piątek, 17 lipca 2015

Micele dwa: L'Oreal, Skin Perfection Micellar Water vs. Garnier, Micellar Cleansing Water

Nie wiem, czy wiecie, ale w UK wody micelarne pojawiły się kilka lat później niż w Polsce. Serio, nie żartuję niestety. Ponieważ szczerze nie znoszę mleczek do demakijażu, przez kilka lat micele sprowadzałam z naszego kraju. Do tej pory moim ulubieńcem była woda micelarna Bourjois, ale muszę przyznać, że propozycje L'Oreal i Garnier sprawują się równie dobrze, a do nich mam teraz lepszy dostęp niż do Burżujka.

Swoje butle kupiłam w drogerii Savers za 2,99 funtów każda. A różnią się pojemnością - micel L'Oreal o pojemności 200 ml kosztuje tyle samo, co odpowiednik Garniera o pojemności 400 ml.


Oba micele zostały zapakowane w plastikowe, przezroczyste butelki z klapką. Butelka od L'Oreal jest płaska i prostokątna; opakowanie Garniera to fajna, pękata butelczyna. Żadna z butelek nie sprawia problemów przy dozowaniu produktu - otwory nie są za duże. Oba micele mają postać przezroczystej wody.

Porównując składy obu produktów zauważymy, że są one niemal identyczne. Jedynie jeden ze składników, Poloxamer 184, w micelu L'Oreal jest na czwartym, a u Garniera na szóstym miejscu w składzie.


W działaniu obu produktów nie ma praktycznie żadnej różnicy. No, może micel L'oreal o sekundę szybciej rozpuszcza makijaż oka niż brat z Garniera (brat, bo Garnier należy przecież do koncernu L'Oreal). Przy obu potrzebuję po płatku na każde oko i dwa płatki na twarz, aby usunąć makijaż do czysta. Produkty ładnie odświeżają skórę nie pozostawiając lepkiego filmu. Najbardziej jednak lubię stosować je do "poprawek" po wstępnym rozpuszczeniu makijażu olejkiem hydrofilowym. Wtedy wystarczy mi jeden nasączony micelem płatek i buzia i oczy są czyste.

Oba micele sprawdzają się u mnie tak samo dobrze, dlatego zapewne pozostanę przy Garnierze, który wychodzi o połowę taniej od swojego niemal identycznego odpowiednika z L'Oreal.

47 komentarzy:

  1. Mam takie same odczucia co do tych miceli i z racji na cenę kupuję Garnier - bo po co przepłacać?

    OdpowiedzUsuń
  2. L'Oreala nie mialam, a Garnier wlasnie czeka na swoja kolej w moich zapach! Mam nadzieje ze dobrze u mnie sie spisze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Garnier nie kupowałam jeszcze. Od dłuższego czasu jestem wierna właśnie L'oreal, bardzo skuteczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie wypróbuj Garniera, tak dla porównania ;)

      Usuń
  4. Mam podobną opinię jak Ty - niczym się nie różnią w działaniu. Używam się więc różowego Garniera od jakiegoś czasu, ale kusi mnie też jego zielony krewniak, do tłustej skóry. Może jednak nie kombinować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam, że zielony krewniak jest alkoholowy, więc... nie

      Usuń
  5. Ani jednego ani drugiego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam Garnierka, a z L'Oreal lubię dwufazę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie już od długiego czasu pierwsze skrzypce gra Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale Ci się nie dziwię, jest skuteczny i przystępny cenowo :)

      Usuń
  8. U mnie Garnier nie zmywa makijażu, wolę Softa zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam tego Garniera i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oba są ostatnio bardzo popularne, muszę w końcu przetestować :) Chociaż i tak najbardziej lubię biedronkowego bebeauty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z be beauty nie byłam do końca zadowolona... Garnier i L'Oreal są zdecydowanie lepsze

      Usuń
  11. Nie miałam jeszcze żadnego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie uzywam miceli tylko mleczka :) raz sprobowalam z bilendy taki niebieski i byl calkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Garnier był dla mnie przeciętny, a L'Oreala nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za micelami, ale doceniam ich przydatność i dlatego zawsze jakiś na półce mam. Obecnie jest to lipowy micel Sylveco (obiecujący bardzo). Przetestowałam ich już sporo, ale jak do tej pory najlepszymi dla mnie były La Roche Pasay i Bioderma ale zielona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u siebie nie zaobserwowałam, żeby droższe micele były w jakikolwiek sposób lepsze jakościowo od niektórych drogeryjnych propozycji :)

      Usuń
  15. nie próbowałam zadnego z nich, ale jestem ich bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam garniera, do koncernu L'Oreal należy olbrzymia ilość marek. kiedyś czytałam na ten temat artykuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, L'Oreal chyba dąży do monopolizacji rynku... :/

      Usuń
  17. z Loreala nigdy nie miałam jeszcze a z Garniera dość czesto kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też kiedyś kupowałam Burżujka, a teraz używam Garniera, chociaż używam różnych, żeby się nie zanudzić :D

    OdpowiedzUsuń
  19. mam trzy micele Garniera, czekają w kolejce heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, mam nadzieję, że się sprawdzą albo będziesz się męczyć z ponad litrem nielubianego kosmetyku...

      Usuń
    2. u mnie dwie butle czekają :D ale akurat nie muszę się bać o zadowolenie, bo micel znam już bardzo dobrze :)

      Usuń
  20. Mam oba micele i dokładnie takie samo zdanie jak Ty - tak samo dobre, a Garnier przecież dużo tańszy. Ma też lepszy dozownik, nie wylewa tak micela jak L'Oreal. Kiedyś też lubiłam Bourjois, ale cena nie wychodzi zbyt korzystnie przy Garnierze :)

    A co do tego, że w UK micele pojawiły się później - myślałam, że to Polska zawsze jest spóźniona we wszystkim :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garnier zdetronizował konkurencję w tym przedziale cenowym :)

      Usuń
  21. Używałam L'Oreala, za Garniera jakoś się nie mogę zabrać. Ale czytałam o nim tyle dobrego, że jak się u mnie nie sprawdzi (jak np. równie polecany przez wszystkich micel z Biedronki) będę bardzo rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie micel z biedronki też nie zachwycił....

      Usuń
  22. L'oreala nie miałam, ale Garnier to dla mnie porażka na całej linii... Szczypie strasznie w oczy i nie zmywa podkładu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym o innym produkcie czytała... mnie nie szczypie w oczy i zmywa podkład

      Usuń
  23. Obydwa znam i lubię :) Za to teraz nową wersję Bourjois używam z powodzeniem, butelka niebieska, nie fioletowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałam, że Bourjois wypuścił nowego micela :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...