sobota, 11 października 2014

Nivea, Sensitive 3 w 1 płyn micelarny

Z jakiegoś powodu nie przepadam szczególnie za twarzową pielęgnacją marki Nivea. Kupiłam jednak płyn micelarny, kiedy był w promocji. Normalnie kosztuje chyba w okolicach 16-17 zł / 200 ml, ale mogę się mylić.

Okazuje się, że to dobry produkt jest.

  
Micel jak micel, jest bezbarwny i ma konsystencję wody. Umieszczono go w funkcjonalnym, przezroczystym opakowaniu z klapką. Nie ma problemów z dozowaniem. Płyn nie jest perfumowany, ale ma zapach swoich składników.

Do działania naprawdę nie mogę się przyczepić. Micel z łatwością radzi sobie z niewodoodpornym makijażem twarzy i oczu, nie podrażnia i nie wywołuje mgły. Naprawdę nie znalazłam w nim wad. no, może mógłby być nieco tańszy...


26 komentarzy:

  1. Czytałam już kilka świetnych recenzji na jego temat i o ile jakoś nie ciągnęło mnie do drogeryjnych miceli po wpadce z L'orealem i Garnierem, tak mam go na liście i pewnie wpadnie w moje ręce. A Twoja opinia dodatkowo stawia kropkę nad "i" :)
    W ostatnim czasie zaliczyłam powrót do źródła w dziedzinie antyperspirantów, za sprawą Esy przypomniałam dobrą relację i teraz na nowo zastępują mi "zielone" kulki z Vichy. Jestem mile zaskoczona, że pomimo upływu czasu nadal Nivea super działa i nie ma żadnej różnicy w ochronie, poza ceną i opakowaniem. Nivea średnio nadają się na podróż przez ciężkie szklane opakowania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje mi miec nadzieje,ze rowniez zostaniesz pozytywnie zaskoczona. Ja dzieki Tobie postanowilam dac szanse pielegnacji Bielendy :)

      Musze sie z Toba zgodzic. Ze szklanymi antyperspirantami nie podrozuje sie najlepiej :/

      Usuń
    2. patrzy na mnie ten micel w Tesco i obawiałam się po niego sięgnąć, ale teraz chętnie spróbuję
      ale Garnierowi mówię na dzień dobry NIE :p

      Usuń
    3. mnie micel Garniera bardzo ciekawi i na pewno go wypróbuję :)

      Usuń
    4. Kupiłam go, akurat skończyły mi się miniaturki podczas pobytu w Niemczech i nie mogłam sobie go odmówić :) Faktycznie, nie jest zły, cena nie zabija i na pewno stanowi przyjemną odmianę. Myślę, że od czasu do czasu po niego sięgnę, choćby ze względu na mobilne okazje (ma praktyczne opakowanie i przyjazną pojemność, kształtną butelkę :)) Do demakijażu twarzy i porannego przemywania oczu jest w sam raz. No i nieźle spisuje się podczas wstępnego czyszczenia pędzli.

      Usuń
  2. Ja obecnie używam micela z Tołpy ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Micela nie używałam, za to miałam dwufazówkę, która się u mnie nie sprawdziła. Ale testować warto, czasem nawet wbrew sobie, bo można czasem znaleźć coś fajnego i zaskakującego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie widziałam go chyba ostatnio na stronie Superdrug czy Boots i zdziwiłam się, że Nivea ma micel. Ja jednak absolutnie nie mam przekonania do kosmetyków tej marki, szczególnie tych do pielęgnacji twarzy, więc chyba nie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie wykańczam Garniera i ten będzie następny. Ogólnie nie przepadam za micelami, ale uważam że dobrze jakiegoś mieć na stanie bo bywa przydatny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może wypróbuję jak skończę garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tak miałam z Garnierem - kupiłam, bo nic innego nie było i już chyba do Bourjois nie wrócę :) A kosmetyków Nivea nie lubię tak ogólnie. Mojej skórze nic nie robią, ani dobrze, ani źle, więc to zbędne zakupy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomka też garniera chwali i mówi, że do bourjois nie wróci. tym bardziej micel garniera mnie intryguje :)

      Usuń
  8. Ja również nie przepadam za Nivea jeśli chodzi o produkty do twarzy. Ale znalazłam niedawno krem nawilżający na dzień aqua effect i przypadł mi do gusty, nareszcie coś od Nivea co jest super bazą pod mój podkład + nie robi mi z twarzy święcącej się maski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pod makijaż stosuję połączenie serum plus filtr i też sobie chwalę :)

      Usuń
  9. Nie wiedziałam, że Nivea wypuściła micel. Muszę go wypróbować, skoro dobrze radzi sobie z makijażem twarzy i oczu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy wszystkie micele muszą mieć glicerynę :P Choć tutaj jest dalej w składzie, może nie podrażniłaby mnie, zwłaszcza, że Ty jesteś z niego zadowolona :)

    Ucałuj Córcię :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trudno o kosmetyki bez gliceryny....

      dziękujemy :*

      Usuń
  11. Nie przepadam za produktami Nivea do twarzy, ale o tym czytam już kolejną dobrą recenzję:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...