wtorek, 26 maja 2015

Tołpa Botanic, rewitalizujący krem uelastyczniający pod oczy biały hibiskus 30+ oraz ujędrniający krem regenerujący oczy i usta czerwony ryż 40+

Od pięciu miesięcy używam pod oczy wspomnianego w tytule duetu Tołpy (oba kremy właśnie mi się skończyły). Krem z serii biały hibiskus 30+ towarzyszył mi każdego ranka, a kosmetyk z serii czerwony ryż aplikowałam codziennie wieczorem. Oba produkty kupiłam w Rossmannie i oba mają po 10 ml pojemności.


W kartonikach zawierających wszystkie istotne informacje na temat mazideł mieszkają aluminiowe tubki. Umieszczenie zawartości w tubkach z tego materiału jest zabiegiem celowym. Ponoć takie opakowanie nie zasysa powietrza i bakterii. 


Krem z serii biały hbiskus jest biały, a krem z serii czerwony ryż ma kremowe zabarwienie. Oba kosmetyki są gęstawe i mają nieco silikonową konsystencję. Dobrze się rozprowadzają i dość szybko wchłaniają. Mazidło 30+ doskonale spisuje się pod makijażem. Żaden produkt mnie nie podrażnił.


Ponieważ oba kosmetyki stosowałam w tym samym czasie, ciężko mi ocenić, który odpowiada za jakie efekty. Nieuchronnie zbliżam się do trzydziestki, żyję w ogromnym stresie (rozkręcanie biznesu, problemy organizacyjno-finansowe) i mocno nie dosypiam. Wszystko to niekorzystnie odbija się na skórze pod oczami. Obecnie codziennie towarzyszą mi zasinienia oraz pojawiły się głębsze linie i brzydka dolina łez. Zależy mi, aby kremy pod oczy skutecznie nawilżały i ujędrniały skórę w tym rejonie. Duet Tołpy spisał się poprawnie, ale nie zachwycił. Na zasinienia kremy oczywiście nie miały najmniejszego wpływu, za to rzeczywiście nawilżały skórę pod oczami. Nie przekładało się to jednak na widoczne ujędrnienie i wygładzenie skóry.

Kremy Tołpy okazały się lepsze niż propozycje Lirene czy Avy, które stosowałam, ale zabrakło "tego czegoś". Szukam dalej.

Aha, wersja z białym hibiskusem zrobiła na mnie nieco lepsze wrażenie. Myślałam, że krem 40+ będzie zdecydowanie bogatszy i da efekt liftingujący. Ani jedno, ani drugie nie miało miejsca.

31 komentarzy:

  1. Sama też jeszcze nie znalazłam idealnego kremu pod oczy. Zaczynam wątpić w to, że taki w ogóle istnieje ;) Póki co od kilku miesięcy przerzuciłam się na całościowe stosowanie zwykłego kremu do twarzy i to się chyba sprawdza. W każdym razie nie szkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na razie nie ustanę na poszukiwaniach ideału, choć patrząc na moich rodziców jest to chyba walka z wiatrakami. genów raczej nie przeskoczę....

      Usuń
  2. mam ochotę wypróbować oba kremy już od dawna, ale nie wiem czy ten z hibiskusem już nie będzie dla mnie za słaby ... hmmmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na dzień pod makijaż jest dobry i nie wykluczam, że może do niego wrócę. na noc jednak warto sięgnąć po coś mocniej działającego...

      Usuń
  3. Nie miałam pojęcia, że tuby z aluminium mogą mieć działanie antybakteryjne, ciekawostka!
    Nie próbowałam ich, ale jeśli potrzebujesz kopa dla skóry pod oczami, może spróbuj czystego oleju z awokado na noc? I co to za tajemny biznes? :) trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie wiedziałam, przeczytałam na kartoniku :)

      żadna tajemnica... otworzyliśmy w walentynki hotel/pensjonat w blackpool. ale na razie nie ma wielu rezerwacji i zżerają nas rachunki. mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej - musi!

      Usuń
    2. o rany, to wielka sprawa :O trzymam kciuki mocno mocno mocnooooo. a macie ofertę na Bookingu? może warto puścić w bardzo promocyjnej cenie na coś w stylu Groupona, tak jednorazowo, żeby ludzie się zapoznali z tematem.

      Usuń
    3. tak, jesteśmy na booking.com. stamtąd mamy najwięcej rezerwacji na weekendy.
      dobry pomysł, pomyślę o grouponie :)

      Usuń
  4. Niedawno wykończyłam krem 30+ i też daleka jestem od zachwytów. Również używałam go przez większość czasu wyłącznie rano i pod makijaż jak najbardziej się sprawdzał ale zabrakło 'tego czegoś' ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałaś o nim, prawda? bo coś mi się kojarzy, że czytałam o nim u Ciebie :)

      Usuń
  5. Takiego full ideału jeszcze nie znalazłam ale miałam próbkę ekoampułki pod oczy z PatandRub i intensywnie myślę nad zakupem

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy krem pod oczy pręczej czy później nudzi mi się...

    OdpowiedzUsuń
  7. Najtrudniej wybrać dobry produkt, gdy pojawiają się większe oczekiwania niż tylko nawilżnie okolicy pod oczami. Próbowałaś może kremy z Yves Rocher - tego w brązowym słoiczku u mnie bardzo fajnie działał, chyba nie rozjaśniał okolic pod oczami, ale dobrze nawilżał i lekko napinał tą okolicę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie próbowałam, ale mam go w pamięci. dzięki za rekomendację :)

      Usuń
    2. Ja też byłam zadowolona z Creme Riche, może sprawdzi się również u Ciebie? Trzymam kciuki za biznes i za spanie, mogę sobie tylko wyobrażać jak to wszystko wygląda, ale musi być dobrze i będzie! :)

      Usuń
    3. dzięki Pam :* trzymaj mocno ;)

      Usuń
  8. Miałam okazję używać tylko 30+ i niestety też średnio się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wreszcie kremy pod oczy o pojemności, którą byłabym może, przy odrobinie systematyczności, w stanie zużyć. Nie miałam jeszcze kremów tej marki, ale pewnie kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mam problemów nawet ze standardową pojemnością 15 ml, bo jeśli o kremy pod oczy chodzi jestem bardzo systematyczna :)

      Usuń
    2. U mnie ciężko z tą systematycznością...

      Usuń
    3. ja z kolei mimo systematycznej pielęgnacji widzę pod oczami oznaki starzenia, co tylko skłania mnie do testowania coraz to nowszych, potencjalnie silniej działających kremów...

      Usuń
  10. Obecnie używam kremu pod oczy z linii Czarna Piwonia, wprawdzie dedykowany jest kobietom 50+, ale i u mnie spisuje się bardzo dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiedziałam o istnieniu tej linii :)

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja na noc używam trochę mocniejszych kremów, właśnie napisałam posta o nich na blogu, więc zapraszam do mnie :) ten biały hibiskus też używałam na dzień, całkiem w porządku, ale bez szału.

    kolorowaradosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam bardzo ciekawa Twojej opinii o kremie z białym hibiskusem, sama niedawno go miałam i też brakło mi w nim "tego czegoś". Niby dobrze nawilżał, jak dla mnie był dość lekki, fajnie sprawdzał się pod makijaż, ale to nawilżanie nie było w moim przypadku wystarczające Brakowało mi wręcz lekkiego natłuszczenia, ostatnio najlepiej spisywał się u mnie krem z Clareny Oxy Matrix, ale to dość ciężka propozycja mimo iż producent określił konsystencję jako "kremowo - żelową" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam, czytałam o nich u Ciebie :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...