środa, 5 lutego 2014

Prosta matematyka :)

Przygnębienie spowodowane remontem oraz związane z nim rachunki + zaawansowany kosmetykoholizm + miłość do minerałów + wyprzedaż tychże = klik, klik ;)

Kupiłam takie oto piękności:



róż Rose Glow Shimmer Stripes: 13 funtów
paletka Smoky Rose Eye Shadow Quad: 12 funtów
podwójne cienie w odcieniu Plum Crazy: 4,50 funtów


Zajrzałam też do drogerii i w oko wpadły mi:


Za krem BB zapłaciłam 6,99 funtów, a pomadkę nabyłam za połowę jej regularnej ceny (regularna cena: 2,99 funtów).

Humor poprawiony :)

68 komentarzy:

  1. Zakupy jak najbardziej udane widzę, czekam na recenzję tego BB z maybelline i baby lipsa bo bardzo mnie ciekawią i ten róż jest obłędnie ładny:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. baby lips na razie czeka w zapasach i nie sięgnę po tę pomadkę zbyt prędko. po prostu była promocja w szafie Maybelline, że przy zakupie jednego kosmetyku, drugi za pół ceny, więc wzięłam na zapas ;)

      Usuń
  2. Paletka cieni zainteresowała mnie - mam nadzieję, że zobaczymy ją w akcji. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się pokazać jakiś makijaż :)

      Usuń
  3. ja w promocji Lily Lolo nabylam pomadki i blyszczyk :) ciekawe jak sprawdzi sie u Ciebie ten krem BB, ja mialam ten oryginalny, nie do tlustej cery i okazal sie bublem, ten do tlustej cery mnie kusi ale jednak niesmak po tamtej wersji mi zostal :(

    pociesze Cie, ze ja dzis tez wpadlam do Boots i Superdrug ;) po "same potrzebne rzeczy"... )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj kusiły pomadki LL, kusiły. kiedyś kupię, ale jeszcze nie teraz :]

      to się pochwal, co tam wpadło do koszyka ;)

      Usuń
    2. bedzie zawartosc koszyka w haulu lutowym :)
      wiec na razie ciiii :)

      Usuń
    3. super! lubię zaglądać innym dziewczynom do koszyka z zakupami ;)

      Usuń
  4. Miłego korzystania z nowości! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne minerały! O rany, nie mogłabym się zdecydować na jedno z nich, chociaż jako pierwsza wpadła mi w oko paletka do smokey. Teraz mam ochotę namalować coś w podobnych kolorach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepadłam, kiedy zobaczyłam to zestawienie kolorystyczne. a róż... odkąd zobaczyłam słocze, nie mogłam go wyrzucić z myśli :)

      Usuń
    2. Wyczaiłam je już na costasy, ale cena... nieeee :P Kutfa, 12 funtów jednak lepiej brzmi niż ponad stówa. Toć to moje dwie godziny londyńskiej pracy były o____O Ech, niesprawiedliwość!

      Usuń
    3. Pees, pooglądałam słocze różu. Omamuniu! *____*

      Usuń
    4. A, i żeby jeszcze trochę pospamować to powiem że Baby Lips mam od Słomki (czerwony sztyft, pomarańczowe opakowanie) i ostatnio rzadko używam czegoś innego. Bardzo się mejbelinowi udały te maluchy :)

      Usuń
    5. w brytyjskim sklepie LL ceny niedawno były takie, jak na Costasy, ale teraz jest wyprzedaż tej limitki, więc no nie mogłam się nie skusić ;) jakby co, mogę Ci pomóc w zakupach tutaj, no problem :)

      no właśnie. jak tylko zobaczyłam słocze, z miejsca się zakochałam :)

      mój Baby Lips na razie idzie do zapasów. kupiłam, bo kiedy brałam BB mogłam wziąć drugi kosmetyk za pół ceny, a że w UK whisperów nie ma, skusiłam się na inną nowość ;)

      Usuń
    6. Wyprzedaże dobra rzecz! W piątek przylatuje do mnie znajoma z Londynu, więc postanowiłam ten fakt nieco wykorzystać :) Ale dziękuję bardzo, będę pamiętać!
      U mnie też zapasy mazideł do ust są spore jak na tempo zużywania, ale nie mogłam się powstrzymać i uruchomiłam BL od razu. Idealnie wpasowuje się pomiędzy "chcę mieć kolor na ustach, ale pomadka jest za mocna" i "mam przesuszone usta, ale nie chcę iść z niepomalowanymi". Color Whisper mam od dosłownie kilku dni, na razie jeszcze jej nie używałam na tyle żeby stwierdzić, czy to trafiony zakup :)

      Usuń
    7. to super, korzystać trzeba ;) mi też się zdarza prosić odwiedzających mnie znajomych czy rodzinę o przywiezienie czegoś z Polski :)

      jak ja patrzę na swoje mazidła do ust, czuję dwie rzeczy: zadowolenie z ładnego wyboru i strach, że tyle tego, więc pewnie prędzej czy później jakaś szminka zjełczeje...

      Usuń
    8. Mój wybór ogranicza się do zbyt wielu odcieni czerwieni, fioletu i różu i po jednej koralowej i pomarańczowej. Zastanawiam się, czy ich nie podać dalej w świat, ewentualnie przetopić sobie po kawałku na wkład i wtedy oddać. Nie używam ich za często, ale wiadomo że wszelka odmiana jest mile widziana... od czasu do czasu. A u mnie to zdecydowanie za rzadko :D

      Usuń
    9. Dlatego podziwiam moje koleżanki, u których zestaw 'maxi' to pomadka ochronna (sztuk: 1), pomadka nude i ewentualnie intensywniejszy kolor na wyjścia. Szalone! :D

      Usuń
    10. ja bym zdecydowanie tak nie potrafiła :)

      Usuń
  6. Udane zakupy zawsze poprawiają humor :)))
    Szalenie podoba mi się róż ♥

    Ostatnio mam na coś ochotę i sama nie wiem na co :D Nie potrafię się zdecydować :crazy:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, owszem :)
      mi też. patrzę sobie na niego i się uśmiecham ;)

      to musi być bardzo dziwne uczucie...

      Usuń
  7. Zakupy z Lily Lolo mi się bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami trzeba sobie poprawić humor wydając jeszcze więcej pieniędzy ;) Zakupy z LL są cudne! Baby Lips w wersji kolorowej mi nie przypadł do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ot, paradoks ;) przynajmniej skorzystałam z wyprzedaży... :P
      dlatego na kolorowe BL nie patrzyłam.czytałam natomiast pozytywne opinie na temat niebieskiej wersji nabłyszczającej, więc kupiłam :)

      Usuń
  9. Rosy Glow widziałam w akcji - piękny efekt daje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na sobie jeszcze tego różu nie próbowałam, ale widziałam na zdjęciach i owszem - potrafi pięknie się prezentować :)

      Usuń
  10. róż jest AMAZING! wszystko takie eleganckie i bardzo bardzo przyjemne dla oka. ważne, że poprawia humor :) jestem ciekawa kremu bb, daj znać jak będziesz coś wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. róż bardzo, bardzo cieszy oko. mam dużo tego dobra i pewnie jeszcze poczekałabym z zakupem, ale róż nie jest w stałej ofercie, więc wiadomo... ;)
      dam znać. po pierwszym użyciu nie byłam zachwycona, ale za wcześnie jeszcze na ostateczne osądy ;)

      Usuń
  11. Duet cieni podoba mi się bardzo :)
    Bardzo lubię ten niebieski sztyft Maybelline.
    Świetnie się u mnie sprawdzał. Gdy zużyję, te które mam aktualnie, wrócę do niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam Twoją pozytywną opinię :)

      Usuń
  12. Na pocieszenie powiem Ci, że też się pocieszam kosmetykami, tyle że w moim przypadku to perfumy ;). Bardzo fajne zakupy popełniłaś. Mam nadzieję, że będziesz z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękny zapach ma ogromną moc, więc rozumiem :)

      ja też mam taką nadzieję. czas pokaże ;)

      Usuń
  13. Róż ogromnie mi się podoba, niech Ci wszystko dobrze służy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Remont to przecież samo szczęście :). Super zdobycze. A różane smoky wydaje mi się bardzo obiecujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak.z jednej strony się cieszę, że będę miała ładną kuchnię, jadalnię, że pokoje będą odświeżone. z drugiej - remont trwa już 6 tygodni i od tego czasu tonę w kurzu, czego nienawidzę. a co posprzątam, to po paru godzinach to samo... no i te sprawy do załatwiania. prawie codziennie człowiek jeździ po hurtowniach, bo kleju do płytek zabrakło, bo płytki trzeba dokupić, bo farba się skończyła, bo to i tamto i siamto. wykańcza takie coś psychicznie :/

      Usuń
  15. Super zakupy! Lily Lolo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coraz bardziej lubię tę markę :) mam okropną chrapkę na sypane róże, ale nie chcę pełnowymiarowych opakowań, a odsypek nie sprzedają :(((

      Usuń
  16. Czyli zakupy udane ;D Śliczne te kolorki z Lily Lolo ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja się trzymam odwykowego planu, dlatego stoisko Lily Lolo w Galerii Mokotów planuję omijać z daleka :-)
    Chciałam dziś kupić sztyft Alterry, ale w dwóch Rossmannach wykupiony, co tylko potwierdza jego jakość! Jutro wizyta w trzecim R. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brawo, podziwiam siłę woli :)
      mam nadzieję, że pomadkę upolujesz, bo zdecydowanie warto :)

      Usuń
  18. Kocham matematykę! A pomadkę też mam, tylko różową, ale nie przepadam za nią, szybko znika z ust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie formuły niestety mają to do siebie :/

      Usuń
  19. Z tej pomadki jestem średnio zadowolona, a z minerałami jeszcze się nie poznałam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Minerały są cudowne!
    Wybrałaś obłędne kolory, zazdroszczę :-))

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz bardzo sympatycznego bloga :) Muszę tu częściej zaglądać. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Pasiaczek Lily Lolo mi się marzy. Uwielbiam tego typu rozświetlające róże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też. super jest to, że kolory można dowolnie mieszać :)

      Usuń
  23. Ten róż wygląda niesamowicie! Ciekawią mnie też te nowe pomadki od Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na blogach jest dużo recenzji tych pomadek ;)

      Usuń
  24. Róż prezentuje się pięknie, jestem ciekawa jak wypadnie na policzkach po zmieszaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na chwilę obecną mogę powiedzieć, że jest ciepły, brzoskwiniowy :)

      Usuń
  25. Prosta zasada matematyki = umiesz liczyć? licz na siebie ;) od razu widzę Simplusiowy uśmiszek a la Mona Lisa ;) udane zakupki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Podwójne cienie zdecydowanie wpadły mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwsze zetknięcie z nimi było bardzo udane :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...