niedziela, 30 marca 2014

Barry M, Sequin Nail Effects, 314 White

Mam dziś dla Was lakier, który podoba mi się w butelce, ale zupełnie nie podoba mi się na paznokciach.

Jak to u Barry M, mamy tu prostokątną buteleczkę o pojemności 10 ml i wygodny pędzelek. Sztuka kosztuje £3.99.

Numerek 314 White to, wbrew nazwie, jasnoszara (a nie biała) baza z dużymi drobinami różnokolorowego brokatu. Baza jest przejrzysta. Poniżej na paznokciach zobaczycie 3 warstwy - tyle ich potrzebowałam do pełnego krycia (po dwóch warstwach dalej widziałam białe końcówki paznokcia). Po dwóch-trzech warstwach lakier wygląda jednak topornie i zupełnie mi się nie podoba. Dodatkowo baza zdaje się mieć piaskowe wykończenie, więc i pod brokatem jest chropowato. Nie wiem, czy mi się to podoba, choć doceniam, że właśnie dzięki temu wykończeniu lakier bardzo szybko wysycha. Nawet po nałożeniu topa lakier pozostał jednak chropowaty, haczył mi się o ubrania i ogólnie denerwował. Co chwilę łapałam się na próbach zdrapywania brokatu...


Pomyślałam, że spróbuję zastosować jedną warstwę lakieru na jednym paznokciu, ot dla urozmaicenia manikiuru. Efekt jednak nadal mi się nie spodobał...


Na temat trwałości się nie wypowiem, bo ani razu nie wytrzymałam, żeby zobaczyć, kiedy lakier zacznie odpryskiwać. Do zmywania polecam raczej metodę foliową, bo to brokat jest, można się namęczyć.

Szczerze lubię lakiery Barry M, ale ta sztuka nie przypadła mi do gustu. Nie podoba mi się i do tego denerwuje mnie ta chropowatość na paznokciach...

40 komentarzy:

  1. Nie przepadam za takim efektem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się okazuje, ja też nie...

      Usuń
    2. ...ale te kropeczki, same w sobie, fajne! :D

      Usuń
    3. dlatego kupiłam tego pana :P

      Usuń
  2. Oj, nie ... Zupełnie do mnie nie przemawia.
    Za dużo, za kolorowo, za topornie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym razem muszę się z Tobą zgodzić :)

      Usuń
  3. super, ja lubię gdy dużo dzieje się na paznokciach

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale uroczy efekt :) Mi osobiście się kojarzy z udekorowanym frostingiem w cupcake'ach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No fakt, w buteleczce wygląda ciekawiej niż na paznokciach. Perspektywa zmywania na folię też jakoś szczególnie do mnie nie przemawia. No ale przynajmniej spróbowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz, jak się teraz cieszę, że nie kupiłam jeszcze różowej sztuki z tej serii, a kusiła ;)

      Usuń
  6. Lubię brokaty, ten niby ma potencjał, ale to nie to. Jakiś taki bazarowy :<

    OdpowiedzUsuń
  7. Na wszystkich paznokciach podobał mi się nawet bardzo.. Kojarzy mi się z lukrową posypką.. Ale jako dodatek już nie moja bajka..

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt mi sie podoba tylko szkoda, że taki niewygodny na co dzień :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe, że tylko mi tak przeszkadzał, bo mi cokolwiek nawet lekko odstającego na paznokciach przeszkadza ;)

      Usuń
  9. Subtelniejsza wersja o wiele bardziej mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ej fajny jest, taki wesoły! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie podoba mi się na moich paznokciach...

      Usuń
  11. Oj tam, nie przesadzajcie, wcale nie jest taki okropny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie trochę topornie wygląda, ale mimo wszystko podoba mi się bo miks kolorów fajny!

    OdpowiedzUsuń
  13. No właśnie, na paznokciach jakoś tak nie specjalnie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  14. podoba mi się i w wersji na jednym paznokci i na całych - szczególnie na lato:)

    OdpowiedzUsuń
  15. kropki fajne, piaskowa chropowatość niekoniecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, trochę za dużo tego dobra ;)

      Usuń
  16. Mnie również się nie podoba, na pewno bym sobie takiego nie kupiła. W ogóle nie przepadam za brokatami - a jak już to takimi minimini a nie jakieś kółeczka, paseczki czy kwadraty z blado kolorowym podkładem.. Nie, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...