wtorek, 7 sierpnia 2012

Shalimar Initial, Baby Doll, L’eau the one, Idylle, Deseo, Play for her, Dior Addict Eau Sensuelle: subiektywny przegląd

Nie wiem, czy którakolwiek z Was zwróciła uwagę na fakt, że jeszcze ani razu nie poświęciłam ani jednej notki na temat perfum. Nie wynika to z faktu, że perfum nie używam, o nie! Po prostu mój nos nie jest wyczulony na niuanse olfaktoryczne. Przyznam się Wam też, tylko się nie śmiejcie!, że najzwyczajniej w świecie nie wiem/nie pamiętam, jak pachnie wiele stosowanych w perfumerii substancji. Przykładowo, mój nos wyczuje różę, bez, czy cytrusy, bo wiem jak one pachną. Ale nie wiem, jak pachnie opuncja czy cedr, więc tych zapachów nie jestem w stanie zidentyfikować... Do tej pory zapachy dzieliłam na "ładne" i "fuj", ewentualnie na "świeże" i "ciężkie". Ostatnio jednak zaczęło mnie ciągnąć w stronę perfum. I tak, jak w zeszłym roku posiadałam 4 flakony, które otrzymałam w prezencie na urodziny czy gwiazdkę, tak teraz jest ich o 100% więcej, a  mi ciągle mało. Wciąga mnie świat zapachów. Oczywiście nie mam złudzeń, że kiedykolwiek będę potrafiła opisywać zapachy jak Sabbath czy Diggerowa, ale jakoś tak ni z tego, ni z owego naszła mnie ochota na podzielenie się swoimi wrażeniami na temat niektórych perfum :)

Nie, to jeszcze nie koniec przydługiego wstępu! Muszę podzielić się z Wami jeszcze pewnym spostrzeżeniem. Otóż jeszcze do niedawna byłam święcie przekonana, że "świeżuszki" to ja. Tymczasem odkąd testuję coraz więcej zapachów, dochodzę do wniosku, że jednak wolę zapachy nieco słodsze, kwiatowe. Cytrusy w dalszym ciągu mile widziane, ale jednak bergamotka to jest to! Najśmieszniejsze jest to, że nawet nie wiem, kiedy zmieniły mi się preferencje...

Dziś mały subiektywny przegląd zapachów, których odlewki i próbki dostałam od Hexxany i... od kogoś jeszcze. Niestety nie pamiętam, która z Was była tak miła, że podarowała mi próbki perfum Diora i Givenchy. Przepraszam! Zastanawiam się nad tym od dwóch dni i nie mogę sobie przypomnieć :(



Pamiętajcie, że jest to przegląd subiektywny! A zapachy to już w ogóle bardzo subiektywna sprawa...

1. Guerlain, Shalimar Initial EDP

Nuty zapachowe:
nuta głowy: bergamotka, pomarańcza, nuty zielone
nuta serca: irys, róża, jaśmin, wetiwer, paczula
nuta bazy: wanilia, bób tonka, białe piżmo

Ten zapach jest słodki i dość ciężki, ale przy tym naprawdę zmysłowy. Otwarcie przypomina mi nieodparcie Chanelową "piątkę" - ulubiony zapach mojej mamy - ale rozwijając się Shalimar idzie w zupełnie innym kierunku. Środkowe kwiatowe akordy są naprawdę piękne; nie przytłaczają, nie wywołują bólu głowy. Shalimar jest bardzo trwały, czuję go na sobie przez około 7 godzin. Nie trzyma się blisko skóry, ale otacza nas od stóp do głów pachnącą mgłą. Zapach kojarzy mi się z elegancką kobietą w garsonce, pewną siebie businesswoman. Na pewno trzeba do niego dojrzeć. Póki co czuję, że na razie nie jesteśmy sobie pisani, ale myślę, że za parę lat się spotkamy :)


2. Guerlain, Idylle EDP

Nuty zapachowe: 
nuta głowy: konwalia, bez, frezja, peonia, jaśmin
nuta serca: bułgarska róża
nuta bazy: paczuli, białe piżmo

Jeśli miałabym opisać ten zapach jednym słowem, byłby to "bez". Na mojej skórze bez zdominował wszystkie inne składniki zapachowe. Zapach jest dość płaski, nie ewoluuje. Innymi słowy, bez czuję na sobie od początku do końca. I jakkolwiek uwielbiam zapach bzu, Idylle mnie rozczarowały. Po Guerlain i po zetknięciu z Shalimarem - perfumami zmysłowymi i wielowymiarowymi - oczekiwałam więcej. Do tego dochodzi niezadowalająca trwałość - 4 godziny i po sprawie. Dodam, że zapach trzyma się blisko skóry. Jest ładny, ale tylko ładny; brakuje "tego czegoś".


3. YSL, Baby Doll

Nuty zapachowe:
nuta głowy: czarna porzeczka, pomarańcza, jabłko, ananas 
nuta serca: róża, frezja, konwalia, heliotrop 
nuta bazy: cedr, drzewo sandałowe, bób tonka, wanilia

Wiem, że te perfumy są popularne i mają wiele wielbicielek. Ja niestety do nich nie należę... Są w przyrodzie pewne zapachy, które przyprawiają mnie o autentyczny ból głowy: czarna porzeczka (której smaku nie znoszę) oraz róża. A tu występują oba... Tuż po psiknięciu na mojej skórze na pierwszy plan wybija się znienawidzona czarna porzeczka podszyta grapefruitem - te słodko-kwaśne akordy najzwyczajniej w świecie mnie męczą. Potem robi się jeszcze gorzej, bo na wierzch wyłazi róża, przyprawiając mnie o ból głowy. Jak widać, ja i Baby Doll nie jesteśmy sobie pisani.


4. Dolce & Gabbana, L’eau the one EDT

Nuty zapachowe:
nuta glowy: bergamotka,mandarynka, liczi, brzoskwinia
nuta serca: śliwka,owoce egzotyczne. konwalia, jasmin, lilia biała
nuta bazy: ambra, piżmo, wanilia, wetiwer

Te perfumy z kolei podbiły moje serce :) Bergamotka? Uwielbiam! Mandarynka? Brzoskwinia? Kocham! Śliwka? Wanilia? Mmm, to jest to :) Zapach jest słodki, ale nie przesadnie. Jest wesoły i przyjemny, nadaje się do noszenia na co dzień. Pozostawia za nami ogon, co lubię w perfumach :) L'eau the one trafiły na moją wishlistę od pierwszego niuchnięcia :)


5. Jennifer Lopez, Deseo EDP

Nuty zapachowe: 
nuta głowy:liście bambusa, yuzu, sycylijska bergamotka, frezja 
nuta serca: jaśmin, różowe geranium , kwiat pomarańczy, mimoza 
nuta bazy: Ambra, dąb, drzewo sandałowe, drzewo cedrowe, paczuli, akordy mineralne

Początek jest bardzo słodki, ale nieprzytłaczający; rozwijając się zapach robi się coraz bardziej landrynkowy, ale cały czas jest przyjemny. Jak dla mnie jest to zapach dla dziewczyny w każdym wieku Znowu: jest ładny, ale nie porywa na tyle, żeby mi się marzył własny flakon. Poza tym jest nietrwały - 3 godziny mnie nie satysfakcjonują...


6. Givenchy, Play for her EDP

Nuty zapachowe: 
nuta głowy: różowe ziarna pieprzu, biała brzoskwinia, bergamotka, groszek pachnący.
nuta serca: kwiat tiare, kwiat i liść magnolii, drzewo amyris
nuta bazy: drzewo sandałowe, piżmo

Ten zapach zachwycił mnie swoją "innością". Otwarcie jest mocno pieprzne, niemal kręci w nosie. Obok pieprzu czuć brzoskwinię i bergamotkę, ale to pieprz gra pierwsze skrzypce. Z biegiem czasu zapach się wysładza, robi się kwiatowy, ale czuję w nim coś jakby skarmelizowany cukier? Perfumy są również trwałe - czuję je na sobie przez około 7 godzin. Zapach dziwny, ostro-słodki; słodycz z pazurem. Zdobył moje serce :) Moim zdaniem to perfumy na chłodniejsze miesiące.


7. Dior, Dior Addict Eau Sensuelle EDT

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: absolut i róża
Nuty serca: róża i jaśmin
Nuty bazy: białe piżmo i cedr

A na sam koniec zapach, który sprawił, że po jednym psiknięciu miałam w głowie tylko jedną myśl: "kill me now!". Obrzydliwość. Mydło w najgorszym tego słowa znaczeniu. Paskudny ulep wywołujący ból głowy. Boa dusiciel zabijający nas i całe otoczenie. Nigdy, NIGDY więcej!

35 komentarzy:

  1. Ja też nie potrafię dobrze opisywać zapachów, bo też nie znam zwyczajnie większości substancji występujących w zapachach:D. Część z nich kojarzę ale nie wiem tak naprawdę co to to jest;).

    Mi się Baby Doll kiedyś bardzo podobały i w sumie nadal uważam, że są ładne ale nie na tyle aby kupić flakon. The One też mi się podobają;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, nie miało się okazji powąchać :D

      Usuń
  2. ja kocham perfumy, uwielbiam pachnieć. Nie wychodzę z domu bez użycia perfum.
    Też nie jestem specjalistką jeśli chodzi o opisywanie zapachów:)
    I kiedyś uwielbiałam głownie owocowe zapachy typu Moschino I love love, a ostatnio właśnie ciągnie mnie ku bardziej słodkim. Nawet Escada Absolutely Me chwilę mi służyła (słodziak..). Zauważam, że ostatnio zapachy z wanilią mi się podobają.
    Bergamotka? m.in chyba jest w Burberry The Beat - kocham ten zapach. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo lubię The Beat, miałam kilka próbek - świetny zapach :) jest na wishliście :)

      Usuń
  3. Ja kocham Baby doll'a , niestety ja tam tej porzeczki nie wyczuwam ale grejpfriut jak najbardziej:P Kocham je:)
    A Dolce bardzo delikatna dlugo Ci sie trzyma?
    Podziwiam,że wytrzymujesz z Idyllą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dolce kilka godzin trzyma :)

      lubię zapach bzu, więc Idylle mi się spodobały, ale nie na tyle, żeby chcieć flakon :)

      Usuń
  4. A ja poluje na D&G Rode the one.. czakam na jakieś przeceny;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tych które opisałaś znam tylko Baby Doll z zapachu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Idylle i L’eau the one też ode mnie ;) kartoniki się zapodziały i poleciały fiolki.

    Dobrze wiesz, że mam świra na punkcie perfum więc nie mogłam odmówić sobie możliwości podzielenia się kilkoma kąskami. Na pewno jeszcze coś przybędzie.
    Szkoda, że musiałam praktycznie całą kolekcję zostawić w PL. Zabrałam ze sobą najlepsze z najlepszych;)

    Biedne Baby Doll ;) ale przynajmniej już wiesz, że nie dla Ciebie. Trzymam flakon przez sentyment bo pewnie już nie kupiłabym ponownie ich na nowo. Dla mnie to zapach, który lubię wąchać i przywoływać wspomnienia :))

    L’eau the one bardzo mi się podoba ale na mojej skórze trwa ....godzinę i KONIEC! bardzo żałuję:(

    Shalimar Initial EDP to moja wielka miłość, szalenie sexy! i choć z klasykiem ma niewiele wspólnego to nie ma znaczenia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że Idylle i L'eau są od Ciebie :) nie pamiętam, od kogo dostałam Diora eau sensuelle i givenchy play for her...

      zapachy to naprawdę subiektywna sprawa :) baby doll ma rzesze fanek, a ja uważam ten zapach za bardzo nieudany :D

      ojej... na sobie L'eau czuję przez kilka godzin :)

      rozumiem miłość do shalimara :)

      Usuń
    2. Teraz widzę, że ....przeczytałam to, co chciałam widzieć :P

      Magia Baby doll wydaje mi się polega na tym, że .... ten zapach jest taki bezpretensjonalny. On dobrze się nosi na co dzień jak i na każdą inną okazję. Poza tym ma w sobie coś uniwersalnego.
      Ja go lubię i nie nazwałabym go nieudanym bo choć preferencje są różne to... nie można odmówić mu pewnego uroku.

      Tak to już jest, że co skóra to inna trwałość. Dla odmiany u mnie Deseo nieźle się trzyma i staje się mocno bliskoskórne, bardzo je lubię. W zasadze to moja kolejna flaszka. Jedyny zapach J.Lo który tak bardzo polubiłam :)

      O perfumach mogłabym pisać, pisać i pisać :))) może nie tak jak Sabb, którą uwielbiam ale na swój sposób jakoś mi to idzie :P Jest niezłe grono, które świetnie to robi:)

      Usuń
    3. to prawda :) i zazdroszczę tym Dziewczynom nosa :)

      Usuń
    4. Hexx, a Ty L'eau kupowałaś tutaj czy w Polsce? byłam przelotem w the parfum shop, żeby się zorientować, jak cenowo wypada, ale nie mieli :(

      Usuń
    5. Przyznam się, że nie pamiętam bo razem z Idylle to dostałam przy zakupach...tylko teraz pytanie gdzie?:) ale wydaje mi się, że to już było w UK...

      Usuń
    6. to się jeszcze będę przy okazji rozglądać :)

      Usuń
  7. Witaj w klubie, ja również nie umiem opisywać perfum i na moim blogu też do tej pory nie było recenzji perfum :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam słodkie perfumy, ogólnie przyjemne i nie duszące, aczkolwiek mam jedn w zbiorze z pazurem, co nieźle daje w nos! A moim ulubieńcem jest Rihanna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie też średnio idzie opisywanie zapachów :). I też mi się zawsze wydawało, że należę do wielbicieli świeżaków. A ostatnio pokochałam waniliową mgiełkę TBS, która jest przesłodka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, bergamotka też jest słodka, a ją wprost uwielbiam :D

      Usuń
  10. Nie bój się, przy Sabbath każda z nas wypadłaby blado, ona nie ma sobie równych :) A przecież nie trzeba być mistrzem w opisywaniu zapachów, by je uwielbiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Twoim stwierdzeniem w 100 % :) i tak sobie myślę, że jeśli coś mnie urzeknie, pewnie skrobnę tu kilka słów, choćby mało profesjonalnie :)

      Usuń
    2. Najważniejsze to...opisać swoje wrażenia:) bo zawsze znajdzie się ktoś, kto odczuwa podobnie:)

      Usuń
  11. uważaj na bergamotkę szczególnie w okresie słonecznym -potrafi narozrabiać nieźle - daje nieestetyczne "zacieki" na skórze -przebarwienia a bleee, bo należy do tych fotouczulających!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za ostrzeżenie, nie miałam pojęcia :/

      Usuń
    2. Miałam/mam kilka perfum opartych na bergamotce i żadna nie robiła takich akcji;) mówię to na bazie miejskiego używania perfum :P

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojjjjj zupełnie nie umiem opisywać zapachów perfum :D :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...