sobota, 21 stycznia 2012

Organique, maska algowa z żurawiną

This (fantastic) cranberry algae mask by Organiqe is available in Poland and, therefore, I wrote a review only in Polish. However, if required I can add an English translation. Just let me know!
 
 **************************************************************************
Maseczkę dostałam od Lady In Purplee :* Było to moje pierwsze (i już wiem, że nie ostatnie!) zetknięcie z algami. Krótko: maseczka jest genialna.
 
Do nabycia oczywiście w sklepach Organique za 19,90 zł.  Zawartość wystarczyła mi na 5 zastosowań na twarz i szyję, czyli na 5 tygodni (czytałam, że zaleca się stosowanie maseczek algowych nie częściej niż raz w tygodniu). 

Jak widać na zdjęciach, maseczka to różowy proszek, który należy rozdrobnić z wodą mineralną (lub dowolnym hydrolatem) i od razu nałożyć na twarz, ponieważ bardzo szybko wysycha. Proszek przyjemnie pachnie suszoną żurawiną. Ja trzymałam maskę na buzi przez 15 minut, a potem ściągałam jak maseczkę peel-off. Maska wysychając na twarzy mocno ściąga nam skórę, więc np. uśmiechanie się jest niemożliwe, a i mówienie jest dość trudne.

Co do działania: wow! Po pierwsze, przez cały czas, kiedy mamy maskę na buzi, odczuwamy przyjemne chłodzenie, które świetnie koi rumień (naczynkowcy wiedzą, o czym mówię). Po drugie, maseczka ma rzeczywiście działanie liftingujące - już po pierwszym użyciu płytkie bruzdy na moim czole były widocznie wygładzone (efekt utrzymywał się przez około 2 dni). Po trzecie, produkt ściąga pory i tonizuje skórę. Po czwarte, skóra jest rozświetlona i wygładzona. Nie zgodzę się jedynie z tym, że maska nawilża - moja skóra chętnie przyjmowała krem nawilżający. Ja jestem zachwycona i już kupiłam kolejne opakowanie. Serdecznie polecam!
 


Ha ha, maseczkowy potwór :D

42 komentarze:

  1. O, trochę jak peel-off, pachnie żurawinami i do tego działa? Kupuję to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie warto :)
      jest kilka wariantów do wyboru; poprosiłam Lady o żurawinę ze względu na te moje naczynka :)

      Usuń
  2. Nie wiem jak przegapiłam te maseczki, na pewno pojawię się wkrótce w Organique, dzięki za recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Działa, fajnie wygląda i jeszcze pachnie:D?! Muszę kiedys kupic!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, wygląda naprawdę zachęcająco! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest to jedna z najlepszych maseczek jakie kiedykolwiek używałam :)

      Usuń
  5. to Ty na tym zdjęciu ? haha jak zwykle pięknie wyglądasz ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś mialam taka maseczke robiona w salonie kosmatycznym, byla w kolorze szaro-mietowym, ten odcien rozowy to pewnie skutek uboczny zurawiny. ;) Miałam podobne odczucia co i Ty. Zadowolenie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tych maseczek jest sześć rodzajów (przeciwtrądzikowa, żurawinowa, borówkowa, oliwkowa, z papają i na okolice oczu), każda ma inny kolor :)

      Usuń
  7. takiej mieszanki jeszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  8. chętnie bym sobie to położyła na twarz, nawet zaraz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. koniecznie muszę ją kupić, uwielbiam algi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. to świetnie że jesteś tak zadowolona :* koniecznie mamie kupie na jej naczynka i popatrze jeszcze za innymi maseczkami w Organique ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak, kup mamie koniecznie :) nie dość, że maseczka ma wzmacniać naczynia krwionośne, to naprawdę fajnie liftinguje :)

      Usuń
  11. Chyba spróbuję, szukam jakiejś nowej maseczki dla siebie. Wypróbuję razem z mamą:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam algi :) Wydaje się być świetna!

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam ale chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Naczynkowiec chetnie dokona zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz równie zadowolona :)

      Usuń
  15. nie mam dostępu do tego sklepu - z jednej strony szkoda, z drugiej - i bardzo dobrze! mój zapas saszetkowych maseczek nie chce się skończyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha, mój zapas maseczek saszetkowych jest chyba bez dna :D

      Usuń
  16. Jaki dziobek zrobiłaś ;) Heheh Zaciekawiłaś mnie tą maseczką :)

    OdpowiedzUsuń
  17. dziobek musi być, żeby wyglądać jeszcze atrakcyjniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. no wiem właśnie, że ona jest warta uwagi. tak.
    dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale zrobiłaś mi ochotę! Teraz muszę jakąś trasę-wymówkę sobie opracować z postojem w Organique;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wersje z papają i borówką amerykańską również bardzo polecam :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...