czwartek, 22 marca 2018

Vianek, nawilżający tonik-mgiełka do twarzy

I kolejne pozytywne doświadczenie z Viankiem. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na zakup kilku kosmetyków tej marki, bo jak do tej pory większość z nich pokazuje się z jak najlepszej strony i nie inaczej jest z opisywanym dziś tonikiem. Kupiłam go stacjonarnie w drogerii Natura, a 150 ml buteleczka wystarczyła mi na nieco ponad dwa miesiące stosowania rano i wieczorem.


Tonik ma lekko żółtawy odcień, ładny, słodki zapach i miesza w butelce z atomizerem o typowej dla Vianka szacie graficznej. Atomizer działa sprawnie, ale nie spodziewajcie się drobniutkiej mgiełki; on sika dość porządnie i wręcz moczy twarz. 

Kosmetyk rzeczywiście bardzo delikatnie nawilża. Nie ma może jakiegoś fantastycznego działania kojącego, ale tego od toników nie wymagam. Stosowało mi się go bardzo dobrze, bez żadnych zgrzytów. Moim zdaniem jest to pozycja godna uwagi.

Znacie?

26 komentarzy:

  1. Szkoda, że ukojenia brak - lubię jednak, gdy tonik nawilża i koi jednocześnie w końcu zależy mi na ciągu w pielęgnacji i podtrzymania efektów ;) Z Vianka polubiłam Emulsję Łagodzącą do mycia twarzy, cudo <3 no i micel z serii nawilżającej jest niezły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem :) w tej kwestii hibiskus od Sylveco jest moim zdaniem nieco lepszy :)

      micel jest super!

      Usuń
  2. Z Twojego polecenia kupiłam płyn micelarny nawilżający i jak na razie dobrze się spisuje 😄 Toników kilka stoi na półce więc poczekam z zakupem ale na pewno go wypróbuję. Teraz używam toniku oczarowego (mgiełki) z Fitomedu i jest rewelacyjny, polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, bardzo się cieszę :)

      z Fitomedu miałam mgiełkę z kwiatem pomarańczy i też byłam zadowolona :)

      Usuń
  3. Dużo recenzji czytałam już na temat tego Vianka - pewnie się skuszę, bo uwielbiam toniki z atomizerem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam z widzenia, nie używałam. Dobrze słyszeć, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie jeszcze nie raz do mnie trafi; polubiłam się z Viankiem o wiele bardziej niż z Sylveco :)

      Usuń
  5. Szkoda, że nie daje drobnej mgiełki, taki efekt lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  6. znam ale tylko z blogów, kiedyś przetestuję, mgiełki/ toniki to ten rodzaj kosmetyku, o którego użyciu zapominam najczęściej

    OdpowiedzUsuń
  7. jeszcze tego produktu nie mialam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coraz więcej tych kometyków z Vianka się pojawia wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi by się przydało jednak coś kojącego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. działania kojącego szukałabym w tonikach różanych :)

      Usuń
  10. u mnie firma Vianek była taka srednia. Nie wiem, czy bym sie skusiła :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, nie każdemu wszystko służy niestety :/

      Usuń
  11. Witam cię bardzo gorąco W ten chłodny marcowy dzień Jeśli chodzi o kosmetyki firmy vianek to przyznam szczerze że mam kilka sztuk tych kosmetyków z różnych pudełek kosmetycznych ale jakoś tak się złożyło że jeszcze ich nie używałam trafiając tutaj przypomniałam sobie właśnie o tym że mam te kosmetyki i czekają w swojej kolejce ale chyba sięgnę po nie wcześniej by się nie zmarnował y pozdrawiam cię bardzo serdecznie Życzę ci przyjemnej niedzieli


    Gdybyś miała ochotę to serdecznie zapraszam Cię na bloga swojej Przyjaciółki , która również jak i Ty chwyta piękne obrazy w swój obiektyw i pisze posty płynące prosto z serca dla drugiego człowieka .

    ---> odnowionaja.blogspot.com

    Pozdrawiam bardzo serdecznie Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzę przyjemnych testów :)
      ok, w wolnej chwili zajrzę :)

      Usuń
  12. Nie znam, ale zapewne za jakiś czas wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Według mnie to znakomity pomysł na mokry poniedziałek :D Miałam go skubańca, osikiwał mi całe włosy z przodu :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...