środa, 30 marca 2016

Evree, Max Repair, regenerujący krem do stóp do skóry bardzo suchej i szorstkiej

Dzisiaj będzie chwalenie. Opiszę Wam pierwszy krem do stóp, który zrobił na mnie naprawdę pozytywne wrażenie.

Przyjemna dla oka, turkusowa tubka z czerwoną nakrętką z klapką zawiera 75 ml białego kremu o delikatnym lawendowym zapachu. Produkt jest dość treściwy, wchłania się przez kilka minut i zostawia na stopach delikatny ochronny film. Evree nie podążyło śladem wielu innych producentów i nie wpakowało do kremu mięty ani mentolu, dzięki czemu nie ma tutaj żadnych efektów termicznych (zimą chłodzenie stóp to nie jest szczyt marzeń zmarźlaka...). Krem jest też wydajny - stosowałam go raz dziennie, na wieczór, od początku roku.


A teraz o moich stopach. Jako nastolatka nie miałam z nimi większych problemów, ale potem coś się zepsuło. Zaczęły się szybko odwadniać, a skóra na podeszwach, zwłaszcza piętach - rogowacieć. Mimo stosowania peelingów i tarki/pumeksu niemal każdego dnia pięty były wiecznie twarde i wyglądały brzydko. Chwytałam się różnych sposobów - tlustych, w teorii zmiękczających kremów, elektrycznych tarek, wycinaczki, raz poszłam nawet na rybkowy pedicure i... twardych pięt nic nie ruszało. W końcu się poddałam. W zeszłym roku z ciekawości kupiłam jeszcze kilka par złuszczających skarpetek (jedną parę z drogerii Boots, a potem jakieś no name z ebaya) i co 2-3 miesiące robiłam sobie wylinkę. Po pierwszych trzech razach efekty nie były jakieś specjalne. Ostatni taki zabieg zrobiłam sobie w grudniu tylko po to, żeby zużyć ostatnie skarpetki. I, nie wiem jakim cudem, po tej ostatniej wylince moje pięty w końcu zmiękły. Od razu włączyłam do wieczornej pielęgnacji bohatera dzisiejszej notki i muszę stwierdzić, że moje stopy od lat nie były w tak dobrej kondycji. Sa nawilżone, a skóra na piętach rogowacieje dużo wolniej - wystarczy peeling i tarka dwa razy w tygodniu, żeby było dobrze. A mamy już marzec. Pierwsza wiosna bez zrogowaciałego wałeczka na piętach! Upatruję w tym dużej zasługi mocznika, którego w tym kremie sporo.

Reasumując:
- ładne i funkcjonalne opakowanie
- wydajny
- nie chłodzi stóp
- nienachalnie pachnie lawendą
- dobrze nawilża i zmiękcza skórę, zapobiega szybkiemu rogowaceniu naskóra
- wydajny

Wad brak. Uwielbiam i będę wracać. Po przetestowaniu innych kremów oczywiście :)

30 komentarzy:

  1. Choć nie mam jakichs wielkich problemów ze stopami, to jednak czasem potrzebuję silniejszego nawilżenia. Z pewnością, gdy zużyję zapasy, z przyjemnością zapoznam się z tym kremem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym wypróbować ten kremik ale w wersji czerwonej :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi również ten krem bardzo spasował :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa jak by sie u mńie spisal. Tez mam wymagajace stopy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosztuje niecałą dyszkę, więc warto chociaż spróbować :)

      Usuń
  5. Ze stopami mam spore problemy i przyznam, że znalezienie dobrego kremu jest bardzo trudne. Kosmetyki Evree u mnie bardzo dobrze się sprawdzają, więc chętnie wypróbuję ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dużo dobrego słyszałam o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja póki co zetknęłam się z samymi udanymi propozycjami marki :)

      Usuń
  7. Ja po przetestowaniu aktualnego zapewne sięgnę po ten ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz z niego równie zadowolona :)

      Usuń
  8. Królestwo za dobry i działający krem do stóp! :) Wpisuję go sobie na listę, akurat za kilka tygodni lecę do Polski więc parę rzeczy na pewno dorzucę do walizki :))) Do tego jeszcze zapach lawendy <3
    Moje problemy ze stopami ustały odkąd stosuję tarkę Tweezerman Pedro Smoothing Stone, ale od pewnego czasu żaden krem do stóp nie daje mi oczekiwanego nawilżenia. Skóra stała się bardzo sucha :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pierwszy krem do stóp w życiu, który naprawdę u mnie działa :) wcześniej czy stosowałam krem, czy nie, nie było efektów. kremu Evree nie wzięłam ze sobą na mój dziewięciodniowy pobyt w Pl i choć smarowalam stopy kremem do dłoni, odczułam pogorszenie stanu skóry. po powrocie do Evree kondycja skóry stóp znów się poprawiła. nie ma lepszej rekomendacji :)
      zapach jest bardzo delikatny, trzeba się wwąchać :)
      mam tę tarkę w pamięci i niech się tylko ruszy w pracy, pewnie ją sobie kupię :)

      Usuń
  9. Hmm najpierw sprawdzę ich kremy do rąk ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki krem by mi się przydał :) mam dość suchą skórę na stopach, a do marki Evree mam zaufanie-ich krem do rąk, balsam, olejki i krem różany do twarzy są moimi ulubieńcami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz, to tym bardziej musisz się skusić :)

      Usuń
  11. Evree w ogóle ma fajne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oprócz kremu do stóp pokochałam ich olejek do ciała multioils bomb :)

      Usuń
  12. Skoro jest taki dobry, to chyba i ja dam mu szansę jak zużyję swój krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli się skusisz, mam nadzieję, że będziesz równie zadowolona :)

      Usuń
  13. Chętnie wypróbuję ten krem, jeszcze nie miałam nic z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kupię go. lubię kosmetyki evree a moje stopy są ostatnio zaniedbane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja o swoje staram się dbać przez cały rok, bo są problematyczne i nie mogę sobie pozwolić na ich "zapuszczenie" ;)

      Usuń
  15. W przyszłości może się na niego skuszę :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...