środa, 18 stycznia 2012

Tryin' to be cool

Wczoraj zabrałam się za przegląd swoich lakierów z myślą o wyselekcjonowaniu kilku, które mogłabym oddać w dobre ręce. I wiecie co? Spośród tych 150 butelek jestem gotowa pożegnać się z... trzema. Przypadek nieuleczalny :P Co do lakieru, który Wam dzisiaj pokazuję - w buteleczce jakoś nie wzbudzał szybszego bicia serca, ale postanowiłam go wypróbować i przepadłam. Lakier ma absolutnie genialny kolor. Wielka szkoda, że jest (jak cała ta seria) już niedostępny.
Na plus:
  • unikatowy kolor - ni to turkus, ni to zieleń, ni to niebieski
  • śliczny połysk
  • wysychanie w normie

Na minus:
  • lakier jest trochę zbyt gęsty - chce być jednowarstwowcem, ale mu się to nie udało
  • pędzelek dziwnie się rozkłada na płytce paznokcia, bardzo trudno manewruje się nim przy skórkach
  • przy zmywaniu lakier brudzi skórki i opuszki palców; podejrzewam, że bez base coata zafarbowałby mi paznokcie
  • zaczął odpryskiwać już drugiego dnia - mam to z 98% moich Essenciaków
Ze względu na kolor lakier zostaje ze mną :)


Yesterday I decided to take a hard look on my nail polish collection and give some of those colourful bottles away. Well, I don't seem to be able to part with any of them (I could leave maybe without 3 varnishes from my vast collection). That's some addiction :P Today's varnish didn't look all that appealing in the bottle but I decided to give it a chance and... I fell in love. This shade is just awesome! Such a shame it's not available any more (like the whole series)...

Pros:
  • the unique shade
  • high shine
  • doesn't take ages to dry

Cons:
  • the varnish is a little too thick to my liking
  • the brush is not very cooperative
  • while being removed it dyes the cuticles green; I think it requires a base coat
  • it started chipping on the 2nd day - like most of my Essence nail polishes 
How could I give up such a cool shade? 

50 komentarzy:

  1. Piękny kolor :) Jestem takim samym nieuleczalnym przypadkiem ;D jak tylko kolor mi się podoba to może odpryskiwać nawet po 1 dniu, a i tak się go nie pozbędę xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozbawiłaś mnie na maksa tymi 3 butelkami :] A ja myślałam, że to ze mną jest źle ;)))
    :* Kolorek Essence fajny, ale nie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolorek!mam prawie taki sam z vipery:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, w takim razie będę wiedzieć, gdzie szukać zamiennika :) dzięki :*

      Usuń
  4. Kolor super chociaz nie do konca polubilam sie z ta seria Essence;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety wszystkie lakiery Essence są nietrwałe, ale te kolory!

      Usuń
    2. A powiem Ci, ze nie kazdy;-) tzn. te z serii LE czy Show your feet bardzo mile mnie zaskakuja:-)

      Usuń
    3. no rzeczywiście lakiery limitkowe są nieco trwalsze.

      mam jeden lakier z show your feet, ale czeka w kolejce na użycie :)

      Usuń
  5. Kolor rzeczywiście wyjątkowy, ale w tym przypadku na szczęście nie dopadła mnie chęć posiadania, bo lakiery z tej grupy kolorystycznej zazwyczaj nie wyglądają na moich łapkach dobrze ;) Ale u Ciebie - super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. na prawde kolor super dużo tych lakierów masz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U Ciebie taki kolor bardzo ładnie wygląda, ja u siebie nie lubię niebieskości:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie lubię złota, żółci i pomarańczu oraz wszelkich neonów :)

      Usuń
  8. takie kolory przywodza mi juz na mysl wiosne :)) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie ten kolorek jest dobry na cały rok :)

      Usuń
  9. ta seria w ogóle nie przypadła mi do gustu :( ale kolorek ładny! mam podobny z GR z serii Paris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem nie ma różnicy w jakości między serią multi dimension a serią colour&go

      Usuń
  10. ty lakieromaniaczko ;d 3 lakiery? niezła jesteś, ale to się utwierdza w przekonaniu że jestem stu procentowa lakieromaniaczka ;d ja ostatnio (jak mogłaś zauważyć) kocham lakiery które aż widać buźke z aparatem na paznokciach, a ten się do tego grona zalicza, no i ogromny plus za kolorek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten lakier rzeczywiście ma ładny połysk :)

      co do uzależnienia, chyba jestem przypadkiem beznadziejnym...

      Usuń
    2. beznadziejnym ale kochanym! ha

      Usuń
    3. dziękuję :* po Twoim komentarzu zrobiło mi się ciepło na sercu :*

      Usuń
  11. Mam go i kolor rzeczywiście jest piękny, ale ja nie używam żadnej bazy i strasznie barwi płytkę. :( Też żałuję, że cała seria jest już niedostępna. Ostatnio udało mi się w Naturze przy kasie dorwać jeszcze jedną z ostatnich sztuk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak myślałam, że barwi; ja zawsze używam bazy, bez bazy w ogóle nie zabieram się za malowanie, nawet pastelami :)

      Usuń
  12. swietny kolorek! i to jest ten typ, który zawsze pasuje, a jak nie to cudnie kontrastuje :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Lakieromaniaczka :))) Świetny kolorek!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, coś Ty, aż 3? Co taka rozrzutna? ;)
    Hihi, wiem jak to działa... Najważniejsze, że coś oddam, uspokoję sumienie, a potem na ich miejsce kupię 30, nioh :]
    Fajny kolorek.
    Ja bardzo lubię to, że essence co jakiś czas zmienia ofertę (mój portfel nie jest taki szczęśliwy), ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby polepszyli jakość swoich lakierów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłoby wspaniale, gdyby polepszyli jakość :)

      ha ha, dokładnie opisałaś ten mechanizm :D

      Usuń
  15. Fany jest:D Ja też nie potrafiłąbym się z lakierami rozstać..niby mam sporo takich które nie do konca lubie ale wiem że potem moglabym załwac:P:D

    OdpowiedzUsuń
  16. kolor ciekawy, chociaż mnie nie przekonał :) faktycznie - jesteś beznadziejnym przypadkiem. ja pożegnałam zdecydowanie więcej buteleczek i kilka jeszcze czekają na wyrok. ale wiadomo, dziś kupiłam kolejne... eh - błędne koło :) niedługo powstanie jakaś grupa wsparcia dla bliskich uzależnionych lakieromaniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo ladny wiosenny jak dla mnie kolorek

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolor ładny, ale ja mam już dośc niebieskości u siebie. To naprawdę jesteś ciężkim przypadkiem, bo ja bym z chęcią połowę swoich lakierów zamieniła na jakieś neutralne kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  19. ten delikwent jest bardziej zielony niż niebieski :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...