wtorek, 28 października 2014

Revlon, Quick Dry Top Coat

Bohatera dzisiejszej notki używam od około pół roku. Maluję paznokcie średnio 3 razy w tygodniu, więc wydajność tego lakieru nawierzchniowego uważam za bardzo satysfakcjonującą (ma niestandardową pojemność 14,7 ml). Kolejnym ogromnym plusem jest fakt, że emalia nie glucieje i nie zaczyna się ciągnąć, kiedy robi się jej w butelce mało.


Buteleczka z matowego szkła wygląda bardzo sympatycznie, ale kiedy się lakier kończy, ciężko wydobywać produkt ze względu na jej kształt trapezu. Pędzelek jest dość wąski, raczej wygodny w stosowaniu. Lakier ma dość płynną konsystencję i daje ładne, błyszczące wykończenie.

Co do działania wysuszającego manicure, posłużę się metaforą. Top coaty przyspieszające wysychanie Essie Good To Go i Poshe są niczym atleci biegnący na sto metrów. Top Revlona natomiast staje w szranki w biegu na metrów trzysta. Chcę przez to powiedzieć, że produkt dobrze działa, ale wolniej niż wspomniani koledzy. Za to nic a nic nie obkurcza kolorowych lakierów.

37 komentarzy:

  1. Szkoda, że jest trochę wolniejszy. Gdy używam takich preparatów, oczekuję szybkiego wysychania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest trochę wolniejszy, ale nadal skuteczny - zwłaszcza w porównaniu ze zwykłymi topami

      Usuń
  2. (crushonlipstick)

    u mnie Essie Good to Go lasnie zglucial, ale mam jednoczesnie otwarty Sally Hansen i ten po prostu uwielbiam :)
    Revlona nigdy nie mialam, ale widze, ze w drogeriach az sie roi od tego typu produktow teraz, jest w czym wybierac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sally hansen jeszcze przede mną; pewnie prędzej czy później się skuszę ;)

      Usuń
  3. Mam go chyba i nie używam, tylko leży. Takie pokładałam w nim nadzieje, ale bardzo się rozczarowałam. Nie wiem, czy to ten sam, ale mój jest strasznie rzadki i wcale nie wygląda, jak emalia. To jakby taka woda... hmm..., a może mam coś innego (?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może masz to, co ja miałam? 2w1 - baza i top coat? jeśli tak, to potwierdzam, niewyobrażalne g••no :(

      Usuń
    2. zagięłyście mnie, ale mój top jak woda na pewno nie jest

      Usuń
  4. To już wiem, że nie dla mnie:). Wolę coś w typie wspomnianego essie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba też. choć ten top zły nie jest :)

      Usuń
  5. Ja Good to Go uwielbiam, a teraz testować będę top coat z Seche Vita :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam żadnych przyspieszaczy, bo rzadko maluję paznokcie :) zaczynam się przymierzać do hybryd - perspektywa dwutygodniowej trwałości i możliwości zabrania się za wszelkie prace tuż po pomalowaniu (i utwardzeniu) szalenie mnie kuszą. Oszalałabym, malując paznokcie 3 razy w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo lubię tę czynność. mogłabym nawet malować paznokcie codziennie :]

      Usuń
    2. tu nawet nie chodzi o zapał. po prostu malowanie paznokci mnie uspokaja :)

      Usuń
    3. Rozumiem :) Mnie z kolei wprawia w nerwy, bo się staram pomalować równo, nakładam te warstwy, potem jestem uziemiona i nic nie mogę zrobić żeby nie zepsuć paznokci, na drugi dzień okazuje się, że na ogół i tak odbiła mi się kołdra/poduszka/cokolwiek, a kolejnego dnia mam już odpryski na końcówkach i trzeba zmyć :D I tak w kółko, nie dla mnie ta robota :)

      Usuń
    4. dlatego, kochana, wysuszacze lakieru to taki genialny wynalazek. od kiedy ich używam, chyba ani razu nie odbiłam sobie na pazurach pościeli :)

      Usuń
  7. Nie znam go, będę mieć go na uwadze, gdy tylko w końcu uda mi się zapuścić pazury ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. o nie, na pewno się z nim nie zaprzyjaźnię z własnej woli, po koledze 2w1 top coaty Revlonu to ostatnia rzecz, na jaką mam ochotę. no, może przedostatnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam (nie)przyjemności z kolegą, który wzbudził w Tobie takie ciepłe uczucia :]

      Usuń
  9. Mistrzowskie sportowe porównanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha, dzięki. ech, wspomnienia... (biegałam w gimnazjum i liceum na 300 m, 400 m i 800 m) :)

      Usuń
  10. Mi jednak zależy na czasie, więc najczęściej używam Seche Vite.

    OdpowiedzUsuń
  11. Póki co używam Essie GTG i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja obecnie wróciłam do jednego z moich ulubieńców, Insta-Dri Sally Hansen (bo Seche Vite kompletnie zgluciał). Ten mnie nie kusi, chętnie natomiast wypróbowałabym Essie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zabawne porównanie, ale muszę przyznać, że jeszcze go nigdzie nie widziałam. Ja używam wysuszacza Miss Sporty, który wprawdzie śmierdzi paskudnie alkoholem, ale za to nie uszkadzają się po nim paznokcie jak po SV.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje okropnie się łuszczyły i rozwarstwiały, więc zakończyłam z nim znajomość. W dodatku drażniło mnie to obkurczanie lakierów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze wiedzieć! zewsząd SV jest tak chwalony,a tu proszę...

      Usuń
  15. Zachęciłaś mnie :) Zwłaszcza tym, że top nie "glucieje" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama się zdziwiłam, że dało się go zużyć niemal do samego końca :)

      Usuń
  16. Jakiś czas temu chciałam kupowałam top dla koleżanki na urodziny i zastanawiałam się między nim, a topem SH, jednak Revlon miał dużo mieszanych opinii, więc wzięłam jej ulubieńca blogosfery, jednak z tego co mi mówiła też nie powalił jej na kolana. Ja z tych co testowałam najbardziej lubię Essie GTG :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubię essie. sh jeszcze nie miałam i będę musiała to zmienić - ot żeby sprawdzić czemu wokół niego tyle szumu ;)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...