środa, 12 lipca 2017

Biochemia Urody, tonik/esencja pielęgnacyjna dla cery naczynkowej i wrażliwej na bazie hydrolatu

Nie wiem, czy pamiętacie, ale bardzo polubilam się z łagodzącym tonikiem Pat & Rub w wersji przed rozwodem P&R i Naturativ. Kilka tygodni po wykończeniu tego łagodząco-nawilżającego cuda postanowiłam sprawdzić, czy zestaw dla cery naczynkowej i wrażliwej (8,80 zł) na bazie hydrolatu z róży damascena (16,90 zł)  z Biochemii Urody mógłby być godnym zamiennikiem. 

O właściwościach hydrolatu możecie szerzej poczytać tutaj. Moja naczynkowa cera bardzo go lubi.

Po zmieszaniu wszystkich składników zestawu dla cery naczynkowej i wrażliwej otrzymałam słomkowy płyn o ładnym, różanym zapachu. Przelewałam go sobie porcjami do butelki z atomizerem, bo wolę sobie spryskiwać twarz tonikiem niż wylewać go na wacik, gdzie jego część się siłą rzeczy zmarnuje. Butelka specyfiku wystarczyła mi na około 4,5 miesiąca stosowania dwa razy dziennie.


Tonik może nie okazał się w ogólnym rozrachunku lepszy od wspomnianego we wstępie produktu, ale to nie znaczy, że się z nim nie polubiłam. Bynajmniej. Uważam, że jest naprawdę świetny. Bardzo go doceniam za delikatne działanie nawilżające i zauważalne łagodzenie gry naczyń. O to mi chodziło. Działania antyoksydacyjnego i przeciwzmarszczkowego siłą rzeczy stwierdzić nie mogę, ale silnie w nie wierzę. 

Oczywiście kosmetyk mnie nie podrażniał, nie zapychał, ani nie szczypał w oczy. Wróżę nam wielkrotne spotkania w przyszłości, bo produkt w pełni spełnia moje oczekiwania.

35 komentarzy:

  1. Najważniejsze, że produkt się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to. no ale BU rzadko mnie zawodzi :)

      Usuń
  2. Super, że jesteś zadowolona :) Ja ostatnio wylewam trochę toniku na czystą dłoń i wklepuję w twarz :) I w ten oto sposób zaczęłam lubić Bielendę (tonik korygujący), z którą początkowo się nie dogadywałyśmy ;) Nie chcę używać atomizera bo zawiera kwasy (migdałowy, laktobionowy), nie wiem w jakim stężeniu, ale jednak, jakoś tak na oczy i okolice nie bardzo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najbardziej rozumiem :) pewnie też będę tak robić, jeśli zdecyduję się na tonik z kwasami :)

      Usuń
  3. JA nigdy nie zamawiałęm z Biochemii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno już nie miałam żadnego kosmetyku z Biochemii Urody i muszę przyznać, że trochę się stęskniłam za ich olejkiem myjącym :-) Tego toniku nie znam, ale myślę, że mogłabym się z nim polubić.

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedyś zamawiałam na Biochemii Urody zanim jeszcze założyłam bloga, kupowałam nie tylko toniki i hydrolaty ale mieszałam własne kremy, to była super rozrywka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, że masz same pozytywne doświadczenia?

      Usuń
    2. tak, po za maską ze spiruliną. z powodu strasznego smrodu nie mogłam jej używać

      Usuń
  6. Tonik powinien się rewelacyjnie sprawdzić na mojej naczynkowej cerze, będę o nim pamiętać przy okazji składania zamówienia w BU. Na liście zakupowej mam kilka olejków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy niczego nie zamawiałam z tej stronki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wiele razy. ich kosmetyki bardzo mi służą :)

      Usuń
  8. Nie mogę się doczekać kiedy Naturativ wznowi linię produkcyjną toniku, bo naprawdę mi go brakuje. Kupiłam wersję by Kinga Rusin, ale to już nie jest to - moja skóra czuje różnicę. Niemniej jest dobry, ma też dostępność od ręki (Sephora robi swoje). Co jakiś czas pewnie będę wracać dopóki Naturativ nie poinformuje o dostępności produktu. W między czasie poszłam w inne rejony, odkryłam kilka fajnych esencji.

    Zakupów z BU jako takich nie planuję, choć będę na dłużej w kraju na jesień i może wtedy pokuszę się o wypróbowanie tego zestawu. Może zostanę zaskoczona? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten tonik to ich hit, więc będę mocno zaskoczona, jeśli nie wznowią produkcji.

      Twoja skóra zupełnie inaczej reaguje niż moja, jestem więc ogromnie ciekawa, jak zestaw z BU by sie u Ciebie sprawdził :)

      Usuń
    2. Czyli jednak...ciekawa byłam czy te kosmetyki sygnowane przez K.Rusin są inne od P&R.. Ech, niepotrzebnie namieszali

      Usuń
    3. skoro receptury należały do Naturativ, raczej nie może być inaczej...

      Usuń
  9. jeszcze do niedawna uwazalam tonik za zbedny kosmetyk w mojej pielegnacji, ale obecnie się trochebardziej interesuje w tym temacie :) Na razie jednak pozostaje przy tonikach drogeryjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię kosmetyki z Biochemii Urody, obecnie używam od nich serum oliwkowego i do tego hydrolat oczarowy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam sam różany hydrolat. Generalnie miałam ich wiele z BU i o ile pierwszych kilka butelek działało jak marzenie, tak w którymś momencie moja skóra zaczęła na nie wszystkie reagować uderzeniem gorąca i rumieniem. Nie mam pojęcia dlaczego, ale profilaktycznie odstawiłam je wszystkie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany :(
      moja skóra tak reaguje na hydroaty z ZSK...

      Usuń
  12. Całe wieki nie zamawiałam z Biochemii Urody, aż już prawie zapomniałam o ich olejkach myjących ^ ^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja o nich nigdy nie zapomnę. uwielbiam je :)

      Usuń
  13. Mam wrażenie, że sławnego toniku z Pat&Rub nic nie pobije :D Obecnie używam podobnego produktu z Organique i jest całkiem niezły, ale jednak nie daje takich samych efektów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też wolę spryskać twarz tonikiem niż wylewać go na wacik ;). Często właśnie sobie przekręcam atomizer z innych produktów :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja często przelewam do buteleczki z fajnym, nieplującym atomizerem :)

      Usuń
  15. Przyznam, że tonik to kosmetyk, o którego istnieniu zwykle zapominam. Staram się pracować nad tym, bo wiem jak dużo korzyści ze sobą niesie. SUper, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie zapominam nigdy. lata temu stosowanie toniku weszło mi w krew ;)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...