your face look radiant. What is more, this is a perfect shade for people who, like me, have spider veins and pink cheeks - it doesn't highlight them. I really like this shade.
  • consistency: of a mousse. The blusher seems to contain a lot of silicones, which I don't like (eg. I don't like silicone-based primers although I use them from time to time). Anyway, the application is fairly easy (I apply the blusher with my fingers) - the product doesn't smudge. It lets you achieve a beautiful, fresh, and natural-looking blush.
  • lasting power: I apply the blusher either to my bare skin (when I use a mineral foundation) or after applying a liquid foundation. Then I apply some powder. I can see the blush for the whole day but at some point it just vanishes. I don't know when exactly. Anyway, usually when I remove my make-up (which I normally wear for at least 12 hours), the blusher is already gone without a trace.
  • scent: no scent
  • packaging: glass jar
  • irritations/allergies: I didn't experience any; also, the silicones didn't cause any breakout but I hardly get pimples on my cheeks; Smieti wrote that the blusher tends to accentuate her pores - not in my case (and I verified it by studying my face closely in the mirror)
To sum up, Dermacol offers us a really good product. The blusher has a pretty shade, makes your face look radiant, is easy to apply, has decent staying power, lets you achieve natural look, and doesn't cause any breakout. I will use my sample with pleasure, despite the silicone-based formula. Unfortunately, I don't have any pictures with the blusher on my face because my camera didn't "see" it.

piątek, 8 lipca 2011

Morelowo-zielono-fioletowe oko / Apricot & green & violet EOFD

  • baza My Secret
  • górna powieka: cienie Sleek - mój ulubiony morelowy cień z paletki Sunset na ruchomej powiece, zielony z paletki Original w załamaniu, pawiozielony z paletki Original w zewnętrznym V, żółty z paletki Original w wewnętrznym kąciku; brązowy żelowy eyeliner Catrice
  • dolna powieka: fioletowa kredka Essence z serii Metallics, jasny fiolet z paletki 11 Purple Drama Maybelline; linia wodna: biała kredka Inglot soft precision
  • tusz Sexy Curves Rimmela
 Kreska niezbyt wyszła, ale co tam ;)



  • My Secret primer
  • upper lid: Sleek eyeshadows - my favourite apricot shade (Sunset) on the lid, green shade (the Original) in the crease, peacock green shade (the Original) in the outer V, yellow shade (the Original) in the inner corner; brown Catrice gel eyeliner
  • lower lid: purple Essence pencil liner (Metallics series), lighter violet shade from 11 Purple Drama palette by Maybelline; waterline: white Inglot pencil (soft precision)
  • Sexy Curves mascara by Rimmel
 My line is not perfect again, sorry  ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...