piątek, 4 maja 2018

Zakupy kwietnia.

W kwietniu musiałam uzupełnić braki, więc korzystając z faktu, że byłam w Polsce, zrobiłam większe kosmetyczne zakupy. I to w czasie promocji na kolorówkę w Rossmannie - choć z niej nie skorzystałam, bo nie miałam takiej potrzeby. Z Rossmanna za to wyniosłam:


Podstawowe artykuły higieniczne plus z ciekawości skusiłam się na hydrolat różany Venus oraz uzupełniłam zapasy moich ulubionych skarpetek złuszczających.


Potem poszłam do Natury, gdzie kupiłam tylko to, co sobie zaplanowałam:


Do nabycia bananowego pudru Kobo zainspirowała mnie Basia swoim wpisem o sposobach na zażółcenie zbyt różowych podkładów. Pozostałą trójkę dobrze znam i bardzo lubię.


Zrobiłam też zamówienie na E-naturalne.pl:


Miałam kupić tylko puder bambusowy, olejek hydrofilny oraz peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych, ale skoro już robiłam zamówienie, dorzuciłam kilka innych rzeczy do testów. Masło kawowe pachnie obłędnie!


I na sam koniec zakup typowo zachciankowy, ale nie spontaniczny, bo myślałam o tej paletce od kilku miesięcy; oczarowało  mnie zestawienie kolorystyczne. A poza tym nigdy nie miałam niczego z tej marki, więc z ciekowścią sprawdzę, o co tyle krzyku:


Wydaje mi się, że takie kolory fajnie pasują do niebieskiej tęczówki :)

32 komentarze:

  1. Fajne, przemyślane zakupy :) Większość typowo potrzebna na co dzień. Nie wiedziałam, że Kobo też ma taki bananowy (poza prasowanym), dopisałam go do listy i dziękuję za podlinkowanie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie wiedziałam; wypatrzyłam go przy kasie :) a że wolę sypańce od prasowanych, wybór był prosty ;)

      Usuń
  2. Paletka Huda ma przepiekne kolory :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zakupy. Mnie jakoś palety Hudy nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie te większe nie kuszą, ale maleństwa z serii Obsessions to inna historia :)

      Usuń
  5. Jednak skusiłaś się na Hudę :) I jak Twoje dotychczasowe wrażenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo świeży zakup i jeszcze nie miałam okazji jej testować :P

      Usuń
  6. fajne zakupy, też często wybieram sztyfty rexona, paletka śliczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do tej pory wolałam kulki, ale przestały się u mnie sprawdzać :/

      Usuń
  7. oh jak ja sie nie mogę doczekać zakupow w Polsce :) juz niedługo! a i tak czeka na mnie kilka produktów z rosmanowskiej promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna paletka z Hudy, ciekawa jestem co o niej powiesz jak chodzi o jakość cieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpis na pewno w swoim czasie będzie ;)

      Usuń
  9. Uwielbiam tą serię Vianka. Widzę udane łowy! Ja czekam na swoją kosmetyczną przesyłkę

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę nowe zapachy żeli z Isana - trzeba je sprawdzić przy najbliższej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam w użyiu wersję festival, ładnie pachnie :)

      Usuń
  11. Podczas ostatnich promocji z kolorówki też nic nie kupiłam, z wyjątkiem hydrolatu różanego :D Świetne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cały czas zastanawiam się nad zakupem tej paletki, ma niezwykle udane zestawienie kolorystyczne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta paletka Hudy też mnie kusi bo potrzebuje takich ciepłych matów, ale kocham też wszystkie błyszczące cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawa jestem jak u Ciebie wypadnie peeling enzymatyczny z e-naturalnie i jak on się będzie miał do tego z Kneipp :-D Maseczkę peel-off mam z e-naturalnie mam w zapasach.. podobno są genialne. Szkoda, że to tylko na jedno użycie.. aż szkoda otwierać :'-D
    Uuu... Huda :-D Też mam niebieską tęczówkę i o dziwo takie ciepłe kolory fajnie wyglądają.. tzn. ja się w nich czuję dobrze. Paletka śliczna :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o formę peelingu, nie da się porównać, bo te z e-natualnie używa się jak maseczek, a ten z kneipp ubijasz w dłoniach na piankę i myjesz twarz (wygoda, wygoda). jeśli o działanie chodzi, peelingi z e-naturalnie są nieco bardziej skuteczne, ale dużej przepaści nie ma :) tzn. mam na myśli peeling z owoców tropikalnych, bo wersji papaya ananas jeszcze nie stosowałam :)

      paletka śliczna <3

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...