niedziela, 25 sierpnia 2013

Luźny wpis na niedzielę :)

Najlepszy zakup ostatnich tygodni. Jakość snu od razu wzrosła, choć przez częste wypady do toalety (co godzinę-dwie) i tak nie do końca się wysypiam...











Po lewej tydzień 26. Po prawej - tydzień 29. Przybywa mnie w szybkim tempie. Brzuszek coraz większy i coraz cięższy. A ponieważ przybieram raczej tylko tam, wyglądam jak balonik i toczę się zamiast chodzić. Ludzie się mnie pytają, czy to ciąża bliźniacza...












"Żelazny Tron jednoczył Zachodnie Królestwa aż do śmierci króla Roberta. Wdowa jednak zdradziła królewskie ideały, bracia wszczęli wojnę, a Sansa została narzeczoną mordercy ojca, który teraz okrzyknął sie królem.
Zresztą w każdym z królestw, od Smoczej Wyspy po Koniec Burzy, dawni wasale Żelaznego Tronu ogłaszają się królami.
Pewnego dnia z Cytadeli przylatuje biały kruk, przynosząc zapowiedź końca lata, jakie pamiętali żyjący ludzie. Najgroźniejszym wrogiem dla wszystkich bez wyjątku może okazać się nadciągająca zima...

Wspaniała epopeja George'a R.R. Martina jest opowieścią pełną intryg, zdrad i politycznych rozgrywek o niezwykłej sile oddziaływania." (klik)





"Siedem królestw rozdarła krwawa wojna, a zima zbliża się niczym rozwścieczona bestia. Ludzie z Nocnej Straży przygotowują się na spotkanie z wielkim chłodem i żywymi trupami, które mu towarzyszą. Do inwazji na północ, której świeżo wykutą koronę nosi Robb Stark, szykuje się jednak horda głodnych, dzikich ludzi władających magią nawiedzanego pustkowia. Siostry Robba zaginęły, nie żyją albo w każdej chwili mogą zginąć na rozkaz króla Joffreya z rodu Lannisterów. A za morzem ostatnia z Targaryenów wychowuje smoki, które wykluły się na pogrzebowym stosie jej męża, gotowa pomścić śmierć ojca, ostatniego ze smoczych królów zasiadających na Żelaznym Tronie." (klik)

"Prawdziwie epicka fantasy rozgrywająca się w świecie o udokumentowanych ośmiu tysiącach lat historii, znajdującym się w obliczu nadciągającej groźnej zimy - która może trwać dziesięć lat - mamionym przez miecze i czary władne wywołać niszczycielskie skutki." (klik)

Ostatnie tygodnie upływają mi na lekturze Pieśni Lodu i Ognia. Seria jest bardzo wciągająca. Porwała mnie wyobraźnia autora, bogactwo ciekawych postaci, świetny język. Trudno się oderwać, a  to w książkach kocham :)

57 komentarzy:

  1. Ależ pięknie Ci z tym brzuszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajowa ta poducha :)
    PS: ciąża Ci służy, pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ktokolwiek poduchę zaprojektował,ma u mnie dużego plusa ;)

      dziękuję :*

      Usuń
  3. Ślicznie wyglądasz :* A taką poduszkę również zamierzam kupić, nawet niekoniecznie dopiero kiedy będę w ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana :*
      ostrzegam tylko, że poduszka zabiera na tyle miejsca, że jest jak trzecia osoba w łóżku :P

      Usuń
    2. Serio? Myślałam, że jest mniejsza :) Ale to fajnie, na samotne noce będzie jak znalazł, zwłaszcza kiedy wzorem Cammie, nadam jej imię typu Roman :D

      Usuń
    3. na samotne noce rzeczywiście jest niezastąpiona :)

      Usuń
  4. Mnie sierpień też upływa pod znakiem Pieśni lodu i ognia :) Właśnie zaczynam czwarty tom.

    Poduchę uważam za jeden ze swoich lepszych zakupów związanych z ciążą, pamiętam, jaką ulgę poczułam pierwszej nocy. Dostała nawet swoje imię, nie wiedzieć czemu nazwałam ją Romanem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetna lektura prawda? :)

      o tak, ta pierwsza noc z poduchą była niesamowita. bardzo zaskoczyła mnie zmiana na lepsze w jakości snu :) Roman - ciekawe :D mój J. nazywa poduchę "snake" :D

      Usuń
  5. cudownie kochana wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny brzuszek! <3
    Widzę, że zasiadłaś do serii Martina :) Cieszę się że i Tobie się spodobała, bo niestety większość ludzi, z którymi rozmawiam o serii "PLiO" zadowalają się tylko serialem, a ten z książkami aż tak wiele wspólnego nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy sezon był dość wierny z książkami. potem zaczęli odchodzić od pierwowzoru...

      czytam na zmianę kolejne części "Pieśni..." i cykl o Mordimerze Madderdinie :) jeśli chodzi o twórczość Martina, jestem pod ogromnym wrażeniem. serial jest dobry, ale po książki zdecydowanie warto sięgnąć. powaliła mnie wyobraźnia pisarza. i to, że stworzył tyle wyjątkowych, a przy tym nie płaskich postaci :)

      Usuń
  7. pięknie wyglądasz! jak Ty to robisz, że tylko brzuchol Ci rośnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)

      nie wiem, jak to robię. tak chyba mam w tej ciąży. plus staram się za bardzo się nie objadać, choć właściwie niczego sobie też nie odmawiam (oczywiście z artykułów niezakazanych) :]

      Usuń
  8. Taka poducha i mnie by się przydała choć w ciąży nie jestem:) Pięknie Ci z brzuszkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny brzuszek w życiu bym nie pytała czy bliźniaki, bo wcale nie jest taki ogromny:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to głównie faceci zadają takie głupie pytania. oni nie kumają, że każda kobieta inaczej w ciąży wygląda ;)

      Usuń
  10. Ślicznie wyglądasz! Nie przyszłoby mi do głowy zapytać, czy to bliźniaki. Buziak! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :*
      to głównie faceci wyskakują z takim pytaniem :/ denerwują mnie tego typu komentarze ;)

      Usuń
  11. Ciąża naprawdę bardzo Ci służy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że ciąża Ci służy! Oby ten brzuszek rósł zdrowo:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój brzuszek też był pokaźnych rozmiarów ;)
    Śliczny, taki okrąglutki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiam się tylko, co będzie potem, co się stanie z rozciągniętą skórą...

      Usuń
  14. pięknie wyglądasz :D a co do tych książek to serial oglądałam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)

      ja też oglądam. i jakkolwiek serial jest dobry, książek nie przebije :)

      Usuń
  15. Baloniku mój malutki rośnij, rośnij okrąglutki :* Brzuszek piękny a Ty wyglądasz kwniątco:) Zgadzam się z Tobą, że Pieśni Lodu i Ognia to fascynująca lektura:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana :*

      iście fascynująca. zazdroszczę ludziom pióra mającym tak bogatą wyobraźnię :)

      Usuń
  16. Z taką poduchą to i bez brzucha pewnie spałoby się bardzo wygodnie!
    Kobitki, które wyglądają, jakby brzuszek im "doczepiono" do szczupłej sylwetki wyglądają prześlicznie ^^ A więc prześlicznie wyglądasz!
    Rośnie kolejna fanka Martina. Teraz możesz nowym okiem spojrzeć na moje makijaże z serii GoT project (;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak, miło się do poduchy przytulić :P
      dziękuję :*
      racja, będę musiała wrócić do tych wpisów Twojego autorstwa :)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. pięknie wyglądasz, życzę zdrowia i spokoju :)

      Usuń
  18. Zaokrąglony brzuszek w połączeniu ze szczupłą sylwetką wygląda rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana :)

      wprawdzie widzę, że mojemu ciału brakuje jędrności, ale to zadanie na po porodzie i połogu. teraz nie mogę sięgać po żadne inwazyjne środki :)

      Usuń
  19. uwielbiam Twoją figurkę i zazdroszczę takiego brzuszka :)
    masz szczupłe nóżki i tylko dzięki kuleczce widać, że będziesz niedługo Mamusią
    kwitniesz i promieniejesz :)
    :*
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam wrażenie, że ostatnio nogi mi trochę wyszczuplały nawet, z czego się cieszę ;) staram się nie objadać, tylko jeść normalnie i zdrowo. i to chyba przynosi efekt :)

      dziękuję kochana :*

      Usuń
  20. Jaki cudny brzuszek :-) pięknie wyglądasz, wcale nie masz duzego brzucha, moim zdaniem idealny :-* a poducha super! Siostra ją kupiła, gdy była w ciąży, bardzo zachwalała, więc i ja się z nią przespałam, mimo, że nie byłam w ciąży.
    Ja zaczęłam czytać "Grę o tron" i pluję sobie w brodę, że tak późno!
    Ściskam mocno :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana :* faceci się nie znają i gadają bzdury ;)
      ściskam :*

      Usuń
  21. Kwitniesz kochana:)
    PS. Sandra dziękuje i również przesyła buziaczka:*

    OdpowiedzUsuń
  22. I już Cię lubię, ponieważ, kochasz ,Grę o tron" i stosujesz uwielbianego przeze mnie rogala.
    Poduszka przyda Ci się też po porodzie. Łatwiej nakarmić maluszka, gdy owiniesz rogala wokół siebie, sadzając pupę w na jego obrzeżach, czym zapewniasz bolącemu miejscu dopływ powietrza i szybsze gojenie rany, a dziecko będzie wygodnie leżało, podparte na drugim końcu poduszki. Sprawdzi się potem jako kojec, ograniczający sturlanie się maluszka z Twojego łóżka i jako ,,zagródka" na podłodze, gdy maluszek zacznie raczkować. Generalnie rogal ma tyle zastosowań, że należy do najlepszych ciążowych inwestycji.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę jak najmniej bolesnego rozwiązania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miłośnicy GoT łączmy się ;)

      przyznam, że kupując poduszkę myślałam o tych wszystkich zastosowaniach. no bo jednak 40 funtów kosztowała, musi się trochę zwrócić ta inwestycja ;)

      dziękuję bardzo. strasznie się rozwiązania boję...

      Usuń
  23. Mam nadzieję, że dobrze się czujesz i wszystko w porządku :) Najważniejszy jest odpoczynek :) Do twarzy Ci z brzuszkiem :)))) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo. brzuszek robi się powoli ciężki, ale jest dobrze :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...