piątek, 11 maja 2018

Podsumowanie zużyć kwietnia.

Od pięciu dni jestem w Polsce i do tej pory urlopowałam się z córeczką bardzo aktywnie (objeżdżamy rowerem okoliczne place zabaw, sklepy, lodziarnie, byłyśmy w kinie na "Basi" - polecam!, spotykamy się z przyjaciółmi i rodziną). Aż do wczoraj, kiedy mała złapała gorączkę, której nie da się zbić, nawet podając jej na zmianę paracetamol i ibuprofen. Temperatura poniżej stanu podgorączkowego nie schodzi :/ Podejrzewamy trzydniówkę. Taka piękna pogoda za oknem, a siedzimy dziś z dzieckiem w domu i tak trudno się przez cały czas nie nudzić, mimo gier i zabaw. Ciągnie na dwór, do słoneczka...

Co do zużyć. Skarpetki złuszczające Exclusive Cosmetics z Rossmanna uwielbiam i stosuję regularnie. Żel pod prysznic Isany z mocznikiem był bardzo dobry, choć nie czarował zapachem. Właściowści myjące bez zarzutu. Żel do higieny intymnej Vianka polecałam tutaj. Bardzo go lubię. Żel hialurnowy zwykle jakiś u mnie jest. Ten ze zdjęcia (Biochemia Urody) stosowałam do tworzenia szybkich olekowych serum do twarzy, dekoltu i biustu. W małym słoiczku była odlewka serum nawilżającego IOSSI od Justyny. Bardzo ciekawy produkt i nie wykluczam, że w przyszłości się skuszę. Antyperspirant Adidas był przeciętny, a baza pod lakiery z Bell - OK. Nie była zbójczo trwała, ale chroniła pazury przed zażółceniem. Glinki Dermaglin lekko oczyściły cerę i wchłonęły sebum, ale szczególnie mocno mnie nie zachwyciły.




Rumiankowy żel do mycia twarzy Sylveco dostanie osobny wpis. Już niedługo. Płyn micelarny tonik 2 w 1 Vianka był świetny. Doskonale domywał resztki makijażu, odświeżał i zastępował tonik. Świetna opcja na wyjazdy! Notka dotycząca peelingu enzymatycznego Kneipp czeka na publikację. Powiem tylko, że uwielbiam ten produkt. Olejek różany z Bielendy (klik) to bardzo ciekawa drogeryjna propozycja, którą moim zdaniem warto się zainteresować. Płyn do demakijażu oczu z MAC był w porządku - robił co miał robić.


Dezodoranty Fenjal stosuję po wieczornym prysznicu, bo nie lubię się budzić ze smrodkiem pod pachą. Do tego celu są w porządku, ładnie pachną i są lagodne dla skóry. Krem do rąk Evree z serii DeepMoisture (klik) u mnie się nie sprawdził. Moje problematyczne dłonie potrzebują o wiele cięższego kalibru. Natomiast krem do rąk z mocznikiem Isany nie widzicie tu ani pierwszy, ani ostatni raz. To mój bezkonkurencyjny ulubieniec, zwłaszcza do pielęgnacji nocnej. Kokosowy żel pod prysznic Nivei był  dobry. Ładnie pachniał, mył, nie wysuszał skóry. 



Z tej gromadki zużyłam miniaturę zapachu Si (piękny, ale na mnie nietrwały), wspaniały wysuszacz do lakierów Sally Hansen Insta-Dri, lakier ORLY w odcieniu Scandal (klik) oraz miniaturę fantastycznego tuszu do rzęs Burberry.

Matowa pomadka Bourjois z serii Rouge Edition Velvet w bardzo ładnym odcieniu 11 So Hap'pink zaczęła dziwnie zmieniać kolor w opakowaniu, więc ją wyrzucam. Zdarza mi się to już drugi raz z tymi pomadkami. No nic, i tak jakoś szczególnie ich nie lubię, o czym pisałam tutaj.

Widoczne kredki ze zdjęcia (klik oraz klik) zyskały drugie życie w rękach mojej córci, która rysuje za ich pomocą obrazki. Ja już dawno temu wyrosłam z czarnych kresek na powiekach, więc bez sensu, żeby linery nadal kurzyły się na mojej toaletce przez kilka kolejnych lat...

42 komentarze:

  1. Też miałam ten płyn micelarny z Vianka i sprawował się super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Peeling Kneippa? O ja chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że małą szybko wyzdrowieje i znów ruszycie spędzać aktywnie czas na zewnątrz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuę! też mam taką nadzieję. miałyśmy takie fajne plany na weekend...

      Usuń
  4. Bardzo dobrze Ci poszło
    Ciekawi mnie zapach si

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo zużyć :)
    Lubię markę Sylveco

    OdpowiedzUsuń
  6. Płyny micelarne Vianka bardzo lubię, chętnie przetestuję Iossi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasem to za nic w świecie nie dojdziesz czemu dziecko zachorowało. Tak już chyba po prostu jest... Ale na pocieszenie powiem CI, że jak się wychoruje teraz to jest szansa, że potem będzie miała wyższą odporność. Mówię z doświadczenia, bo byłam koszmarnie chorowitym dzieckiem, a teraz mało co mnie rusza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze to czytać, bo w tym roku jakaś masakra. Viki co chwilę choruje :/

      Usuń
  8. Mam takie same spostrzeżenia w stosunku do odcienia 11 pomadki Rev Bourjouis, zaczęła dziwnie zmieniać kolor pod koniec opakowania. Mam jeszcze dwa inne odcienie, z którymi nic złego się nie dzieje. Pomimo wszystko, ja lubię tą serię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi przed 11 tak samo zrobiła czerwień 02 Frambourjoise :/

      Usuń
  9. Muszę spróbować tych skarpetek... miałam z Mariona i bardzo marnie wypadły :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Uuuu, zdrowia dla Młodej! A gorączka, która się zbija do stanu podgorączkowego, to nie taka straszna gorączka! Bywają takie, na które kompletnie nic nie działa :(. Mam nadzieję, że szybko dojdziecie do ładu i jeszcze pokorzystacie <3.

    Jeśli chodzi o zużycia, to cieszę się, że Si Ci się podoba, ja też go bardzo lubię i... na mnie też nietrwały, więc może on po prostu tak ma? Wielkie dzięki za polecenie skarpet, na pewno będę do nich wracać! Zainteresowałaś mnie peelingiem Kneippa, czekam na recenzję. No właśnie... czekam, ale Cię doskonale rozumiem.

    Pytanie: co dalej z tym blogiem? Zamknąć? Ale przecież tak szkoda – towarzyszy mi od wielu miesięcy. To co, może jeszcze je sobie trochę poprowadzimy trybem sraczkowatym jednak? Może jest nadzieja i przyjdą lepsze czasy :).

    Buziaki, kochana. Trzymaj się tam dzielnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby nie straszna, ale martwi. zwłaszcza jak ją połączyć z cholerną alergią.

      błagam, nie zamykaj bloga! pisz kiedy możesz, ale pisz :* ja swojego nie zamykam. po prostu będę frustrująco nieregularna ;)

      buziaki dla Was też :*

      Usuń
  11. Lubię InstaDri, maseczki z Dermaglinu używałam parę lat temu i mi się podobały. A skarpetki będę musiała wypróbować, bo lubię tego typu produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z wszystkich znanych mi wysuszaczy Insa-Dri kupuję najczęściej :)

      Usuń
  12. maseczki z DErmaglinu znam i lubię, często do nich wracam. Si to piękny zapach.... kiedyś bardzo chciałam go mieć. wysuszacz do lakierów Sally Hansen mam i lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie maseczki z Dermaglinu jakoś nie kupiły :)

      Usuń
  13. Wypatrzyłam dwa kosmetyki, których nie miałam, ale miałabym ochotę spróbować, a mianowicie skarpetki złuszczające z Rossa i różany olejek Bielendy (z tej serii miałam olejek myjący i serum i były nawet spoko). Widzę też jednego mojego ulubieńca - wysuszacz lakierów Sally Hansen, niezawodny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oba polecam :)
      Insta-Dri kupuję najczęściej z wszystkich wysuszaczy :)

      Usuń
  14. Zdrowia dla Córeczki :*
    Ciekawa jestem tego peelingu Kneipp - nigdy o nim nie słyszałam.
    Ucieszyłam się, że rekomendujesz tą odżywczą wersją Vianka, bo leci do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy :* dostała dziś antybiotyk, więc mam nadzieję, że do piątku wyjdzie z choróbska, choć to i tak będzie prawie po urlopie :/

      micele Vianka są super!

      Usuń
  15. Insta Dri od lat mój ulubieniec <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojej.. mam nadzieję, że już kryzys zażegnany. Najgorzej przy pięknej pogodzie siedzieć w domu i to jeszcze z gorączką.. i po takich fajnych dniach na rowerze z mamą :-(
    Piękne denko! marka Iossi bardzo mnie ciekawi.. mam chęć na kilka produktów ale wciąż mam za duże zapasy aby się porywać na grubsze zakupy.
    Miałam maseczki Dermaglin i niestety była dla mojej skóry drażniące :-(
    Powiadasz, że peeling enzymatyczny z Kneipp taki fajny.. uuu.. to czekam na recenzję :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłyśmy dzis u lekarza i niestety zapalenie oskrzeli i antybiotyk :/

      no fajny, fajny :D

      Usuń
  17. tez z checia poczytam o tym peelingu Kneipp :) ma nadzieję ze u Was lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam nadzieję, że udało się opanować kryzys i mała czuje się już lepiej.
    Żel Isany może nie pachnie najlepiej, ale przynajmniej jest tani i pomaga mi z rogowaceniem okołomieszkowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety dziś zdiagnozowano u niej zapalenie oskrzeli :(

      ja w ogóle lubię serię mocznikową Isany ;)

      Usuń
    2. :/ Trzymam w takim razie kciuki za szybki powrót do zdrowia!

      Usuń
  19. Całkiem fajne, spore zużycia :) Miałam tylko płyn do demakijażu MAC, pomadkę Bourjois (ale krótko, bo nie mój kolor) i Insta Dri.
    Mam nadzieję, że czujecie się już lepiej? Choć po komentarzach wyżej widzę, że nie bardzo :( Życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem tak - mam nadzieję, że do końca tygodnia uporamy się z chorobą :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...