niedziela, 27 stycznia 2013

Mobile Mix #8

Mój tydzień był raczej nudnawy, spokojny, nic się nie działo - stąd znowu mnóstwo zdjęć jedzenia. Przepraszam :P

Wypróbowałam. Żeby nie było za słono, użyłam 1,2 kg skrzydełek (przyprawa jest na 1 kg). Wyszło smacznie (zapomniałam zrobić zdjęcie), ale miodu to ja tam nie wyczułam :]











W Tesco były przecenione zestawy do zrobienia fajitas. Jak tu nie skorzystać, skoro wykonanie bardzo proste... Dodatkowo zrobiłam jeszcze udka w marynacie barbecue, bo mój mężczyzna lubi więcej mięsa niż weszło do fajitas ;)






Kolejne moje kulinarne dzieło to steki z łopatki wieprzowej (shoulder chops, kupuję w Iceland). Użyłam gotowej mieszanki przypraw do schabu ze śliwką (mieszanka mnie nie zachwyciła, nie daje wyrazistego smaku), mięsko pokryłam suszonymi morelami. Morele w tym przypadku uratowały potrawę :] I nie przerażajcie się wielkością tego steku - połowa to była kość...






No i dzieło mojego faceta. Kurczak na słodko-ostro, sałatka ziemniaczana i pieczony ziemniak. Tym razem J. strasznie mnie zaskoczył, bo wie, że staram się jeść więcej warzyw i owoców, i przygotował dla mnie mieszankę marchewki, brokuł i kalafiora. Takie małe gesty wiele znaczą ;)








Ok, koniec jedzenia. Przez ostatnie dwa tygodnie czytałam najnowszą powieść Rowling. Książka udowodniła, że pisarka jest wszechstronna. Pozycja nie należy bowiem do gatunku fantasy, a jest to powieść obyczajowa (czyli autorka wychodzi poza "swój" gatunek). Co więcej, jest to znakomita powieść. Akcja toczy się wolno i leniwie (stąd chyba moje równie leniwe tempo), by pod koniec przeistoczyć się z wolnego spaceru w sprint. Książka przedstawia pewną społeczność angielskiego małego miasteczka. Jak to w każdej społeczności, mamy tu rodziny patologiczne, dysfunkcyjne, różnego rodzaju problemy małżeńskie, trudne relacje na linii nastoletnie potomstwo-rodzice, plotkarstwo, itp. Wszystkie te problemy oddane są niezwykle realistycznie i pokrywają się z moimi obserwacjami na temat brytyjskiego społeczeństwa... Lektura pokazuje, jak ogromna tragedia potrafi zmienić postrzeganie rzeczywistości.

Moim zdaniem zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję :) Nurtuje mnie w niej jeden fakt: z całej wielkiej rzeszy bohaterów dało się lubić dwóch, może trzech... Reszta postaci była wybitnie antypatyczna lub denerwująca. Hm.

Świetny serial z gatunku fantasy. Postacie z bajek przedstawione w zupełnie innym świetle. Polecam Wam zwłaszcza pierwszy sezon. Był fenomenalny. Drugi się troszkę popsuł, ale i tak oglądam z ogromną przyjemnością.









I na koniec serial, który potrafi mnie rozweselić nawet kiedy jestem w najpodlejszym humorze. Uwielbiam :)














Miłej niedzieli!

69 komentarzy:

  1. Same smakołyki :) Dobrze, że przed chwilką jadłam obiad, bo zaśliniłabym klawiaturę (suszone morele- moja miłość)
    Mamy w planach zacząć "Once upon a time" jak skończymy oglądać oskarówki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, polecam, bardzo lubię ten serial ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam zdjecia jedzenia! :) Wrecz moje takie male zboczenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam :-D
      TBBT strasznie chwali moja współlokatorka, chyba zacznę go oglądać!

      Usuń
    2. zobaczysz, jak szybko się wciągniesz :]

      Usuń
  3. Kochana... wzbudzić we mnie taki apetyt... o takiej porze... :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak, 'Teoria...' na mnie też tak działa. :) Natomiast 'Once upon a time' nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Teoria.." to jednej z moich najulubieńszych sitcomów ever :)

      Usuń
  5. 'Trafny wybór' czeka u mnie aż egzaminy w sesji się skończą;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam 'The Big Bang Theory'!
    Mogę to oglądać na okrągło :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi się smutno zrobiło, kiedy napisałaś, że już koniec jedzenia :)
    Chętnie przeczytam tę książkę Rowling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książkę polecam. udało jej się wycisnąć ze mnie trochę łez :]

      Usuń
  8. od jakiegos czasu czaję się na ta pozycję Rowling:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jedynie steków bym nie zjadła, bo nie lubię:p
    książkę Rowling powinnam wpisać na listę do przeczytania:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie napisałam wyżej, ale nasze steki zawsze są z piekarnika, nie smażymy ;)

      książkę polecam :)

      Usuń
  10. Jedzonko apetycznie wygląda ;) Przyprawa z winiary również miodu nie wyczułam ale było bardzo smaczne

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie posty.
    A co do serialu, to aktualnie jedyny który oglądam, uwielbiam Sheldona ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię :)

      Sheldona nie da się nie uwielbiać ;)

      Usuń
  12. Książka rownież mi się podobała. Same smakołyki u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na książkę Rowling wciąż poluję w biblio, niestety nie jest tak łatwo ją dostać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam szczęście, że ją dostałam ;)

      Usuń
  14. Sheldon rządzi :D:D:D. Poza tym uwielbiam nerdowe poczucie humoru :).
    Buziak :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ekipa z Big Bang jest epicka, kocham ten serial! Jedyne zażalenie wszystkim odradzam oglądanie z polskim lektorem na Comedy Central, bo to jest dramat :( Obejrzałam chyba wszystkie odcinki w oryginale i czasem sobie włączę w polskiej tv i po prostu ręce mi opadają! Żarty spłycone, totalnie zmienione znaczenie przy tłumaczeniu, ucięte dialogi, które tracą sens. Dodanie jakichś własnych inwencji, np. Penny mówiąca znaczącym tonem "goodbye Sheldon" na "Z Bogiem, Sheldon!"... Albo ten głupkowaty chłopak Penny mówi, że oglądał jakiś program przyrodniczy, nie pamiętam dokładnie, ale w każdym razie sens jest taki, że w oryginale pytają go czy rozgwiazda nosiła szorty i był to kanał Nickelodon (czyli odniesienie do Spongboba), polskie tłumaczenie: "czy to był Disney?" o_O No dobra to by było tyle narzekania :D

    Jedzenie jak zwykle apetyczne, choć tym razem znacznie mniej w moim guście, niż zazwyczaj - nie przepadam za mięsem, więc wyjątkowo nie obśliniłam przy Twoim poście monitora. Książkę Rowlingowej nie dawno skończył czytać mój partner i bardzo ją zachwala. Za to Ty mnie zainteresowałaś tym serialem Once upon a time! Koniecznie muszę zerknąć. Jestem fanką baśni w pierwotnych wersjach (głównie Andersen i bracia Grimm), czyli będących dalekich od dzisiejszych bajek dla dzieci, więc brzmi jak coś dla mnie. Spróbuję dziś gdzieś obejrzeć chociaż odcinek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja naprawdę rzadko oglądam anglojęzyczne filmy/seriale w polskim wydaniu. tak jak piszesz - często i gęsto tłumaczenie nie jest adekwatne.

      ja jestem mięsożercą, przyznaję bez bicia :]

      zerknij na serial, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
    2. Jak znajdę go gdzieś online to zajmę się nim jeszcze dziś :)

      Usuń
    3. Oglądam właśnie drugi odcinek, ciekawy jest :)

      Usuń
    4. cieszę się, że Ci się podoba :D

      Usuń
  16. U Ciebie jedzenie, za to ja powinnam w takim razie fotografować swoje biurko w pracy, bo tam toczyła się lwia część mojego życia w zeszłym tygodniu ;)
    Ta książkę J.K. Rowling zamierzam przeczytać jak już uporam się z cała serią Gry o Tron. A co do seriali, oglądałaś "How I met your mother"? Genialny serial! Polecam - najlepszy antydepresant ever :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za dużo pracujesz Kat ;)

      znam HIMYM i lubię, ale wolę TBBT ;)

      Usuń
  17. Świetne są te pomysły na...ja najbardziej lubię kurczaka w sosie pieczarkowym;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Również ja nie wyczuwam smaku miodu "w Winiarach", nie przeszkadza to oczywiście rozkoszy dla języka! W ogóle cała seria [kurczax, żebra, karkówka, itd] wg mnie jest strzałem w dychę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *cała seria 'z woreczkami' :D

      Usuń
    2. tak zrozumiałam, że z woreczkami ;)

      żeberek próbowałam jeszcze kiedy mieszkałam w Polsce i rzeczywiście smaczne były :]

      Usuń
  19. Wypożyczyłam sobie książkę X ale z powodu braku czasu jeszcze jej nie dotykałam, za dwa tyg mam ferie to akurat będzie do pochłonięcia :D

    OdpowiedzUsuń
  20. zrobiłam się przez Ciebie głodna :D muszę wypróbować ten pomysł na :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Całe szczęście, że się właśnie obżarłam ;P

    OdpowiedzUsuń
  22. jejku zrobiłam się taka głodna przez Ciebie, wszystko wygląda pysznie. I zazdroszczę zdolnego J. mój umie gotować tylko wodę chyba:/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciągle nie mogę się przekonać do obejrzenia TBBT, muszę w końcu po prostu zacząć :D Ja jutro za to robię znowu kurczaka po węgiersku, zasmakowała mi ta przyprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dziś zrobiłam węgierską zupę :) pycha!

      co do przyprawy - zgadzam się, jest dobra :)

      Usuń
    2. Aż mam ochotę zrobić gulaszową :D

      Usuń
    3. no to masz już pomysł na jutrzejszy obiad ;)

      Usuń
  24. Ja się obżarłam dzisiaj rybą :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj na te steki z morelami to chętnie bym się wprosiła :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam. po prostu lubię pichcić, a praktyka czyni mistrza ;)

      Usuń
  27. Zaintrygowałaś mnie tą powieścią. Widuję ją często w księgarni, ale nawet nie zwróciłam na nią uwagi, ponieważ Rowling kojarzę z Harry`m Potterem, który nie przypadł mi do gustu;) Dobrą powieścią obyczajową nie pogardzę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam ją właściwie ściągnąć na kindle, ale dostałam kartę podarunkową do księgarni Waterstone's, więc skorzystałam. powiem Ci, że w UK cena tej powieści jest kosmiczna - 16 funtów! gdyby nie karta, na pewno bym się nie skusiła, bo za tę cenę można 3 książki kupić...

      warto przeczytać, zdecydowanie. angielska rzeczywistość została oddana bardzo realistycznie...

      Usuń
  28. uwielbiam TBBT. potrafie obejrzec go na e4 i zaraz przelaczyc na e4+1 zeby obejrzec jeszcze raz:D sad-i know:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam. u mnie w barze E4 leci cały dzień, też mi się zdarzało takie myki robić :P

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...