sobota, 21 kwietnia 2012

Sleekomania: Sunset (1)



Czy Wam też się tak zdarza, że zrobicie sobie zadowalające cieniowanie, a potem zepsujecie wszystko ociapując się tuszem do rzęs? To właśnie spotkało mnie przy tym makijażu, a niestety nie miałam czasu na poprawki, więc z drżeniem serca wrzucam, co mam. Przepraszam za okropną fuszerkę przy dolnej powiece!


Użyłam:

48 komentarzy:

  1. Gdy się człowiek spieszy, to wiadomo co. Szczyt osiągnęłam kilka razy, gdy władowałam sobie szczotę do oka. Nie dość, że uciapałam makijaż, to jeszcze zaczęłam łzawić.

    Zakochałam się ostatnio w pomarańczowym cieniu z tej paletki.

    Och, te Twoje oczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, też mi się zdarzyło władować szczotę do oka, płakałam przez kilka godzin :P

      ja uwielbiam morelowy cień, choć skubaniec mocno się osypuje

      oczka dziękują :)

      Usuń
  2. No :D Też tak miewam i jak Słomka potrafię sobie szczotę wepchnąć w sam środek oka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, zdarzyło się, zdarzyło; nic przyjemnego :P

      Usuń
  3. ja też. No. To nie jest przyjemne. Dzień dobry :-) :*

    OdpowiedzUsuń
  4. najbardziej denerwuje sie gdy pomaluje rzesy tuszem i zaczyna mnie krecic w nosie - a nie da sie kichnac i nie zamknac oczu - wtedy makijaz musze robic na nowo :(

    OdpowiedzUsuń
  5. A może by tak mocniejsza kreska ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, ja zwykle maluję cieńsze, bardziej mi odpowiadają przy mojej mocno opadającej powiece :)

      Usuń
  6. taaaak, zgadzam się. A najgorzej jak mi się ten tusz odbije na górnej powiece! Wtedy kiszka, bo na dolnej jeszcze zmyjesz i po problemie, ale co z górną skoro jest ona już pomalowana ;) no i tak jak Smieti mówi, najgorzej jak kręci Ci się w nosie - to już po wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo, to mi się bardzo często zdarza. i dupa

      Usuń
  7. Może napiszę coś oczywistego, ale taki tusz bardzo łatwo w większości przypadków usunąć:). Trzeba tylko poczekać aż całkowicie zaschnie (czyli krótko ;) ), a potem elikatnie zetrzeć go suchym patyczkiem do uszu. Wiadomo, ze to spowoduje lekki ubytek w cieniu, ale można się obejść bez zmywania i poprawić go jednym małym "pac" ;). A co do makijażu - prześlicznie wydobywa kolor tęczówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za radę - dla mnie to nie było oczywiste :)

      dziękuję :)

      Usuń
  8. Ładnie :)
    Nie przejmuj się, ja zwykle niszczę swoje misterne cieniowanie bliskie ideału gdy nakładam eyeliner. Albo tusz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, eyeliner również u mnie często psuje cały efekt

      dziękuję :)

      Usuń
  9. Oj ja to się zawsze tuszem muszę upaprać:(

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie takie koloery na powiece się nie sprawdzają bo wyglądam jakbym miała zapalenie spojówek ;) ale u Ciebie jest super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż, takie kolorki podkreślają moją tęczówkę i dobrze się w nich czuję :)

      Usuń
  11. Oj tam, oj tam, od razu ociapując. Jest dobrze! A cieniowanie niesamowicie podkreśla Twoje niebieskie oczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana :* ale ta dolna powieka to rzeczywiście nie najlepiej mi wyszła :(

      Usuń
  12. Każda z nas ma więc nie ma co się tak przejmować :) Makijaż i tak śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. tak, niedawno też doszłam do tego wniosku :)

      Usuń
  14. Zamieńmy się kolorem oczu choć na chwilkę =D

    A jak się spieszymy to zawsze się coś może przytrafić. Sporadycznie mnie też się przytrafiają jakieś przykrości w stylu szczota w oku... Chyba najgorsze co może się przytrafić :( Potem cały dzień oko mnie piecze jakby ktoś w nie wsadził w nóż :O

    Jak ja lubię Twój uśmiech :)) Jest taki szczery!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potwierdzam - szczota w oko to tragedia :D

      dziękuję bardzo :*

      Usuń
    2. To chyba była jakaś zemsta bo zaraz po tym jak napisałam, pomalowałam się i wsadziłam sobie byczą szczotę w oko normalnie... Normalnie nie będę nic więcej mówiła hahaha ;p

      Usuń
    3. ale kto się mścił? tusz? :P

      Usuń
  15. sliczny makijaz! uwielbiam te paletki:))

    OdpowiedzUsuń
  16. paletki Sleeka sa swietne, sama mam jedna, ale jakos nic mi nie wychodzi..

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdarza mi się tak... czasem jest jeszcze coś takiego, że ja tu się cieszę, że wszystko pięknie ślicznie, nieświadomie spojrzę spode łba [np gdy schylam się pod biurko] - a wtedy niedoschnięty tusz zostawia rządek cętek...

    Twoje oczko mimo tej małej skazy i tak mi się podoba. Pomarańczowy bardzo ładnie komponuje się z niebieskim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha, to też mi się przytrafia :D

      uff, cieszę się, że się podoba :) i tak, pomarańcze i korale bardzo do mnie pasują :)

      Usuń
  18. Szczotka w oku to codzienność moja droga. Trza sobie umieć radzić z takimi wypadkami. Wystarczy poczekać aż tusz wyschnie i zadziałać z patyczkiem (kaczorkiem) do uszu. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojjj niestaty zdarza mi się, zwłaszcza jak mam w posiadaniu jakiś trefny tusz;) Kolory z tego makijażu są wprost stworzone dla Ciebie, serio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiem, chodzę w takich makijażach od tygodnia :)

      dzięki :)

      Usuń
  20. mi też się zdarza udziabać tuszem i to zawsze wtedy kiedy się spieszę :P

    OdpowiedzUsuń
  21. o tak właśnie jest dzisiaj słonecznie w stolicy :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...