czwartek, 15 maja 2014

Zakupy z Polski

We wtorek wróciłam do UK. Pobyt w Polsce obfitował w spotkania rodzinno-przyjacielskie, ale zdołałam wybrać się na zakupy - i to nawet kilka razy. Starałam trzymać się zaplanowanej listy zakupów, ale mimo wszystko skusiłam się na kilka nadprogramowych rzeczy. Po kilku Waszych komentarzach darowałam sobie Regenerum do paznokci, a bzowego peelingu Joanny nie dorwałam, więc zadowoliłam się wersją malinową. Nie było też soli do stóp Farmony, więc wzięłam na wypróbowanie podobny kosmetyk Bingo Spa. Na liście planowanych zakupów nie znalazły się krem BB do ciała ani szklany pilniczek Ann Co., bo zapomniałam je tam umieścić; kiedy zobaczyłam te produkty w drogerii, przypomniałam sobie, że przecież też o nich wcześniej myślałam ;)

Ok, zakupy zaplanowane wyglądają tak. Może wydawać się, że jest ich dużo, ale pamiętajcie, że nie byłam w Polsce przez rok i nie wiem też, kiedy będę mogła następnym razem pojawić się w kraju. Z tego tytułu takie zapasy...

E-naturalne:



DOZ:




Rossmann (krem Body BB kupiłam na promocji w Naturze):



jeden z tych filtrów pochodzi z apteki, ale nie pamiętam, który

Natura (oba korektory pod oczy zdobyłam w promocji -40%):



Hebe i Ziaja:



Nie miałam w planach korzystać z promocji -49% na kolorówkę w Rossmannie. Niestety nadal mam "fazę" na produkty do ust a silna wola poszła na urlop, więc ten tego... Aha, no i pierwszy raz w życiu wpadłam na wyspę Golden Rose i kiedy zobaczyłam matowe pomadki na żywo, prawie pękłam :P


W moim Rossmannie wyprzedawano prasowane pigmenty L'Oreal Color Infallible. Sztuka kosztowała w Cenie Na Do Widzenia 18,39 zł, czyli połowę regularnej ceny. Ponieważ w UK już od jakiegoś czasu ich nie widziałam, postanowiłam kupić jeden cień na próbę zanim znikną z rynku... Już jestem w tym odcieniu zakochana; uwielbiam takie kolorki!



Last but not least, dostałam kosmetyczny prezent od niezastąpionej Kataliny :*** Mamy tu piaskowy lakier Golden Rose w pięknym kolorze brudnego różu (kocham róż, a brudny szczególnie) oraz bardzo hojne odsypki dwóch pigmentów MAC - Grape i Kitschmas. Niestety mój aparat nie oddał koloru pigmentu Grape - w rzeczywistości fiolet ten jest cieplejszy. Pigmentacja zwala z nóg! Kasiu - jeszcze raz pięknie dziękuję :)


W tym miesiącu kupię jeszcze tylko waciki i zmywacz do paznokci :)

58 komentarzy:

  1. Spore zakupy poczyniłaś, ja podobnie jak byłam w Polsce to też kupiłam trochę rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam do tych kosmetyków dostępu na co dzień, więc sama wiesz ;)

      Usuń
  2. Najważniejsze że zakupy i przyjazd były udane:) Ja też kupię już tylko waciki, przez te promocje strasznie się spłukałam zamiast zaoszczędzić:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że pobyt w Polsce się udało :)
    Przyjemnego używania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udał się, dziękuję. Mała dobrze się czuła :)
      dzięki :*

      Usuń
  4. Toniki z fitomedu bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ważne, że kupiłaś to, co planowałaś :))
    Bardzo lubię te cienie L'oreala i żałuję, że nie ma więcej kolorów. Z Lirene mam ten fluid balsam, początkowo miałam się go pozbyć ale jednak zostanie ze mną. Używałam parę razy do nóg i podoba mi się :)
    Niezła gromadka pomadek :))) Mnie teraz też naszło, w planach mam małe zakupy w Mac'u.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcześniej przygotowana lista była bardzo pomocna :)
      myślałam, żeby wziąć więcej tych cieni, ale oprócz beżowego nic innego by do mnie nie pasowało. a beżowych cieni u mnie nie brakuje, więc dałam spokój...
      ja w tym roku chcę właśnie wypróbować "zmywalną opaleniznę". nigdy specjalnie nie lubiłam samoopalaczy ani balsamów brązujących, więc może to będzie rozwiązanie dla mnie :)
      pomadki, ach pomadki ;)

      Usuń
  6. Rzeczywiście, zakupy ogromne :-) No, ale wszystko rozumiem, dobrze zrobić zapasy skoro odwiedziłaś Polskę :-)
    Będę wypatrywać recenzji! Też mam fazę na produkty do ust :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Polsce jest znacznie więcej przystępnych cenowo kosmetyków o dobrych składach niż w UK. dlatego korzystam ;)

      Usuń
  7. Oj te naustne zakupy - szał! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na wish-liście drugie tyle pomadek ;)

      Usuń
  8. O Fitomed! Daj znać, jak sie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. swietne zakupy :) bedzie o czym czytac :)

    bardzo bym chciala kiedys wyprobowac ten korektor Bell :) zaluje, ze go sobie nie kupilam!
    ile nowych pieknych pomadek <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie o czym czytać, ale raczej w dalszej niż bliższej przyszłości ;)
      mnie jeszcze ciekawił korektor mineral cover od Bell, ale go nie znalazłam. zastanawiam się, czy był wyprzedany, czy też w ogóle został wycofany...
      pomadki, oł je ;)

      Usuń
  10. Tak średnio lubię tę odżywkę waniliową z Kallosa (inne warianty sprawdzają się u mnie lepiej) ale za to uwielbiam matowe pomadki GR, Color Whisper i Caresse z L'Oreala:). Wszystkie są świetne! Zaciekawiłaś mnie tym prasowanym pigmentem L'Oreal, teraz zaczęłam troszkę żałować że go nie wrzuciłam do koszyka kiedy parę dni temu kupowałam coś w jednym sklepie internetowym (a były po 10zł).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzięłam tę maskę w ciemno, ot do wypróbowania ;)
      wow,po 10 zł to prawdziwa okazja :)

      Usuń
  11. Ja w Golden Rose też pękłam, mam numery 18 i 19 i czaję się na więcej. Chcę wszystkie czerwienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za tę cenę nie ma się nawet co zastanawiać ;)

      Usuń
  12. Ale się obkupiłaś, rewelacja! Też mam maskę Kallosa Vanilla, ale jeszcze nie otwierałam, czeka na swoją kolej więc nie mogę się jeszcze wypowiedzieć :) Reeeeewelacyjny cień L'Oreal, podobny do Kobo, ale jednak nieco inny :) Dzisiaj zamówiłam Sleek Rose Gold dzięki temu, że widziałam go na Twoich policzkach na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też na razie używam innej maski, więc kallos musi poczekać na swoją kolej :)
      kobo jest ciemniejszy :)
      mam nadzieję, że róż będzie Ci dobrze służył :*

      Usuń
  13. HOHO zaszalałaś!! HEHEH ja juz odliczam dni (56)do wyjazdu do Pl i musze zrobic zapas Jantaru!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. W świetnej cenie ustrzeliłaś ten cień L'oreal, piękny kolor :). Widzę, że zbiór mazideł do ust ładnie się powiększył. Mam jeden z twoich szminkowych nabytków, Color Whisper Rose of Attraction, ale średnio lubię ten kosmetyk, jest nietrwały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w ogóle kocham takie różowo-złote kolory, więc musiałam go mieć ;)
      mi częste aplikowanie pomadek nie przeszkadza. lubię się nimi miziać, haha

      Usuń
  15. Cała przyjemność po mojej stronie :) Niesamowicie się cieszę, że mogłyśmy się znów zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. :) Zacne zapasy :) Niech Ci wszystko dobrze służy...
    Pomadkowy szał cudny...te maty też rozpaliły mi wyobraźnię...nie widziałam a w zasadzie nie zwracałam uwagę na te wyspy do teraz :)
    Jak CI się podobało w Polandii? zmieniło się coś przez rok? ciekawa jestem Twoich obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomadki, ach pomadki ;)
      moja wioska rodzinna się zmieniła, owszem. powstało kilka kompleksów handlowych, jest nowocześniej, widać rozwój. do tego dom rodzinny przeszedł generalny remont. dużo zmian mnie czekało ;)

      Usuń
    2. Czyli jest progres..to dobrze ..bo na co dzień to gdzieś niknie po drodze;)

      Usuń
    3. masz rację. po rocznej nieobecności zmiany mocno rzuciły mi się w oczy, ale pewnie gdybym była na miejscu, nie zauważyłabym ich :)

      Usuń
  17. Aleś się obkupiła :) Nie znam tej soli do stóp z BingoSpa, osobiście uwielbiam sól ziołową z Nivelazione i cynamonową z FlosLeku, obydwie są absolutnie genialne. Fitomed też mnie kusi od dłuższego czasu i zapewne w końcu wyląduje w moich zbiorach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cynamonowa jest cudna na chłodniejsze miesiące :) nivelazione też lubię, ale skoro jej nie mieli ;)

      Usuń
  18. Nie dziwię się, że zrobiłaś zapasy bo ja pewnie też, gdybym mieszkała poza naszymi granicami to bym takie robiła :) Zresztą ja niemieckich produktów mam takie zapasy że masakra, ale nie umiem się im oprzeć ;)
    Peeling z e-naturalne uwielbiam, jak dla mnie jest najlepszy z tych enzymatycznych :))
    A produktów Fitomed jestem bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z peelingów, które testowałam,rzeczywiście jest najlepszy. kocham ten peeling :)

      Usuń
  19. hahaha, wiedziałam, że popłyniesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z takiej okazji to aż żal nie skorzystać ;)
    Jestem ciekawa co napiszesz o kosmetykach Fitomed.
    Sama planuję zrobić zamówienie.
    L'Oreal Color Infallible szczerze polecam. Mam kilka innych kolorów
    i każdy jest godny polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę :)
      kosmetyki fitomed na razie czekają na swoją kolej...
      kupiłabym więcej color infallible, ale inne kolory (dostępne w tamtym rossie) nie pasowały do mojego typu urody.

      Usuń
  21. Fazę na szminki to i ja mam, doskonale Cię rozumiem :D
    Pigmenty L'oreal wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  22. No no ładne zakupy :) Mnie najbardziej zaciekawił ten peeling tropikalny. Mam nadzieję, że ze wszystkiego będziesz zadowolona.
    Obecnie przeżywam swoją przygodę z floslekiem i bardzo sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam na blogu notkę na temat peelingu. to mój absolutny ulubieniec :)

      Usuń
  23. Nie ma tego wcale aż tak dużo jak na "zapasy" na dłużej;)
    Te peelingi do ciała Joanny lubiłam.
    Piękny ten fiolet do oczu!

    OdpowiedzUsuń
  24. Sporo ciekawych rzeczy kupiłaś, choć i tak według mnie rozsądnie. Wiemy, jakich rozmiarów nabierają moje paczki z kosmetykami z Polski :D Ale co zrobię, w UK jakoś nie kusi mnie tyle kosmetyków, zwłaszcza tych w przyjaznych cenach. Jak zazwyczaj dużo u Ciebie naturalnych produktów, zawsze to dla mnie taki kop, żebym się w końcu sama z tym trochę ogarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. starałam się kupować rozsądnie :)
      mnie w UK prawie nic nie kusi. jak zauważyłaś, lubię naturalne kosmetyki, a takich w UK w takich cenach jak w Polsce po prostu nie ma...

      Usuń
    2. To prawda, a i często te droższe kosmetyki, które mają być naturalne, nawet dla niewprawnego oka wystarczy jedno spojrzenie i widać, że co jest nie tak :(

      Usuń
  25. już wróciła? ale ten czas zleciał... ja do tych matowych pomadek nie mogę się przekonać :O

    OdpowiedzUsuń
  26. świetne zakupy, szczególnie radują zapasy Fitomedu :D i ten cień L'Oreal cudny, też uwielbiam takie :) co do pomadek, mam to samo od paru miesięcy, tylko niestety mój wewnętrzny zakupowy szatanek skierował mnie ostatnio do salonu MAC i w ten sposób przez parę tygodni uzbierałam już cztery ichniejsze pomadki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaaaa, (po)żądam prezentacji macowych zakupów pomadkowych :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...