sobota, 12 stycznia 2013

Inglot, Nail Enamel, kolekcja jesień 2012, 365-368

Mam siedem lakierów z tej kolekcji; sześć dostałam w prezencie bożonarodzeniowym, jeden podarowała mi Ewelina. Dziś pokażę pierwsze cztery :)
  • Dostępność: wyspy i salony Inglot, sklep internetowy
  • Cena: 20 zł
  • Pojemność: 15 ml
  • Konsystencja: wszystkie cztery sztuki mają bardzo dobrą, ani za rzadką, ani za gęstą konsystencję
  • Pędzelek: klasyczny, cienki
  • Krycie: wszystkie cztery sztuki to dwuwarstwowce
  • Wysychanie: w normie
  • Zmywanie: żaden nie sprawił mi problemów

365 

Piękny, szary beż o kremowym wykończeniu. Bardzo dobra trwałość - trzymał się na paznokciach 4 dni.




366

Ten lakier dostałam od Eweliny :* Kolor opisałabym jako beż podszyty brązem. W buteleczce widać różowy shimmer, ale na paznokciach efekt ten niknie. Lakier trzymał się na paznokciach 3 dni.




367

Ten kolor kojarzy mi się z mleczną czekoladą. Jest to ciepły odcień brązu. W buteleczce widać różowy shimmer, który na paznokciach znika. Niestety ten pan, jak większość posiadanych przeze mnie lakierów Inglota, zaczął odpryskiwać już drugiego dnia :(





368

Bardzo ciekawy kolor. Czasem wygląda jak wiśnie w czekoladzie, innym razem jak przybrudzona śliwka. Wiśniowy shimmer czasem da się na paznokciach dostrzec. Niestety trwałość taka sama, jak w przypadku pana powyżej :(




Ciąg dalszy nastąpi :)

Powiem tylko, że jestem oczarowana tymi kolorami i mimo nietrwałości kilku odcieni na pewno się z nimi nie rozstanę...

80 komentarzy:

  1. Mnie sie podobaja pierwsze dwa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. 365 jest boski- ale wszystkie lakiery mają piękne wykończenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tę kolekcję Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyczekiwałam prezentacji tych lakierów, ale jestem trochę zawiedziona. O dziwo jak na mnie spodziewałam się cieplejszych tych jasnych kawowych odcieni, a przynajmniej u mnie na monitorze wyglądają strasznie szaro :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten pierwszy jest szarawy, drugiemu już bliżej do brązu...

      Usuń
  5. Wszystkie ładne ;] Jednak wolę ostatnio coś z drobinkami ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. na moim komputerze wyglądają biednie, ale na monitorze dużym wyglądają genialnie. wszystko zależy od ustawień!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten szary bardzo mi się podoba,piękny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam te odcienie i kolorami jestem oczarowana. Ale ta trwałość;/ Koleżanka wczoraj powiedziała mi, że ekspedientka w Inglocie poradziła jej kupno diamentowego top coatu Inglota. I rzeczywiście podobno koleżance lakier na nim przetrwał tydzień. Ale trudno powiedzieć, czy to przypadek i ekspedientka zachwalała tylko produkty które sprzedaje, czy rzeczywiście to prawda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam diamentowy top coat, u mnie przedłużał trwałość lakieru o 1 dzień.

      wydaje mi się, że wszystko zależy od paznokci. na mnie Ingloty trzymają się 2-3 dni, ale na paznokciach mojej przyjaciółki tydzień i ona te lakiery bardzo lubi :)

      Usuń
  9. Wszystkie ładnie się prezentują, ale gdybym miała wybrać jeden hmm... to wybrałabym ostatni :) szkoda tylko, że trwałość kiepska...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak napisałam wyżej, wszystko zależy jeszcze od paznokci. na paznokciach mojej przyjaciółki lakiery Inglota trzymają się tydzień i ona je bardzo lubi ;)

      Usuń
  10. Cała kolekcja bardzo mi się podoba kolorystycznie,jest wprost stworzona dla mnie :D Jednak nie skusiłam się na żadnego, bo mam tyle podobnych odcieni, że szkoda żeby stały ;] Czekam na kolejne prezentacje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest pierwsza kolekcja Inglota, o której śniłam po nocach :] piękne są te kolorki :)

      Usuń
  11. Nie wiem czy to normalne, ale każdy lakier niesamowicie mi się podoba!! Cudne odcienie. No i Twoje paznokcie <3 :-))!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest normalne. mi też ogromnie się te kolorki podobają :D

      dziękuję :)

      Usuń
  12. 366 i 368 spodobały mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam 4 kolory z tej kolekcji, z trzema musiałam się rozstać, bo źle się w nich czułam. 365 to mój typ:)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne kolory! choć ten pierwszy podoba mi się najmniej ;) najbardziej za to ostatni! jest bardzo w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie mają to coś w sobie i uwielbiam Twój kształt pazurków :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten ostatni najbardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. 368 ładniutki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli chodzi o kolor to 368 najbardziej do mnie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. 366 baaardzo lubię! :) ostatni bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Odetchnęłam z ulgą :D
    Nic dla siebie nie znalazłam, w zasadzie niektóre kolory bardzo zbliżone do tego, co już siedzi w pudełku.

    Ten szary beż o kremowym wykończeniu bardzo trupio się prezentuje i więcej w nim szarości niż beżu, na moim monitorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spokojnie, mam jeszcze trzy do pokazania ;)

      trupio? nosząc go nie miałam takich skojarzeń. wręcz przeciwnie, bardzo dobrze się w nim czułam...

      Usuń
    2. Ważne, że Tobie pasuje.

      Raczej będę się już trzymać z daleka od Inglota :P Chyba, że coś super-hiper wymyślą. Kupiłam do zdobień lakier i coś mi się wydaje, że nie była to dobra decyzja...

      Usuń
    3. O TAK :D To im się udało, mają najlepsze na rynku.
      Tylko dlaczego jest więcej bubli niż udanych kosmetyków? chlip chlip....

      Usuń
    4. hm, no dla mnie Inglot wielu bubli nie ma ;)

      Usuń
    5. Wiem, że dla Ciebie ta firma jest dobra i przez chwilę myślałam, że przekonam się na dobre. Jednak stawiam poprzeczkę wysoko a to niestety nie służy ogólnej ocenie. Z różnej maści zakupów/prezentów pasują mi flejki, pomadki żelowe, nowa seria cieni Noble, Duraline, rozcieńczalnik do lakierów i to wszystko. Cienie są zbyt problematyczne w większości, nie lubię takich kombinacji przy makijażu i gdyby nie zakup Pixie Epoxy to poszłyby w kosz wkłady, które kupiłam w ostatnim czasie. Uważam, że zrobiłam totalnie zbyteczny zakup.No ale mówi się trudno. Dałam się ponieść fantazji. Pewnie jest udana grupa kolorów, ale szkoda mi czasu na szukanie takowych ;)

      Usuń
    6. rozumiem, rozumiem :) no cóż, szkoda, że produkty marki nie odpowiadają Twoim oczekiwaniom :(

      Usuń
  21. To jest bardzo udana kolekcja moim zdaniem. Oprócz 368, który mam w swoim magicznym lakierowym pudełku, po Twojej prezentacji spodobał mi się też 365 (:
    A z metalicznej kolekcji nabyłam ciemne złotko 225 i też jestem zachwycona (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo udana :]

      metaliczna kolekcja jakoś trzyma się z dala od blogów, więc nie widziałam swatchy większości tych lakierów...

      Usuń
    2. Mój kolor pokazywała Rebellious lady (http://rebellious-lady.blogspot.com/2012/12/it-looks-like-million-dollars.html) i to dzięki jej opisowi go kupiłam (;

      Usuń
    3. widziałam ten wpis Buntowniczki :) to w sumie jedyny lakier z tej kolekcji, który kojarzę...

      Usuń
  22. pierwszy i ostatnio bardzo mi pasują.

    OdpowiedzUsuń
  23. przepiękne kolory a co do trwałości to już wielokrotnie przekonałam się że często zależy od koloru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie. nawet w tej kolekcji są rozbieżności w zależności od koloru...

      Usuń
  24. Wszystkie piękne, a szczególnie dwa pierwsze :)
    Ja mam nienajlepsze doświadczenia z lakierami inglot, ale dla pierwszego koloru może się przełamię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one konsystencję mają bardzo fajną. tylko trwałość różni się w zależności od koloru...

      Usuń
    2. Te lakiery inglot, z którymi miałam do czynienia bardzo szybko wysychały (w buteleczce), smużyły i odpryskiwały :/

      Usuń
  25. Wszystkie zaprezentowane przez Ciebie odcienie mają w sobie coś wyjątkowego, ale dwa szczególnie mnie urzekły;) 365 to taka ładna, jasna szarość, której nie mam jeszcze w swojej kolekcji. A przybrudzona śliwka robi ogromne wrażenie;) Ja z reguły mam żywe odcienie śliwki, taką przybrudzoną bym nie pogardziła. I jak tu nie stwierdzić, że kolor kolorowi nierówny;) Ile pięknych odcieni tego samego koloru można znaleźć w drogeriach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taką szarość moim zdaniem warto mieć, bo pasuje dosłownie do wszystkiego...

      ja od dawna żyję w przekonaniu, że kolor kolorowi nierówny. stąd mam prawie 200 lakierów...

      Usuń
  26. najbardziej z tego grona podoba mi się 368. PRZECUDNY! Lecz w lakierach Inglota najbardziej denerwuje mnie ten mikro cienki pędzelek :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bym dużo dała, żeby pędzelek był grubszy :]

      Usuń
  27. cześć, Karminowe usta zasugerowała właśnie dodanie Cię do listy blogerek z opadającą powieką, tutaj http://aniamaluje.blogspot.com/2012/11/blogerki-z-opadajaca-powieka-lista.html?showComment=1358028661332#c3312415648651064333 jej komentarz. Nie chcę jednak tego robić bez Twojje zgody, jeśli masz ochotę się tam znaleźć, daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widzę, że Twój Mikołaj wiedział dobrze, czego Ci potrzeba! :) Z pokazanych przez Ciebie lakierów nie mam tylko 365, ale wydaje mi się, że mój Essie Sand Tropez jest do niego podobny i tylko dlatego go nie wzięłam ;) Generalnie uważam tę kolekcję za bardzo udaną!

    367 u mnie też trzymał się bardzo krótko, 2-3 dni maksymalnie, pozostałe raczej ok.5 dni, więc całkiem w porządku. Nie wiem, o co chodzi. Generalnie mam 364, 366, 367, 368 i 371, a Ty? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj zerknął na wish-listę wrzuconą na bloga na początku grudnia ;)

      kolekcja jest super, ogromnie mi się podoba :]

      ja ma 365-371 :D

      Usuń
  29. No to czekam na prezentację 369, bo ten kolor, to dla mnie prawdziwa zagadka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie mam go na paznokciach, to przykurzony brąz :]

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...